Przepis na kopytka to niby nic trudnego: ziemniaki, mąka, czasem jajko, trochę soli. W praktyce jednak właśnie przy tak krótkiej liście składników najłatwiej o błąd, a największym problemem jest zazwyczaj mąka. W wielu przepisach znajdziesz konkretną liczbę gramów podaną na kilogram ziemniaków, ale ja od dawna bardziej ufam pewnej śląskiej proporcji niż wadze czy szklance. 

WIDEO

player placeholder

Dlaczego kopytka wychodzą twarde?

Zanim jednak przejdziemy do śląskiego triku, zacznijmy od przyczyny problemu. Podczas robienia kopytek łatwo wpaść w pułapkę, bo gdy ciasto lepi się do dłoni, odruchowo sypiemy więcej mąki. Na stolnicy wszystko zaczyna wyglądać bardzo dobrze, wałeczki łatwo się formują, nóż przecina je bez problemu, a kopytka mają idealne brzegi. Dopiero po ugotowaniu okazuje się jednak, że są twarde i ciężkie.

Znaczenie ma również sposób wyrabiania, a kopytka nie lubią długiego zagniatania. Nie musisz wyrabiać ciasta przez kilka minut, aż zrobi się idealnie gładkie i sprężyste, a wręcz przeciwnie. Połącz składniki możliwie szybko, a kiedy masa jest jednolita i można uformować z niej wałek, natychmiast zakończ zagniatanie.

Zobacz także:

Jest jeszcze jedna rzecz - ciasto ziemniaczane z czasem staje się coraz bardziej wilgotne i klejące. Dlatego po jego przygotowaniu nie zostawiaj go na pół godziny na blacie. Od razu podziel je na części, uformuj wałeczki, pokrój kopytka i gotuj.

Jak przygotować idealnie miękkie kopytka? Zrób to „po śląsku”

Zacznij od wyboru dobrych ziemniaków, a najlepiej sprawdzają się tu odmiany o dość wysokiej zawartości skrobi, czyli mączyste. Po ugotowaniu powinny być miękkie, ale nie nasiąknięte wodą. Odcedź je bardzo dokładnie, a następnie zostaw jeszcze na chwilę w gorącym garnku, aby resztki wilgoci odparowały. Im mniej zbędnej wody zostanie w ziemniakach, tym mniej mąki będzie potrzebowało ciasto.

Jeszcze ciepłe ziemniaki przeciśnij przez praskę, przełóż do miski lub szerokiego garnka i wyrównaj ich powierzchnię. Teraz podziel masę na 4 równe części, wyjmij jedną ćwiartkę i puste miejsce wypełnij mąką pszenną. Wsypuj ją do momentu, aż jej powierzchnia znajdzie się mniej więcej na tym samym poziomie co ziemniaki. Ten trik możesz znać z przepisu na kluski śląskie, ale mało kto wie, że przy kopytkach też sprawdza się idealnie. 

Warto przy tym zaznaczyć jedną rzecz. To metoda odmierzania zaczerpnięta ze sposobu przygotowywania klusek śląskich, a nie przepis na kluski śląskie. W klasycznych kluskach śląskich puste miejsce uzupełnia się zwykle mąką ziemniaczaną, a przy kopytkach w to miejsce wsypujesz mąkę pszenną. Dzięki temu wykorzystujesz bardzo wygodny patent na zachowanie proporcji, ale otrzymujesz ciasto właściwe dla kopytek.

kopytka do gotowania
Fot. AdobeStock, Krzysztof Matloch

Jak gotować kopytka? Kilka ważnych zasad

Nawet dobrze przygotowane ciasto można zepsuć podczas gotowania, dlatego warto zapamiętać parę złotych zasad. Najważniejszy jest odpowiednio duży garnek. Wodę lekko posól i doprowadź do wrzenia, a następnie zmniejsz ogień tak, żeby nadal była bardzo gorąca, ale nie kotłowała się gwałtownie. Mocno bulgocząca woda może obijać delikatne kluski o siebie i o ścianki garnka.

Kopytka potrzebują miejsca, dlatego nie wrzucaj całej przygotowanej porcji naraz. Jeśli w garnku zrobi się tłok, kluski mogą się sklejać, temperatura wody gwałtownie spadnie, a delikatne ciasto będzie długo leżało w gorącej wodzie, zanim zacznie się właściwie gotować. Po chwili możesz bardzo delikatnie przejechać drewnianą łyżką lub łopatką po dnie garnka, żeby sprawdzić, czy któreś kopytko się do niego nie przykleiło.

Kiedy kluski wypłyną na powierzchnię, daj im jeszcze krótki moment. Przy klasycznych kopytkach zwykle wystarczą około 2 minuty od wypłynięcia. Dokładny czas zależy jednak od ich wielkości, dlatego najlepiej wyłowić jedną sztukę i spróbować. Nie gotuj ich „na wszelki wypadek” przez dodatkowe kilka minut, bo mogą zacząć zbyt mocno pęcznieć i tracić kształt.


Czytaj także: