Racuchy powinny być puszyste w środku, rumiane na zewnątrz i przyjemnie lekkie, ale podczas smażenia łatwo zamienić je w małe „gąbki” pełne oleju. Nawet dobre ciasto nie pomoże, jeśli źle przygotujesz patelnię. Jest jednak prosty patent, który przed laty podpatrzyłam u kucharki pracującej w barze mlecznym. Potrzebujesz tylko 1 łyżki produktu, który prawdopodobnie stoi w twojej kuchennej szafce.

WIDEO

player placeholder

Dlaczego racuchy chłoną tyle tłuszczu podczas smażenia?

Przyczyną tłustych racuchów bardzo często jest nieodpowiednia temperatura smażenia. Jeśli położysz porcję ciasta na niedostatecznie rozgrzanym oleju, zanim powierzchnia racucha zdąży się ściąć, zacznie on wchłaniać tłuszcz.

Dlatego nie spiesz się z nakładaniem pierwszej partii. Olej powinien być dobrze rozgrzany, ale nie może dymić. Po włożeniu ciasta wokół jego brzegów powinny od razu pojawić się drobne bąbelki.

Zobacz także:

Znaczenie ma również konsystencja samego ciasta. Jeżeli jest bardzo rzadkie, rozpływa się po patelni i trudniej uzyskać grube, puszyste racuchy. W przypadku ciasta drożdżowego daj mu też odpowiednio dużo czasu na wyrośnięcie.

Nie przepełniaj patelni. Gdy położysz na niej zbyt wiele zimniejszych porcji ciasta jednocześnie, temperatura tłuszczu może gwałtownie spaść. Lepiej smażyć racuchy partiami i zachować między nimi trochę miejsca.

Żeby mieć pewność, że racuchy nie wchłoną tłuszczu, robię jeszcze jedną ważną rzecz.

Kucharka z baru mlecznego wlewała 1 łyżkę octu do oleju

Ten patent pierwszy raz zobaczyłam w barze mlecznym. Kucharka przed smażeniem racuchów dolewała do oleju na patelni 1 łyżkę octu. Kiedy zapytałam, po co to robi, odpowiedziała, że dzięki temu racuchy nie nasiąkają tłuszczem tak mocno. 

I właśnie na tym polega „metoda 1 łyżki”. Do oleju przeznaczonego do smażenia dodaj 1 łyżkę octu. Zrób to przed mocnym rozgrzaniem patelni i zachowaj ostrożność, ponieważ ocet zawiera wodę, a płyn w kontakcie z gorącym tłuszczem może pryskać.

Traktuj jednak ten patent jako dodatek do prawidłowej techniki, a nie sposób na naprawienie wszystkich błędów podczas smażenia. Jeśli olej będzie za chłodny, racuchy nadal mogą wyjść tłuste.

Temperatura oleju jest równie ważna

Niezależnie od zastosowania „metody 1 łyżki” pilnuj temperatury patelni. Zbyt wysoka temperatura sprawi, że racuch szybko zrobi się ciemny z zewnątrz, podczas gdy jego środek może pozostać niedopieczony.

Najlepiej utrzymuj średnią moc palnika i obserwuj pierwszą partię. Jeśli racuch rumieni się błyskawicznie, zmniejsz ogień. Jeżeli natomiast długo pozostaje blady i niemal nie skwierczy, pozwól olejowi mocniej się rozgrzać przed dołożeniem następnej porcji.

Nie dolewaj również dużej ilości zimnego oleju w połowie smażenia bezpośrednio pod racuchy. Jeśli tłuszczu zaczyna brakować, uzupełnij go i daj mu chwilę na ponowne osiągnięcie odpowiedniej temperatury.

Każdą partię smaż na złoty kolor z obu stron. Racuchy obracaj dopiero wtedy, gdy spód jest już dobrze ścięty. Dzięki temu łatwiej zachowają kształt.

Co zrobić z racuchami zaraz po zdjęciu z patelni?

Nawet dobrze usmażone racuchy będą miały na powierzchni trochę tłuszczu. Dlatego przygotuj wcześniej duży talerz wyłożony ręcznikiem papierowym. Po zdjęciu z patelni od razu układaj na nim gotowe sztuki.

Nie przykrywaj gorących racuchów szczelnie drugim talerzem ani pokrywką. Uwięziona para sprawi, że chrupiąca, rumiana powierzchnia szybko zrobi się wilgotna i miękka.

Dopiero po krótkim odsączeniu przełóż racuchy na talerz i podawaj z ulubionymi dodatkami. Możesz oprószyć je cukrem pudrem, podać z konfiturą albo przygotować wersję z jabłkami.


Czytaj także: