Pod koniec lata i na początku jesieni patrzę na zielone pomidory z coraz większą niepewnością. W dzień słońce jeszcze grzeje, rośliny wyglądają dobrze, a na krzakach wiszą dorodne grona. Potem przychodzi noc, temperatura spada i nagle zaczyna się walka o każdy owoc. Właśnie wtedy warto sięgnąć po rozwiązanie, które znają doświadczeni ogrodnicy.
WIDEO…
Luźna osłona z włókniny chroni grono pomidorów przed nocnym chłodem. Nie owijaj owoców ciasno, bo potrzebują powietrza
Włóknina ogrodowa działa jak lekki koc. Nie ogrzeje pomidorów tak jak szklarnia, ale ograniczy szybkie wychładzanie owoców i osłoni je przed zimnym powietrzem. To ważne, bo zielone pomidory najlepiej dojrzewają wtedy, gdy noce nie są zbyt chłodne. Gdy temperatura regularnie spada, proces wybarwiania zwalnia, a roślina zaczyna gorzej radzić sobie z pobieraniem składników. Owoce mogą wtedy długo pozostawać twarde i zielone.
Weź cienką białą włókninę i wytnij kawałek większy niż grono. Dobrze, aby materiał osłaniał owoce z boków i od góry, ale nie przylegał do nich jak bandaż. Załóż go wieczorem, kiedy słońce już nie grzeje, a liście są suche. Zbierz materiał delikatnie pod gronem i przymocuj go luźno miękkim sznurkiem, klamerką albo kawałkiem starej bawełnianej tasiemki. Nie ściskaj łodygi. Nie wiąż też włókniny tuż przy samych pomidorach, bo przy wilgoci i braku przewiewu łatwiej o gnicie.
Najlepiej osłaniaj grona położone nisko albo te, które wiszą po chłodniejszej stronie krzaka. To właśnie one najczęściej odczuwają nocne spadki temperatury. Wybierz owoce największe, dobrze wykształcone i bez plam. Nie trać czasu na bardzo drobne pomidorki, które dopiero co się zawiązały. Pod koniec sezonu nie wszystkie zdążą dojrzeć, dlatego warto skierować uwagę na te, które mają największą szansę trafić później na kanapkę lub do sałatki.
Zakładaj włókninę wieczorem, a zdejmuj ją zaraz o poranku. Ten rytm pomaga pomidorom dojrzewać bez zawilgocenia
Najważniejsza zasada jest prosta: włóknina nie może zostać na gronie przez cały dzień. Gdy rano robi się jaśniej i temperatura zaczyna rosnąć, zdejmij osłonę. Pomidor potrzebuje światła, a roślina potrzebuje swobodnego obiegu powietrza. Materiał pozostawiony na długo zatrzymuje wilgoć. W chłodniejszym okresie to prosta droga do problemów z chorobami grzybowymi, zwłaszcza gdy krzak jest gęsty i długo schnie po nocy.
Wstań rano, zajrzyj do ogrodu i sprawdź, czy na włókninie nie osiadła rosa. Zdejmij ją ostrożnie, strzepnij wilgoć i rozłóż materiał w suchym miejscu. Nie chowaj mokrej włókniny od razu do worka, bo szybko zrobi się nieprzyjemnie wilgotna. Gdy wyschnie, wykorzystasz ją kolejnej nocy. Przy kilku krzakach pomidorów przygotuj sobie od razu kilka kawałków. Wtedy wieczorem nie będziesz szukać nożyczek ani zastanawiać się, czym przymocować osłonę.
Nie zakładaj włókniny zbyt wcześnie, kiedy popołudnie jest jeszcze ciepłe. Pod materiałem może zebrać się wilgoć, a tego chcesz uniknąć. Poczekaj do wieczora, najlepiej wtedy, gdy ziemia i liście nie są już nagrzane słońcem. Osłona ma pomagać przetrwać zimną noc, a nie tworzyć duszną kryjówkę. Ten drobny szczegół robi dużą różnicę i wiele osób o nim zapomina.
Nie czekaj, aż zimno zatrzyma dojrzewanie zielonych pomidorów. Wybierz grona, które naprawdę warto ratować
Zanim zaczniesz okrywać pomidory, uporządkuj krzak. Usuń chore liście, pożółkłe części i pędy, na których nie ma już sensownych owoców. Nie wycinaj jednak nagle połowy rośliny, bo możesz ją niepotrzebnie osłabić. Wystarczy, że poprawisz dostęp powietrza wokół wybranych gron. Dzięki temu rosa szybciej obeschnie, a włóknina nie będzie dotykała mokrych liści. Przy okazji od razu lepiej zobaczysz, które pomidory mają już lekko mleczny kolor. To dobry znak, że dojrzewanie ruszyło.
W chłodne noce nie podlewaj pomidorów późnym wieczorem. Ziemia po podlaniu długo oddaje wilgoć, a roślina ma wtedy trudniejsze warunki. Podlej ją rano, prosto przy ziemi, nie mocząc liści ani owoców. Zrezygnuj też z mocnego nawożenia azotem. Pod koniec sezonu nie zależy ci już na nowych liściach i kolejnych kwiatach. Chcesz, żeby energia rośliny poszła w owoce, które już wiszą na krzaku.
Gdy zapowiada się prawdziwy przymrozek, sama włóknina na pojedynczym gronie może nie wystarczyć. W takiej sytuacji zbierz większe, zdrowe zielone pomidory i przenieś je do domu. Ułóż je w skrzynce albo na tacy, w jednym miejscu, bez ściskania. Trzymaj je w temperaturze pokojowej, z dala od ostrego słońca. Możesz położyć obok dojrzałe jabłko lub banana, ponieważ wydzielają gaz, który przyspiesza dojrzewanie. Codziennie zaglądaj do owoców i od razu odkładaj te, które miękną albo mają plamy.
Czytaj także:
- Zaprzyjaźniony sadownik pokazał mi, jak kształtować drzewka owocowe. Jesień to najlepszy na to czas
- Zbierasz deszczówkę? Tak zrobisz jesienny „serwis” i wydłużysz żywotność zbiornika
- Nie wrzucaj fusów z kawy do doniczek. Jest miejsce, w którym dużo lepiej przysłużą się twoim roślinom



























