Latem fasolka szparagowa często pojawia się na polskich stołach i nic dziwnego, bo jest tania, łatwo ją przygotować i nie potrzebuje wielu dodatków. Ugotowane strączki wystarczy polać masłem z bułką tartą i przepyszny sezonowy obiad za grosze jest gotowy. Problem pojawia się jednak przy gotowaniu, które wydaje się banalne, ale łatwo je przeciągnąć. Chwila nieuwagi i chrupiące strączki robią się sflaczałe, w przygaszonym kolorze. Jak temu zaradzić? Ja podsłuchałam jakiś czas temu genialną metodę w barze mlecznym i od tej pory jestem jej wierna.
WIDEO…
Dlaczego fasolka robi się szara i sflaczała?
Zanim jednak przejdziemy do triku, zacznijmy od omówienia przyczyny problemu. Sflaczała i szaro-bura fasolka to najczęściej wina zbyt długiego gotowania, ale nie tylko w tym tkwi problem. Częstym błędem jest również wrzucanie fasolki do zimnej wody i dopiero późniejsze doprowadzanie wszystkiego do wrzenia. Da się ugotować ją w ten sposób, ale znacznie trudniej kontrolować efekt.
Problemem może być również mieszanie w jednym garnku bardzo cienkich i wyjątkowo grubych strączków. Cienkie będą już gotowe, kiedy grube pozostaną twarde i w efekcie na koniec połowa zostaje przeciągnięta. Jeśli kupiona fasolka mocno różni się rozmiarem, możesz ją wcześniej przebrać - najgrubsze sztuki wrzuć minutę lub dwie wcześniej, a dopiero potem dodaj te drobniejsze.
Jak ugotować fasolkę szparagową, żeby zachowała kolor i jędrność?
W barach mlecznych fasolkę szparagową przygotowuje się w dużych ilościach, dlatego liczą się proste i powtarzalne sposoby. Jakiś czas temu podczas obiadu właśnie w takim miejscu udało mi się podsłuchać od pani kucharki świetny trik, aby do garnka z wodą oprócz soli wsypać odrobinę cukru. Początkowo wydało mi się to dziwne, ale cukier dodany do wody podtrzymuje kolor strączków i świetnie podkreśla naturalny smak fasolki.
Trik z cukrem trzeba jednak obowiązkowo połączyć z krótkim gotowaniem. Samo słodzidło nie uratuje fasolki pozostawionej na ogniu przez pół godziny. Jeśli więc chcesz uzyskać naprawdę dobry efekt, nie czekaj, aż strąki staną się zupełnie miękkie. Dobrze ugotowana fasolka powinna bez problemu dać się ugryźć, ale jednocześnie stawiać lekki opór. Właśnie wtedy najlepiej smakuje i dobrze trzyma kształt po przełożeniu na talerz.
Ile gotować fasolkę szparagową?
Wszystko zależy od konkretnych strączków. Bardzo młoda, cienka fasolka może być gotowa już po około 7 minutach, natomiast grubsze i starsze strączki mogą potrzebować 10, a nawet 15 minut. Najlepiej więc robić testy na bieżąco. Pierwszy strączek wyjmij wcześniej, niż podpowiada ci przyzwyczajenie. Odczekaj chwilę, żeby się nie poparzyć, i spróbuj. Fasolka powinna być ugotowana w środku, ale nadal sprężysta. Jeśli mocno chrupie i ma surowy posmak, daj jej jeszcze minutę lub dwie, a potem sprawdź ponownie.
Kiedy uznasz, że jest gotowa, od razu ją odcedź. Jeśli ma trafić bezpośrednio na talerz, nie zostawiaj jej na długo w gorącym garnku. Rozgrzane naczynie i para nadal ją ogrzewają, więc lepiej przełóż ją do miski lub na półmisek i dopiero wtedy dodaj masło, bułkę tartą czy inne dodatki.
Czytaj także:
- Ta sałatka do słoików z fasolki szparagowej uzależnia od pierwszego kęsa. Możesz ją jeść od razu albo zachować na zimę
- Jak zamrozić fasolkę szparagową – krótki poradnik
- Zapomnij o fasolce z bułką tartą. Podaj ją na 1 z 3 prostych sposobów, dzięki którym zabłyśniesz



























