Mirabelki kiedyś nie były owocami, za które trzeba było płacić na targu. Drzewka rosły na miedzach, przy polnych drogach, na skrajach gospodarstw i w miejscach, o które nikt specjalnie nie dbał. Pod koniec lata i na początku jesieni ich gałęzie uginały się od drobnych, żółtych śliwek. Wystarczyło zabrać koszyk, nazbierać owoców, wrócić z nimi do domu i zrobić z nich przetwory.

WIDEO

player placeholder

Zimą trudno znaleźć lepszy dodatek do naleśników czy świeżej chałki niż konfitura z mirabelek. Przekonałam się o tym podczas niejednych ferii zimowych spędzonych u babci na Podlasiu. A przepis babci Anieli na konfitury z tych śliwek do dzisiaj wykorzystuję w mojej kuchni i jestem pewna, że córka, gdy dorośnie, też go zabierze na dalszą drogę życia.

Z mirabelek zrób konfiturę, a nie zwykły dżem

Nie rozgotowuj owoców na jednolitą masę. Cały urok tej konfitury polega na tym, żeby w gęstym, złocistym syropie zostały kawałki mirabelek. Są znacznie delikatniejsze niż wiśnie czy duże śliwki, dlatego obchodź się z nimi ostrożnie i nie mieszaj zawartości garnka zbyt energicznie.

Zobacz także:

Najbardziej pracochłonne będzie drylowanie. Mirabelki są niewielkie, a pestka dość mocno trzyma się miąższu. Możesz użyć drylownicy do wiśni, ale przy dużej porcji nie zawsze się sprawdza. Babcinym sposobem jest zwykła szpilka do włosów. Wsuń jej zaokrąglony koniec w owoc i spróbuj wypchnąć pestkę, jak najmniej uszkadzając śliwkę. Po wydrylowaniu każdą partię przejrzyj. Pestka pozostawiona w słoiku skutecznie psuje przyjemność z późniejszego jedzenia.

Nie pomijaj również kilkukrotnego zalewania owoców gorącym syropem. To właśnie ten sposób różni konfiturę od dżemu. Nie gotujesz mirabelek długo razem z cukrem. Najpierw wyciągasz z nich sok, później zagęszczasz syrop, a owoce trafiają do niego dopiero na sam koniec. Dzięki temu mają większą szansę zachować kształt.

Przepis na konfiturę z żółtych mirabelek

Do przepisu wybierz naprawdę dojrzałe owoce. Powinny być żółte, aromatyczne i lekko miękkie, ale jeszcze nie rozpadające się w dłoniach. Niedojrzałe mirabelki mogą być bardzo kwaśne, natomiast przejrzałe trudno wydrylować bez zamiany miąższu w papkę. 

Składniki:

  • 2,5 kg dojrzałych żółtych mirabelek, po usunięciu pestek
  • 1,5 kg cukru

Sposób przygotowania:

  1. Umyj mirabelki i dokładnie je osusz. Przebierz owoce i odrzuć wszystkie nadpsute, spleśniałe oraz mocno uszkodzone sztuki. Usuń pestki za pomocą drylownicy albo szpilki do włosów. Po zakończeniu dokładnie sprawdź owoce, żeby żadna pestka nie została w środku.
  2. Przygotuj szeroki garnek lub inne płaskie naczynie. Układaj mirabelki warstwami i każdą z nich przesypuj cukrem. Na samej górze rozsyp ostatnią warstwę cukru.
  3. Przykryj naczynie i pozostaw owoce na 2-4 godziny. W tym czasie mirabelki zaczną puszczać sok, a część cukru się rozpuści.
  4. Postaw naczynie na niewielkim ogniu. Powoli podgrzewaj zawartość i bardzo delikatnie poruszaj owocami, żeby cukier rozpuścił się w wypływającym soku. Na tym etapie nie doprowadzaj mirabelek do długiego gotowania.
  5. Ustaw sito nad drugim garnkiem i ostrożnie odcedź owoce. Sam sok z cukrem zagotuj. Gorącym syropem ponownie zalej mirabelki i pozostaw je do całkowitego wystudzenia.
  6. Jeszcze raz odcedź owoce. Tym razem sam syrop gotuj przez około 40-60 minut, aż wyraźnie zgęstnieje i jego objętość zmniejszy się mniej więcej o połowę. Pilnuj garnka, ponieważ pod koniec syrop robi się coraz gęstszy.
  7. Włóż mirabelki do wrzącego syropu. Doprowadź całość kilka razy do krótkiego wrzenia. Nie mieszaj mocno łyżką, żeby nie rozgnieść delikatnych owoców (chyba, że tego chcesz). Jeśli na powierzchni pojawi się piana, zbierz ją łyżką. Gotowe mirabelki powinny nabrać lekko szklistego wyglądu.
  8. Przygotuj czyste, wyparzone słoiczki i nowe lub nieuszkodzone zakrętki. Łyżką cedzakową nakładaj gorące owoce do słoików, a następnie uzupełnij je gorącym syropem. Wytrzyj brzegi i dokładnie zakręć.
  9. Jeśli chcesz przechowywać konfiturę przez dłuższy czas poza lodówką, zastosuj sprawdzoną metodę pasteryzacji odpowiednią dla przetworów owocowych. Po wystudzeniu sprawdź zamknięcie każdego słoika. Przechowuj przetwory w chłodnym, suchym i ciemnym miejscu.

Kwaśne mirabelki w słodkim syropie smakują najlepiej po kilku tygodniach

Gotową konfiturę połóż na grubo posmarowanej masłem kromce chałki albo dodaj do świeżej bułki. Podaj ją również do naleśników, gofrów czy racuchów. Szczególnie dobrze pasuje tam, gdzie bardzo słodka konfitura byłaby już przesadą. Naturalna kwaskowość mirabelek sprawia, że nawet z dużą ilością cukru przetwór zachowuje wyrazisty charakter.

Możesz także wykorzystać kilka łyżek do deserów. Dodaj owoce wraz z odrobiną syropu do sernika, polej nimi kaszę mannę albo podaj obok kawałka ciasta drożdżowego. 


Czytaj także: