Placki ziemniaczane należą do tych dań, które robi się prosto i tylko z kilku zwykłych składników, a mimo to można przy nich spędzić sporo czasu. Najwięcej pracy zwykle zajmują tu rzecz jasna ziemniaki. Trzeba je obrać, zetrzeć, uważać na palce, potem umyć tarkę i blat, na którym prawie zawsze zostaje trochę ziemniaczanej masy. Jeśli robisz placki dla kilku osób, po kilku minutach ręczne tarcie przestaje być przyjemną częścią gotowania. Dlatego coraz częściej omijam tarkę i sięgam po prostsze rozwiązanie. Zobacz, o czym mowa i też spróbuj ułatwić sobie życie.

WIDEO

player placeholder

Jak zrobić placki ziemniaczane bez tarki?

Kiedy jakiś czas temu dowiedziałam się, że można po prostu krótko zblendować ziemniaki, byłam nastawiona sceptycznie, ale mimo to postanowiłam spróbować. Okazało się, że ten patent jest genialny w swojej prostocie i od tej pory nie używam już tarki do szykowania masy ziemniaczanej na placki. Aby jednak wszystko wyszło, trzeba trzymać się jednej złotej zasady.

Otóż nie chodzi o to, żeby zmienić ziemniaki w zupełnie gładki koktajl. Właśnie na tym etapie najłatwiej popełnić błąd, bo jeśli masa będzie zbyt rzadka, placki mogą wyjść miękkie i nasiąknięte tłuszczem. Jeśli natomiast dobrze dobierzesz ziemniaki, krótko je rozdrobnisz i odpowiednio przygotujesz masę do smażenia, różnica między wersją z tarki i z blendera będzie naprawdę niewielka. 

Zobacz także:

Placki ziemniaczane z blendera - o tym trzeba pamiętać

Ziemniaki najpierw obierz, opłucz i pokrój na mniejsze kawałki. Dodaj także cebulę. Możesz wrzucić ją bezpośrednio do ziemniaków. Dzięki temu nie trzeba jej osobno ścierać ani siekać, a jej sok od razu połączy się z masą. Ja zwykle dodaję jedną niewielką cebulę na około kilogram ziemniaków. Jeśli lubisz mocniejszy smak, możesz dać większą.

Zacznij od kilku krótkich impulsów. Włącz blender na 2-3 sekundy, wyłącz, sprawdź masę i w razie potrzeby powtórz. Powinna przypominać bardzo drobno starte ziemniaki, ale nie może być zupełnie płynna. Małe kawałeczki są nawet wskazane, bo podczas smażenia pomagają uzyskać bardziej wyczuwalną strukturę i chrupiące brzegi. Jeśli korzystasz z blendera ręcznego, przełóż pokrojone ziemniaki do wysokiego naczynia. W tym przypadku również pracuj pulsacyjnie. Blender ręczny łatwo rozdrabnia dół masy znacznie mocniej niż górę, dlatego co kilka sekund przemieszaj ziemniaki łyżką i dopiero wtedy miksuj dalej.

Po rozdrobnieniu ziemniaków prawdopodobnie zobaczysz trochę płynu. To normalne, więc nie dodawaj od razu dużej ilości mąki. Najpierw przełóż masę na sitko albo lekko odciśnij ją w dłoniach. Płynu po ziemniakach nie wylewaj jednak od razu do zlewu. Jeśli odstawisz go na kilka minut, na dnie naczynia pojawi się jasny osad - naturalna skrobia ziemniaczana. Ostrożnie wylej wodę z wierzchu, a skrobię dodaj z powrotem do masy, a dzięki temu placki lepiej się zwiążą i będą potrzebowały mniej mąki.

Do około kilograma ziemniaków dodaj jajko, niewielką ilość mąki, sól i pieprz. Zacznij od 1-2 łyżek mąki. Jeżeli masa trzyma się na łyżce i nie przypomina zupy, więcej zwykle nie potrzeba. Dopiero jeśli jest wyraźnie płynna, wsyp 1 dodatkową łyżkę. Soli nie dodawaj dużo wcześniej, ponieważ przyspiesza puszczanie wody przez ziemniaki. Najlepiej dopraw masę tuż przed rozpoczęciem smażenia i od razu nakładaj ją na patelnię.

A gdy masa jest już gotowa, pozostaje już tylko wykłądać ją łyżką na rozgrzany olej i cierpliwie czekać, aż placuszki pięknie zarumienią się z każdej strony. Dobrze jest wykładać je na talerz z kawałkiem ręcznika papierowego, a dzięki temu nie będą aż takie tłuste. 


Czytaj także: