Klarowny rosół uchodzi za wzór dobrze ugotowanej zupy. Powinien mieć złocisty kolor, wyraźny aromat mięsa i warzyw oraz być na tyle przejrzysty, żeby bez problemu można było zobaczyć makaron leżący na dnie talerza. W praktyce jednak nie zawsze tak wychodzi, ale to jeszcze nie koniec świata. Możesz spróbować go wyklarować, a jednym z najstarszych domowych sposobów jest wykorzystanie białek jaj. Początkowo może to brzmieć dość dziwnie, ale tego patentu używały już nasze babcie.
WIDEO…
Babcina metoda na szybkie klarowanie rosołu
Kiedy surowe białko jaja trafia do gorącego wywaru, zaczyna się natychmiastowo ścinać i zatrzymuje bardzo drobne cząstki mięsa i tłuszczu, które unoszą się w płynie i odpowiadają za jego zmętnienie. Powstają większe skupiska ściętego białka, które dużo łatwiej później usunąć. Możesz zauważyć, że po dodaniu białka rosół przez chwilę wygląda nawet gorzej. Pojawiają się w nim jasne kłaczki, a powierzchnia może przypominać trochę zupę z rozdrobnionym jajkiem. Nie oznacza to, że coś poszło nie tak. Właśnie w tych kłaczkach zatrzymują się drobinki, których wcześniej nie dało się łatwo odcedzić.
Po prawidłowym klarowaniu rosół powinien być wyraźnie bardziej przezroczysty, ale jego smak praktycznie się nie zmienia. Białko nie ma intensywnego aromatu i po przecedzeniu w garnku nie powinny zostać jego wyczuwalne fragmenty, dlatego nie musisz się bać, że w rosole będzie jakiś inny niż zwykle posmak.

Jak klarować rosół białkami? Kilka ważnych zasad
Do przeciętnego garnka rosołu zwykle wystarczy 1 lub 2 białka. Jeśli masz około 2 litrów wywaru, zacznij od jednego. Przy 4-5 litrach lepiej użyć dwóch. Nie ma sensu dodawać ich zbyt dużo, bo nadmiar jajka wcale nie sprawi, że rosół stanie się dwukrotnie bardziej przejrzysty, a może utrudnić późniejsze przecedzanie.
Białka możesz lekko roztrzepać widelcem, ale nie ubijaj ich na pianę. Chodzi jedynie o rozluźnienie ich struktury. Następnie wlej je do ciepłego rosołu i przez krótką chwilę bardzo delikatnie zamieszaj. Kiedy wywar zacznie się ponownie nagrzewać, białko zacznie się ścinać. Ważne, żeby nie mieszać wtedy rosołu bez przerwy. Zbyt intensywne poruszanie płynu rozbije tworzące się skupiska białka i cały proces będzie mniej skuteczny. Najlepiej pozwolić mu spokojnie działać, a następnie przecedzić wywar przez bardzo drobne sitko, gazę albo czystą bawełnianą ściereczkę.
Teraz przychodzi najważniejszy moment, czyli przecedzanie, a tutaj zwykłe sitko kuchenne może okazać się zbyt rzadkie. Zatrzyma większe fragmenty białka, ale część drobniejszych przedostanie się z powrotem do garnka. Dlatego najlepiej wyłożyć sitko kawałkiem gazy albo czystą, cienką ściereczką. Ustaw sitko nad drugim garnkiem i powoli przelewaj rosół. Nie naciskaj mocno na białko i nie wyciskaj go przez materiał. W ten sposób ponownie wprowadzisz do płynu część drobinek, które wcześniej udało się oddzielić.
Czytaj także:
- Klarowny rosół bez szumowin i nadmiaru tłuszczu. Stosuję sprawdzoną metodę z babcinego zeszytu
- Śląski rosół zachwyca smakiem dzięki 1 dodatkowi. Reszta Polski nie wrzuca go do garnka i wiele traci
- Rosół wyjdzie ci klarowny za każdym razem. Wrzuć do garnka 1 dodatkowy składnik za grosze



























