Ryba prosto z patelni, z rumianą skórką lub chrupiącą panierką, to dla wielu z nas smak dobrze znany z domu. Problem zaczyna się wtedy, gdy po obiedzie trzeba otworzyć wszystkie okna, a charakterystyczny aromat zdążył już przejść na firanki, kanapę czy ubrania. Szczególnie daje się to we znaki w kuchni połączonej z salonem. Możesz oczywiście wietrzyć mieszkanie i szybko umyć patelnię, ale warto zadziałać jeszcze wcześniej. Jest na to bardzo prosty domowy sposób. Potrzebujesz tylko 1 taniego produktu, który prawdopodobnie i tak masz w lodówce.
WIDEO…
Co zrobić, żeby ryba nie śmierdziała podczas smażenia?
Aby zniwelować nieprzyjemny zapach, który roznosi się po całym domu, przed usmażeniem ryby, najpierw wymocz ją w mleku. Taka mleczna kąpiel pomaga złagodzić charakterystyczny zapach ryby, ale nie powinna pozbawić jej naturalnego smaku, a to ważna różnica. Nie chodzi przecież o to, żeby po usmażeniu filet niczym nie pachniał i niczym nie smakował. Dobra ryba nadal powinna smakować rybą. Chcemy jedynie ograniczyć tę ciężką, długo utrzymującą się woń, która jest najbardziej dokuczliwa podczas smażenia.
Do mleka warto wrzucić liść laurowy i ziele angielskie. Dzkięki takim przyprawom mleczna kąpiel jeszcze lepiej wpłynie na rybie mięso i stanie się ono genialnie aromatyczne i po prostu smaczniejsze. Nie przesadzaj jednak z ilością takich dodatków. Jeden liść i kilka ziaren w zupełności wystarczą. Jeśli wrzucisz dużą garść przypraw, efekt nie stanie się dzięki temu lepszy, bo to ryba ma pozostać głównym smakiem potrawy.

Jak moczyć rybę w mleku?
Przygotowanie jest banalnie proste. Włóż filety do niezbyt dużego naczynia, dodaj liść laurowy i 1-2 ziarenka ziela angielskiego, a potem całość zalej zimnym mlekiem. Użyj tyle płynu, żeby kawałki ryby były całkowicie zanurzone. Naczynie z zalaną rybą przykryj i włóż do lodówki i pozostaw filety w mleku przez około 30-60 minut. Nie musisz moczyć ich przez kilka godzin, a tym bardziej zostawiać w ten sposób przez cały dzień. Krótkie moczenie przed smażeniem w zupełności wystarczy.
Pamiętaj przy tym o jednej ważnej zasadzie - ryby nie zostawiaj na ten czas na kuchennym blacie. Mleko i surowa ryba powinny pozostawać w chłodzie, dlatego od razu po przygotowaniu naczynia włóż je do lodówki. Po upływie 30-60 minut wyjmij filety i bardzo dokładnie osusz je ręcznikiem papierowym. Dopiero wtedy dopraw rybę tak, jak lubisz najbardziej i przygotuj do smażenia tak jak zwykle.
Ten ostatni etap ma większe znaczenie, niż może się wydawać. Mokry filet położony na rozgrzanym tłuszczu będzie mocno pryskał, a zamiast od razu się rumienić, zacznie się częściowo dusić. Jeśli zależy ci na ładnie usmażonej rybie, po moczeniu jej w mleku nie pomijaj osuszania.
Jak smażyć rybę, żeby zapach był mniej dokuczliwy?
Moczenie w mleku może bardzo pomóc, ale nie oznacza, że podczas smażenia ryba stanie się całkowicie bezwonna. Na zapach w mieszkaniu wpływa również sposób smażenia. Warto więc połączyć kilka prostych zasad. Przede wszystkim dobrze rozgrzej patelnię. Ryba położona na zbyt chłodnym tłuszczu nie zacznie się od razu rumienić. Będzie oddawała wodę, a smażenie niepotrzebnie się przedłuży. Z drugiej strony nie doprowadzaj tłuszczu do dymienia. Przegrzany olej sam zaczyna wydzielać nieprzyjemny zapach, który miesza się z aromatem ryby i jeszcze pogarsza sytuację.
Smaż więc na odpowiednio rozgrzanym, ale niedymiącym tłuszczu. Nie przepełniaj również patelni. Jeżeli masz kilka dużych filetów, lepiej przygotować je w dwóch turach niż upychać wszystkie naraz. Po wrzuceniu dużej ilości chłodnej ryby temperatura patelni gwałtownie spada i zamiast szybkiego smażenia zaczyna się powolne podgrzewanie oraz odparowywanie wody.
W czasie smażenia włącz okap od samego początku, a nie dopiero wtedy, gdy zapach zacznie ci przeszkadzać. Jeśli możesz, uchyl również okno. Po skończonym smażeniu nie zostawiaj na kuchence patelni z resztkami tłuszczu. Gdy tylko będzie to bezpieczne, zajmij się jej umyciem. Przypalone drobinki panierki i tłuszcz pozostawione na patelni potrafią pachnieć jeszcze długo po obiedzie.
Czytaj także:
Smakuje lepiej niż dorsz i prawie nie ma ości. Ta ryba z Bałtyku to niedoceniany skarb
Wszyscy chcą ode mnie ten przepis na zupę rybną. Moim sekretem są te 2 przyprawy
Odkryłam idealne ciasto do ryby smażonej. Wystarczy 1 szklanka tego złocistego napoju



























