Niedzielny rosół to jedna z tych potraw, przy których każdy dom ma własne zasady. Jedni nie wyobrażają sobie wywaru bez kawałka wołowiny, inni stawiają na kurę, a jeszcze inni mieszają w jednym garze kilka rodzajów mięsa. Różnice dotyczą też przypraw, ilości marchewki, opalania cebuli czy nawet tego, czy zbierać szumowiny. Na Śląsku można jednak spotkać jeszcze jeden charakterystyczny zwyczaj, który sprawia, że smak i aromat zupy jest dużo lepszy.
WIDEO…
Co wyróżnia śląski rosół? 1 niepozorny składnik robi całą robotę
Przepis na rosół po śląsku wyróżnia się tym, że razem z włoszczyzną do garnka obowiązkowo trafia kawałek kapusty. Nie chodzi przy tym o ugotowanie kapuśniaku ani o to, żeby liście kapusty pływały później w każdym talerzu. Kapusta pełni tu podobną funkcję jak pozostałe warzywa, czyli oddaje swój smak, a po ugotowaniu można ją wyjąć. Różnica jest subtelna, ale wyczuwalna, ponieważ kapusta dodaje lekkiej słodyczy i dodatkowej warzywnej głębi. W takim wywarze można też wychwycić delikatnie orzechową nutę.
A jaką kapustę wybrać? Może być to zarówno ta zwykła biała, jak i włoska. Smak tej drugiej jest nieco łagodniejszy i bardziej złożony, więc idealnie sprawdzi się na pierwszą próbę gotowania takiego rosołu. Kapustę przed gotowaniem dokładnie obejrzyj. Zdejmij zewnętrzne liście, jeżeli są uszkodzone albo zwiędnięte, następnie opłucz warzywo.
Najważniejszy jest jednak umiar. Jeśli gotujesz duży garnek rosołu, nie musisz wrzucać do niego całej główki. Do około 3-4 litrów wywaru zacznij od niedużego kawałka kapusty o wadze mniej więcej 100-150 g. Może to być gruby klin albo kilka zwiniętych liści. Przy pierwszej próbie lepiej dać jej mniej niż za dużo. Rosół nadal powinien smakować przede wszystkim mięsem, włoszczyzną i przyprawami.

Fot. AdobeStock, agneskantaruk
Jak ugotować dobry rosół po śląsku? Kapusta to nie wszystko
Zacznij od mięsa, a najlepszy efekt daje połączenie drobiu i wołowiny. Możesz wykorzystać kurę lub porcję rosołową z kurczaka i dołożyć kawałek szpondra. W śląskich recepturach można spotkać właśnie wywary łączące wołowinę z drobiem. W śląskich przepisach przepisów pojawia się także rostbef wołowy, porcja rosołowa z kurczaka i dodatkowo szyja indyka.
Na duży rodzinny gar przygotuj około 1-1,5 kg mięsa. Włóż je do garnka i zalej mniej więcej 3-4 litrami zimnej wody. To ważne, jeśli zależy ci na wywarze, a nie na mięsie, które ma pozostać maksymalnie soczyste. Podgrzewaj wszystko powoli, a kiedy na powierzchni pojawi się szara piana, zbierz ją drobnym sitkiem lub łyżką. Następnie zmniejsz ogień i od tego momentu pilnuj, by rosół tylko lekko mrugał. W śląskich przepisach również pojawia się zasada gotowania wywaru na małym ogniu, bez gwałtownego wrzenia.
Przygotuj warzywa: 2-3 marchewki, 1-2 korzenie pietruszki, kawałek selera, kawałek pora i 1 cebulę. Cebulę przekrój na pół i koniecznie opal ją nad płomieniem. Dołóż kawałek kapusty włoskiej. Jeżeli obawiasz się, że jej smak okaże się zbyt mocny, dodaj ją nieco później i gotuj przez ostatnie 60-90 minut. To dobre rozwiązanie szczególnie przy pierwszym podejściu do takiego rosołu.
Dorzucić możesz również kilka ziaren pieprzu, 2-3 ziarna ziela angielskiego i liść laurowy. Z tym ostatnim warto zachować ostrożność. Rosół gotuje się długo, więc kilka dużych liści potrafi zdominować smak. Jeśli lubisz lubczyk, włóż kilka łodyżek pod koniec gotowania.
Teraz pozostaje najważniejszy składnik, czyli czas. Nie próbuj przyspieszać rosołu mocnym ogniem. Daj mu co najmniej 2-3 godziny spokojnego gotowania. Jeżeli używasz starej kury i wołowiny, możesz gotować jeszcze dłużej. Tak zwana nudelzupa gotowana jest przez 3 godziny, a później jeszcze przez 30 minut z natką i lubczykiem.
Czytaj także:
- Rosół wyjdzie ci klarowny za każdym razem. Wrzuć do garnka 1 dodatkowy składnik za grosze
- Przepis na tę kultową zupę mam od rodowitej Greczynki. Dodaje 1 oryginalny składnik do smaku
- Jak zrobić rosół? To niedzielny klasyk. Sprawdź 3 przepisy na różne wersje



























