Puste grządki szybko zarastają chwastami, a deszcz i słońce stopniowo pogarszają strukturę gleby. Właśnie dlatego doświadczeni ogrodnicy od lat wykorzystują tak zwane poplony. Nie uprawia się ich dla plonu, lecz dla korzyści, jakie przynoszą ziemi. Poprawiają zawartość materii organicznej, chronią glebę przed erozją i mogą ograniczać rozwój niektórych chorób oraz nicieni. Poplony są jednym z najprostszych sposobów na poprawę żyzności gleby bez konieczności sięgania po duże ilości nawozów.
WIDEO…
1. Gorczyca biała. Rośnie błyskawicznie i pomaga utrzymać glebę w dobrej kondycji
Jeżeli zwolniło ci się miejsce po wczesnych warzywach, gorczyca biała będzie jednym z najlepszych wyborów. Kiełkuje już po kilku dniach i bardzo szybko tworzy gęstą zieloną masę, która skutecznie zagłusza chwasty. Jej korzenie spulchniają wierzchnią warstwę gleby, a po przekopaniu wzbogacają ją w materię organiczną.
Gorczyca jest ceniona również dlatego, że należy do roślin fitosanitarnych. W odpowiednich warunkach może ograniczać liczebność części nicieni glebowych i poprawiać zdrowotność stanowiska. To właśnie dlatego często wysiewa się ją po zbiorze ziemniaków, cebuli czy czosnku.
Pamiętaj jednak o jednej ważnej zasadzie. Nie wysiewaj gorczycy przed planowaną uprawą innych roślin kapustnych, takich jak kapusta, kalafior, brokuł czy rzodkiewka. Należą do tej samej rodziny i mogą być porażane przez te same choroby.
2. Facelia błękitna. Poprawia strukturę gleby i przyciąga zapylacze
Facelia od lat należy do najczęściej polecanych roślin poplonowych. Ma jedną ogromną zaletę: nie jest blisko spokrewniona z większością warzyw uprawianych w ogrodzie, dlatego łatwo włączyć ją do płodozmianu.
Jej silnie rozwinięty system korzeniowy rozluźnia glebę i poprawia jej strukturę. Po przekopaniu zielonej masy zwiększa się zawartość materii organicznej, która wpływa na pojemność wodną oraz aktywność mikroorganizmów glebowych.
Jeżeli pozwolisz facelii zakwitnąć, stanie się także cennym źródłem nektaru dla pszczół i innych owadów zapylających. W przypadku typowego poplonu zwykle przekopuje się ją jednak wcześniej, zanim zacznie drewnieć. Dzięki temu rozkłada się znacznie szybciej.
3. Łubin. Naturalnie wzbogaca glebę w azot
Jeżeli zależy ci na poprawie zasobności gleby, warto zwrócić uwagę na łubin. To roślina motylkowata, która żyje w symbiozie z bakteriami brodawkowymi wiążącymi azot z powietrza. Dzięki temu po przyoraniu lub przekopaniu pozostawia część tego cennego składnika w glebie dla kolejnych roślin.
Nie oznacza to jednak, że łubin zastąpi nawożenie w każdym ogrodzie. Ilość azotu, jaka pozostaje dostępna dla następnych upraw, zależy od wielu czynników, między innymi od gatunku, terminu siewu i warunków glebowych. Mimo to rośliny motylkowate od dawna stanowią ważny element upraw regenerujących glebę.
Łubin potrzebuje nieco więcej czasu niż gorczyca czy facelia, dlatego najlepiej wysiać go zaraz po zwolnieniu grządki.
Kiedy siać poplon i co zrobić przed zimą: o tym łatwo zapomnieć
Większość poplonów letnich wysiewa się od końca lipca do końca sierpnia, zaraz po zbiorze warzyw. Im wcześniej trafią do gruntu, tym więcej zielonej masy zdążą wytworzyć przed nadejściem chłodów.
Przed siewem usuń resztki po poprzednich uprawach i lekko spulchnij ziemię. Nasiona wysiej równomiernie, a następnie delikatnie zagrab. Jeżeli sierpień jest suchy, podlej grządkę, aby przyspieszyć kiełkowanie.
Większość ogrodników przekopuje poplon jesienią, zanim rośliny wydadzą nasiona. Coraz częściej jednak zaleca się pozostawienie zielonej masy na powierzchni gleby przez zimę lub płytkie wymieszanie jej z wierzchnią warstwą ziemi. Ogranicza to zaburzanie życia biologicznego gleby i zmniejsza ryzyko utraty materii organicznej. Takie podejście jest zgodne z aktualnymi zaleceniami dotyczącymi ochrony gleby.
Najważniejsze jest jedno. Nie zostawiaj pustych grządek na kilka miesięcy. Nawet prosty poplon wysiany po letnich zbiorach sprawi, że wiosną gleba będzie bardziej pulchna, bogatsza w materię organiczną i lepiej przygotowana pod kolejne warzywa.
Czytaj także:
- Moje ogórki i pomidory nie więdną nawet w upały. Sprytny sposób podlewania podpowiedział mi wuj-ogrodnik
- Zwiędłe od upału surfinie stawiam na nogi w trimiga. Metoda babci Jagody działa zawsze i bez pudła
- Tych 5 rzeczy nigdy nie rób w ogrodzie w upał. Nie posłuchasz, rośliny ucierpią



























