Szara pleśń potrafi pojawić się w najmniej odpowiednim momencie, zwykle wtedy, gdy pomidory są już duże, jędrne i prawie gotowe do zerwania. Sama dobrze wiem, jak boli widok pięknych owoców obok chorych liści albo pędów. Na szczęście nie musisz rezygnować ze wszystkich pomidorów z takiego krzaka. Trzeba tylko spokojnie oddzielić zdrowe sztuki od podejrzanych i od razu dobrze się nimi zająć.

WIDEO

player placeholder

Najpierw obejrzyj każdy pomidor. Zdrowy owoc poznasz nie tylko po kolorze, ale przede wszystkim po twardej skórce

Gdy zauważysz szarą pleśń na pomidorach, nie zrywaj wszystkich owoców do jednego wiadra. Weź koszyk, miskę albo płaską skrzynkę i oglądaj owoce pojedynczo. Wybieraj do zachowania wyłącznie pomidory twarde, całe, bez pęknięć i bez najmniejszej brunatnej, miękkiej plamki. Skórka ma być napięta i sucha. Nawet małe wgłębienie, wodnista kropka czy miejsce, które lekko ugina się pod palcem, powinny zapalić ci czerwoną lampkę.

Takiego pomidora nie odkładaj obok zdrowych zbiorów. Nie próbuj też wycinać chorego fragmentu z owocu, który zrobił się miękki. Pleśń może rozwijać się głębiej, niż widać na skórce, a przechowywanie takiej sztuki razem z dobrymi pomidorami to proszenie się o kolejne straty. Owoce z wyraźnymi zmianami od razu wyrzuć. Nie odkładaj ich na później, bo w domu szybko zaczną psuć następne.

Zobacz także:

Wybieraj pomidory do zabiegu najlepiej zaraz po zbiorze. Nie zostawiaj ich na kilka godzin w nagrzanej szklarni, na tarasie ani w zamkniętym samochodzie. Ciepło i wilgoć sprzyjają problemom, a osłabione owoce znacznie gorzej znoszą późniejszą kąpiel. Zbieraj je delikatnie, nie ściskaj w dłoni i nie układaj wysoko jeden na drugim. Każde obtłuczenie może stać się miejscem, od którego zacznie się psucie.

Kąpiel pomidorów trwa tylko dwie minuty. Temperatura 50 do 52 stopni pomoże ci zadbać o zdrowe zbiory bez używania żadnych preparatów

Przygotuj dużą miskę lub garnek, czystą wodę, termometr kuchenny, minutnik oraz papierowy ręcznik. Wlej wodę i sprawdź jej temperaturę termometrem. Powinna mieć od 50 do 52 stopni Celsjusza. Nie zgaduj na oko. Woda, która dla dłoni wydaje się po prostu gorąca, może mieć zupełnie inną temperaturę, a w tym zabiegu różnica kilku stopni naprawdę ma znaczenie.

Do tak przygotowanej wody włóż tylko zdrowe, twarde pomidory z krzaków, na których wystąpiła szara pleśń. Zanurz je na dokładnie 2 minuty. Nie gotuj pomidorów, nie trzymaj ich w wodzie dłużej i nie dolewaj wrzątku w trakcie, gdy temperatura zacznie spadać. Lepiej przygotuj mniejszą porcję i kontroluj wszystko spokojnie.

Nie wrzucaj do miski zbyt wielu owoców naraz. Zimne pomidory mogą obniżyć temperaturę wody, a wtedy zabieg nie będzie przebiegał tak, jak powinien. Wkładaj po kilka sztuk, szczególnie gdy masz niewielki garnek. Sprawdzaj termometr przed każdą kolejną partią. Gdy woda zrobi się zbyt chłodna, wymień ją albo ostrożnie podgrzej, a potem znów zmierz temperaturę.

Po dwóch minutach wyjmij pomidory czystą łyżką cedzakową albo ręką, ale rób to delikatnie. Nie przelewaj ich lodowatą wodą. Od razu rozłóż owoce na papierowym ręczniku, zostawiając między nimi trochę miejsca. Dokładne osuszenie to bardzo ważna część całej pracy. Mokra skórka i ciasne ułożenie mogą sprawić, że wilgoć zostanie przy pomidorach, a tego po problemie z pleśnią zdecydowanie nie chcesz.

Po kąpieli nie chowaj pomidorów w głębokiej misce, bo wilgoć szybko zepsuje twój wysiłek. Ułóż je pojedynczo i zaglądaj do nich regularnie

Osuszone pomidory przechowuj w jednej warstwie. Rozłóż je na tacy, płaskim talerzu, w skrzynce wyłożonej papierem albo w szerokim koszyku. Nie przykrywaj ich szczelnie folią i nie upychaj w worku. Powietrze musi swobodnie krążyć wokół każdego owocu. Dzięki temu szybko zauważysz też, czy któryś pomidor zaczyna się zmieniać.

Codziennie obejrzyj zbiory. Wystarczy chwila po śniadaniu albo podczas robienia obiadu. Gdy zobaczysz nową plamkę, pomarszczoną skórkę albo poczujesz, że owoc zrobił się miękki, odłóż go od razu na bok. Taki pomidor wykorzystaj tylko wtedy, gdy jest w pełni zdrowy w środku i nie ma oznak zepsucia. Gdy masz choć cień wątpliwości, nie ryzykuj i go wyrzuć. 

Warto też wrócić do krzaków. Usuń chore liście, pędy i owoce, a potem wynieś je z ogrodu. Nie zostawiaj ich pod pomidorami i nie dokładaj do zwykłego kompostu. Przewietrz szklarnię, ogranicz moczenie liści podczas podlewania i podlewaj rośliny przy ziemi. Zrywaj dojrzałe owoce na bieżąco, bo przeładowany krzak szybciej łapie wilgoć i gorzej przesycha po nocy.


Czytaj także: