Sezon na fasolkę szparagową zawsze wykorzystuję do maksimum. Najbardziej lubię młode, jędrne strączki, które właściwie nie wymagają żadnych dodatkowych zabiegów. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy fasolka trochę poleży albo trafią mi się starsze, wyrośnięte strączki. Takie sztuki często mają wyraźne łyko, czyli twardą nitkę biegnącą wzdłuż strąka. Samo gotowanie nie zawsze rozwiązuje problem. Fasolka może zrobić się miękka, a włókno nadal pozostanie twarde i będzie przeszkadzało podczas jedzenia. Dlatego zanim zabiorę się za odcinanie końcówek, robię z fasolką jedną rzecz.
WIDEO…
Jak szybko usunąć łyko z fasolki szparagowej?
Zacznij od dokładnego umycia fasolki. Na tym etapie nie odcinaj jeszcze końcówek, tylko przełóż całe strąki do dużej miski albo garnka. Naczynie powinno być na tyle obszerne, żeby fasolka nie była bardzo mocno ściśnięta. Następnie zagotuj wodę i zalej nią strąki. Wody daj tyle, aby fasolka miała z nią dobry kontakt. Jeśli część strąków wypływa, możesz je delikatnie przemieszać. Teraz najważniejszy jest czas. Zostaw fasolkę we wrzątku przez ok. 1 minutę.
Nie chodzi o jej ugotowanie. Ten krótki zabieg ma jedynie ułatwić dalsze przygotowanie strąków. Po minucie odlej gorącą wodę. Fasolkę możesz na moment przelać chłodniejszą wodą albo po prostu poczekać, aż będzie można swobodnie wziąć ją do ręki. Dopiero teraz zacznij odcinać końcówki. Nie przecinaj jednak od razu wszystkiego do końca. Natnij lub odłam koniec strąka i pociągnij za twardą niteczkę biegnącą wzdłuż jego boku.
Po wcześniejszym kontakcie z wrzątkiem powinna odchodzić znacznie sprawniej. Czasami zejdzie niemal w całości za jednym pociągnięciem. Jeśli fasolka ma włókna po obu stronach, powtórz czynność z drugiego końca i gotowe. Właśnie dlatego nie warto najpierw mechanicznie odcinać obu końcówek całej porcji fasolki. Pozostawiony koniec działa trochę jak uchwyt, za który można złapać i pociągnąć, a przy łykowatych strąkach taki drobiazg bardzo usprawnia pracę.

Metoda 1-minutowa, ale czy zawsze?
Trzeba jednak podkreślić, że chociaż ta metoda działa świetnie, 1 minuta nie zawsze jest sztywną regułą. To dobry punkt wyjścia dla fasolki, która ma już wyczuwalne włókna, ale nie jest bardzo stara. Jeśli strąki są wyjątkowo duże, grube i wyrośnięte, możesz pozostawić je we wrzątku przez ok. 2 minuty. Nie przedłużaj jednak tego etapu bez potrzeby. Fasolka będzie później normalnie gotowana, dlatego zbyt długie trzymanie jej w gorącej wodzie może sprawić, że zacznie mięknąć już podczas przygotowywania. Szczególnie młoda, cienka fasolka potrzebuje bardzo krótkiego potraktowania wrzątkiem, a często w ogóle nie wymaga usuwania włókien.
Najlepiej zrobić prosty test. Po pierwszej minucie kąpieli we wrzątku sprawdź jeden strąk i po prostu spróbuj odłamać mu końcówkę, a potem pociągnąć za włókno. Jeśli nadal mocno trzyma się fasolki i od razu się urywa, daj strąkom jeszcze chwilę, a jeśli łatwo odchodzi - nie przedłużaj moczenia „na wszelki wypadek”.
Czytaj także:
- Fasolka szparagowa wychodzi jędrna i ma piękny kolor. Sprytny myk podsłuchałam w barze mlecznym
- Smród po gotowaniu kalafiora to już nie mój problem. Wrzucam do garnka 1 tani dodatek
- Świeże kurki czyszczę metodą 1-minutową. Nie nasiąkają wodą, a po piasku nie ma śladu



























