Zasmażka jest skuteczna, jednak łatwo dodać jej za dużo i otrzymać ciężki, mączny sos. Śmietana z kolei zmienia smak i kolor potrawy, a do niektórych dań po prostu nie pasuje. Ten sposób działa i, moim zdaniem, jest o wiele smaczniejszy. Musisz go wypróbować.

WIDEO

player placeholder

Sprytny patent na zgęszczanie potraw podpatrzyłam u prawdziwego szefa kuchni

O tym sposobie dowiedziałam się przypadkiem, gdy narzekałam zaprzyjaźnionemu kucharzowi, że moje sosy często wymagają ratowania mąką. Poradził mi, żebym zamiast przygotowywać zasmażkę czy śmietanę, wykorzystała składnik, który zazwyczaj już znajduje się w garnku. Chodziło o cebulę.

Sekret nie polega jednak na wrzuceniu kilku kawałków surowego warzywa pod koniec gotowania. Cebula musi stać się bardzo miękka. Możesz drobno ją posiekać, powoli zeszklić na niewielkiej ilości tłuszczu, a następnie dusić razem z pozostałymi składnikami. W czasie obróbki mięknie, traci ostrość i nabiera łagodniejszego, słodkawego smaku.

Zobacz także:

Jeśli zależy ci na naprawdę gładkiej konsystencji, cebulę trzeba następnie rozdrobnić. Możesz zblendować cały sos, jeżeli jego charakter na to pozwala, albo wyjąć część płynu wraz z miękką cebulą, zmiksować i ponownie wlać do garnka. Tak powstaje naturalne warzywne puree, które nadaje potrawie więcej „ciała”.

Nie oczekuj jednak efektu identycznego jak po dodaniu mąki czy skrobi. Cebula najlepiej sprawdza się wtedy, gdy sos jest tylko trochę za rzadki. Dzięki temu otrzymasz aksamitną, naturalną konsystencję bez charakterystycznego posmaku zasmażki.

Jak zagęścić sos lub zupę cebulą? Oto praktyczne rady

Najlepszy efekt osiągniesz, jeśli pomyślisz o zagęszczaniu już na początku gotowania. Pokrój cebulę drobno i podsmażaj ją spokojnie, aż zmięknie. Nie przypalaj jej – mocno zrumieniona może wprowadzić do delikatnego dania niepotrzebną gorycz i dominujący aromat.

Następnie dodaj pozostałe składniki oraz płyn i gotuj potrawę wystarczająco długo, aby kawałki cebuli stały się bardzo miękkie. Pod koniec zmiksuj je z częścią sosu. Jeśli masa nadal jest zbyt rzadka, gotuj ją jeszcze chwilę bez przykrycia. 

Drugi sposób to wykorzystanie uprzednio upieczonej cebuli. Można ją upiec w całości, odkroić przypalona skórkę, a resztę zblendować z częścią sosu lub zupy dodać do całości. Pierwszy sposób wykorzystuje, gdy się spieszę, drugi - gdy ma być wyjątkowo smacznie, bo pieczona cebula ma wyjątkowy, delikatny smak.

Wykorzystanie cebuli do zagęszczania ma kilka zalet. Nie wprowadzasz do dania mącznego smaku, a jednocześnie wykorzystujesz warzywo, które i tak stanowi bazę ogromnej liczby polskich potraw. Dobrze uduszona czy upieczona cebula dodaje też łagodnej słodyczy, dlatego może równoważyć kwaśne pomidory czy intensywny smak grzybów.

Metodę możesz zastosować również w zupach. Jeśli nie chcesz miksować całej zawartości garnka, nabierz chochlę lub dwie zupy wraz z ugotowaną cebulą i innymi miękkimi warzywami. Zblenduj na gładko, wlej z powrotem i zagotuj. Konsystencja stanie się pełniejsza, ale w garnku nadal pozostaną kawałki pozostałych składników.

Do tych sosów i zup cebula pasuje najlepiej

Patent nie jest uniwersalny, bo cebula ma własny smak. Najlepiej stosuj go tam, gdzie jej aromat naturalnie współgra z pozostałymi składnikami.

Świetnym przykładem jest sos grzybowy. Kurki, pieczarki czy grzyby leśne bardzo dobrze łączą się ze smażoną cebulką, więc jej większa ilość nie wydaje się przypadkowym dodatkiem. Po zmiksowaniu otrzymasz gładką bazę bez konieczności przygotowywania zasmażki.

Podobnie jest z sosami mięsnymi, zwłaszcza podawanymi do duszonej wieprzowiny lub wołowiny. Cebula może długo dusić się razem z mięsem, przejmując smak sosu. Pod koniec część rozgotowanych warzyw możesz zmiksować z płynem. To dobry sposób na wykorzystanie cebuli także w sosie powstałym podczas duszenia pieczeni.

Wypróbuj tę metodę również w sosach pomidorowych. Łagodna słodycz długo duszonej cebuli dobrze współgra z kwaskowatością pomidorów. Sprawdzi się więc zarówno w prostym sosie do makaronu, jak i w pomidorowej bazie do duszonych warzyw czy pulpetów.

W przypadku zup dobrym wyborem będą pomidorowa, grzybowa, cebulowa oraz zupy warzywne, w których cebula już jest częścią bazy smakowej. Możesz wykorzystać ten patent także przy gulaszowej czy zupach z soczewicą i fasolą. Cebulowe puree zwiększy ich gęstość, a jednocześnie nie będzie smakowało jak obcy dodatek.

Ostrożniej postępuj natomiast z bardzo delikatnymi zupami, w których zależy ci na subtelnym smaku głównego składnika. Duża ilość cebuli mogłaby go zdominować. Nie jest to więc zamiennik mąki odpowiedni do absolutnie każdego garnka.


Czytaj także: