Marchew i pietruszka to dla mnie jedne z tych warzyw, których zawsze warto mieć trochę w zapasie. Wrzucam je do rosołu, ścieram na surówkę, dodaję do sosu albo kroję na kawałki i piekę razem z ziemniakami. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy kupuję większy zapas, bo wtedy trzeba odpowiednio się nimi zająć. W moim domu rodzinnym zawsze obowiązywała prosta zasada. Babcia pilnowała jej jak oka w głowie i dzięki temu warzywa długo zachowywały świeżość. 

WIDEO…

player placeholder

Zanim schowasz marchew i pietruszkę, zrób z nimi 1 rzecz

Babcia zawsze miała własne warzywa z ogródka i co roku przechowywała je po mistrzowsku. Pamiętam, jak powtarzała mi, żeby nie zostawiać marchwi ani korzenia pietruszki z dużą natką, jeśli mają poleżeć dłużej. Dlaczego natka jest tu takim problemem? Marchew czy korzeń pietruszki z pięknym zielonym pióropuszem wyglądają bardzo efektownie, ale przydaje się to tylko przez chwilę. Po przyniesieniu do domu sytuacja się zmienia, ponieważ to właśnie te zielone części sprzyjają utracie wilgoci z korzenia. 

Nie chodzi jednak o to, aby odkroić natkę razem z kawałkiem korzenia. Ja zostawiam przy korzeniu około 0,5 cm łodyg, aby nie naruszyć warzywa. To bardzo ważne rozróżnienie, bo czym innym jest skrócenie łodyżek znajdujących się nad korzeniem, a czym innym odkrojenie kawałka samego warzywa. Nie ścinaj „czapeczki” marchewki czy pietruszki razem z miąższem, ponieważ każde przecięcie czy głębsze uszkodzenie powierzchni korzenia tworzy miejsce, od którego warzywo może zacząć się szybciej psuć.

Zobacz także:
marchew i pietruszka
Fot. Getty Images, Vanja Baltic

Jak przechowywać marchew i korzeń pietruszki?

Zasada jest prosta: powinno być chłodno, wilgotno i bez dużych wahań temperatury. Zazwyczaj wrzuca się więc warzywa po prostu do lodówki, ale nie można tego robić byle jak i byle gdzie. Włóż je do szuflady na warzywa, najlepiej w perforowanym woreczku lub pojemniku, który ograniczy wysychanie. Niektórzy wykładają też wcześniej szufladę kawałkiem ręcznika papierowego, jednak tutaj konieczne jest regularne wymienianie takiej papierowej podkładki. 

A jeżeli masz wyjątkowo duże zapasy z działki albo kupujesz marchew i pietruszkę od rolnika, w większych workach, przyda się chłodna piwnica lub inne miejsce o stabilnej, niskiej temperaturze. Nie każda piwnica będzie jednak dobrym wyborem. Jeśli takie narażone jest na przemarzanie, nie wróży to dobrze warzywom, dlatego zanim umieścisz tam cały jesienny zbiór, warto sprawdzić temperaturę zwykłym termometrem.

Sucha szafka w chłodnej spiżarni też będzie dobrym rozwiązaniem. Wybierz tylko odpowiednie pojemniki na warzywa, a najlepiej sprawdzają się przewiewne skrzynki lub kosze. Po wrzuceniu tam marchewek i pietruszki nie można jednak tak po prostu zapomnieć o zapasach aż do wiosny. Raz na jakiś czas koniecznie trzeba sprawdzić, czy któryś korzeń nie mięknie, nie ma plam albo śladów pleśni. Takie podejrzane sztuki natychmiast należy usunąć, bo szybko mogą popsuć cały zapas. 


Czytaj także: