Sucha zgnilizna wierzchołkowa nie jest chorobą grzybową, lecz zaburzeniem fizjologicznym związanym z niedostatecznym dopływem wapnia do rozwijających się owoców. Najczęściej sprzyjają jej nieregularne podlewanie, uszkodzenie korzeni lub problemy z pobieraniem wapnia przez roślinę. Wśród ogrodników od lat popularnością cieszy się domowy preparat przygotowywany z octu i kredy malarskiej. Choć jego skuteczność nie została potwierdzona w badaniach naukowych, u mnie w ogrodzie mikstura zadziałała doskonale.
WIDEO…
Wystarczą dwa składniki. W wyniku reakcji powstaje substancja odżywcza: octan wapnia
Do przygotowania preparatu potrzebujesz:
- 250 ml octu jabłkowego lub winnego o stężeniu 6%,
- 100 ml dobrze wymieszanej zawiesiny kredy malarskiej przygotowanej z 130 g kredy i 1 litra wody,
- wody do uzupełnienia objętości do 5 litrów.
Najpierw wlej ocet do większego naczynia, a następnie dodaj zawiesinę kredy. Po chwili rozpocznie się intensywna reakcja z wydzielaniem dwutlenku węgla. To naturalny proces świadczący o tym, że kwas octowy reaguje z węglanem wapnia. Gdy burzenie ustanie, dolej wodę do objętości 5 litrów i dokładnie wymieszaj.
Tak przygotowany roztwór zawiera rozpuszczalny octan wapnia, który może być wykorzystany do oprysku roślin.
Oprysk wykonuję rano lub wieczorem. Liście powinny zostać równomiernie pokryte
Preparat najlepiej stosować w dzień bezdeszczowy, wcześnie rano albo wieczorem, gdy słońce nie operuje już tak mocno. Opryskuj dokładnie liście i rozwijające się owoce, starając się równomiernie pokryć całą roślinę cienką warstwą cieczy.
Nie wykonuj zabiegu podczas upałów ani na mocno nagrzanych roślinach. Tak jak w przypadku innych oprysków, wysokie temperatury mogą zwiększać ryzyko uszkodzenia tkanek.
Sam oprysk nie wystarczy. Najważniejsze jest to, co dzieje się przy korzeniach
Nawet zwolennicy tej domowej mikstury podkreślają, że nie zastąpi ona prawidłowej pielęgnacji pomidorów. Sucha zgnilizna wierzchołkowa najczęściej pojawia się wtedy, gdy roślina ma utrudniony transport wapnia do owoców.
Dlatego przede wszystkim pilnuję równomiernego podlewania. Nie dopuszczam do naprzemiennego przesuszania i zalewania gleby, ponieważ takie wahania utrudniają pobieranie wody i składników pokarmowych.
Staram się również ściółkować ziemię wokół pomidorów. Warstwa słomy, kory lub kompostu ogranicza parowanie i pomaga utrzymać bardziej stabilną wilgotność podłoża. Warto także zadbać o odpowiedni odczyn gleby, ponieważ zbyt niskie lub zbyt wysokie pH może utrudniać pobieranie wapnia przez korzenie.
O tym warto pamiętać przed wykonaniem oprysku
Choć przepis jest popularny wśród ogrodników-amatorów, trzeba mieć świadomość jego ograniczeń. Najważniejszą rolę w zapobieganiu suchej zgniliźnie odgrywa prawidłowe nawadnianie i utrzymanie dobrych warunków wzrostu. Skuteczność takiego domowego oprysku nie została potwierdzona w badaniach, choć u mnie preparat zadziałał.
Jeżeli na owocach pojawiły się już charakterystyczne, ciemne i zapadnięte plamy, uszkodzona tkanka nie zregeneruje się. Celem takich działań jest raczej ograniczenie pojawiania się problemu na kolejnych owocach niż uratowanie tych, które zostały już porażone.
Warto też przed pierwszym zastosowaniem wykonać próbny oprysk na kilku liściach i odczekać dobę. Jeżeli nie pojawią się oznaki uszkodzenia, dopiero wtedy opryskaj pozostałe rośliny. Dzięki temu ograniczysz ryzyko niepożądanej reakcji, szczególnie gdy korzystasz z domowej receptury przygotowywanej samodzielnie.
Czytaj także:
- W upały podlewam ogród według 5 żelaznych zasad. Rośliny są zdrowe, bujne i kwitną na potęgę
- Wrzuć te nasiona do gruntu, a wiosną rośliny eksplodują kwiatami. Jak ci się poszczęści, zakwitną jeszcze jesienią
- To nie mączniak, ani zgnilizna czy wciornastki. Zbagatelizowałam objawy i straciłam wszystkie krzaczki pomidorów



























