Jeżeli masz własne buraki z ogródka albo jesienią kupujesz większy zapas na zimę, samo przeniesienie ich do piwnicy nie wystarczy. Warzywa przez cały czas tracą wodę, a do tego reagują na temperaturę i wilgotność otoczenia. W ciepłym, suchym pomieszczeniu szybko robią się pomarszczone i wiotkie. Z kolei nadmiar wilgoci, szczególnie w połączeniu z uszkodzeniami skórki, sprzyja psuciu. Dlatego tak duże znaczenie ma nie tylko to, gdzie trzymasz buraki, ale również w czym je przechowujesz. Papierowa torba czy worek mogą sprawdzić się przy niewielkiej ilości warzyw przeznaczonych do szybkiego wykorzystania. Jeśli jednak planujesz zachować buraki przez sporą część zimy, warto przygotować im bardziej stabilne warunki. Ja wracam wtedy do bardzo prostego sposobu, który pamiętam jeszcze z piwniczki u babci.
WIDEO…
Jak przechowywać buraki na zimę?
Do dłuższego przechowywania buraków możesz wykorzystać suche, czyste trociny z naturalnego, nieimpregnowanego i nielakierowanego drewna. Tak właśnie robiła moja babcia i jej warzywne zapasy zawsze był w świetnym stanie przez calutką zimę. Początkowo może to brzmieć dziwnie, ale działa genialnie, ponieważ trociny tworzą wokół warzyw dodatkową warstwę ochronną. Pomagają więc ograniczyć szybkie zmiany warunków bezpośrednio przy korzeniach i spowalniają utratę przez nie wilgoci. Oddzielają także poszczególne sztuki, a jest to szczególnie przydatne w piwnicach, w których temperatura i wilgotność nie są przez całą zimę idealnie jednakowe.
Same trociny to jednak nie wszystko. Najpierw przygotuj skrzynkę lub inny pojemnik i na dno wsyp warstwę trocin około 2-3 cm. Wyrównaj ją dłonią, a następnie ułóż pierwszą partię buraków. Zostaw jednak między nimi niewielkie odstępy. Najlepiej, żeby poszczególne korzenie nie stykały się ze sobą. Dzięki temu jeden psujący się burak nie ma bezpośredniego kontaktu z kolejnymi.
Buraki zasyp następną warstwą trocin, a na tym ułóż kolejne buraki, ponownie zachowując odstępy, i znów wszystko zasyp. Powtarzaj tę czynność aż do zapełnienia skrzynki. Na samej górze zrób grubszą warstwę trocin (najlepiej około 5 cm), a w ten sposób wszystkie buraki pozostaną otoczone materiałem izolującym je od otoczenia.
Gdzie trzymać tak przygotowane buraki?
Najlepszym miejscem na tak przygotowany zapas jest chłodna piwnica, ziemianka albo inne pomieszczenie o podobnych warunkach. Buraki dobrze znoszą chłód, natomiast zdecydowanie gorzej długotrwałe przechowywanie w temperaturze typowej dla ogrzewanego mieszkania. Im cieplej, tym szybciej tracą wodę i jędrność. Jeśli więc twoja piwnica ma miejsca wyraźnie cieplejsze i chłodniejsze, wybierz to chłodniejsze, pod warunkiem że zimą nie dochodzi tam do przemarzania.
Pojemnika nie ustawiaj również bezpośrednio na mokrej posadzce. Jeżeli podłoga w piwnicy bywa wilgotna, postaw skrzynkę na półce, drewnianych listwach albo stabilnym podwyższeniu. Dzięki temu ograniczysz kontakt dna z wilgocią i ułatwisz przepływ powietrza wokół pojemnika.
Jeśli masz kilka skrzynek, nie musisz od razu otwierać wszystkich. Możesz podzielić buraki na mniejsze partie i sięgać kolejno po każdą z nich. Jest to wygodne zwłaszcza wtedy, gdy przechowujesz kilkadziesiąt kilogramów warzyw. Zamiast za każdym razem przekopywać jedną wielką skrzynię, otwierasz mniejszy pojemnik.
Pamiętaj też, że warunki w piwnicy zmieniają się wraz z pogodą. Inaczej może być tam w łagodnym październiku, inaczej podczas styczniowych mrozów, a jeszcze inaczej na początku wiosny. Właśnie dlatego zapasu nie warto zostawiać na kilka miesięcy bez żadnej kontroli, tylko regularnie do nich zaglądać.
Czytaj także:
- Mój wujek suszy grzyby na kaloryferze sprytnym sposobem. Nie chodzi o nitkę ani gazetę
- Nie koszyk, nie pojemnik. Ząbki czosnku przechowuję tylko w ten sposób i nigdy mi się nie psują
- Marchew i buraki na zimę przechowuję sprawdzonym sposobem dziadka. Nie ma mowy o żadnej pleśni