Kiedy pierwszy raz próbowałam odtworzyć sos ciotki, chciałam dodać do niego pół szafki przypraw. Wtedy przypomniałam sobie, co mi tłumaczyła: że dobry włoski sos ma przede wszystkim smakować pomidorami. Od tamtej pory trzymam się jej zasady i nigdy nie żałuję. A przepis od niej hołubię jak skarb.

WIDEO

player placeholder

Ciotka z Włoch nauczyła mnie, że pomidorów nie należy zagłuszać

Sekret tego sosu zaczyna się już podczas zakupów. Wybierz pomidory naprawdę dojrzałe, mięsiste i intensywnie pachnące. To szczególnie ważne w przepisie składającym się zaledwie z kilku produktów. Niedojrzałych, wodnistych owoców nie uratuje nawet najlepszy zestaw przypraw.

Ciotka dodawała do pomidorów czosnek i świeży cząber. Zioła mają jedynie podkreślić smak, a nie wysuwać się na pierwszy plan. Ważna jest również oliwa, która pomaga uzyskać pełniejszy smak i przyjemną konsystencję.

Zobacz także:

Jest jeszcze cukier, ale nie traktuj go jako obowiązkowego składnika. Przy słodkich, dojrzałych pomidorach możesz go pominąć. Jeśli owoce okażą się kwaśniejsze lub lekko gorzkawe, niewielka ilość cukru pomoże zrównoważyć ich smak.

Włoski sos pomidorowy do słoików na zimę

Z podanej ilości otrzymasz około 2 słoików po 500 ml. Ostateczna ilość zależy od soczystości pomidorów i stopnia odparowania sosu.

Składniki:

  • 2 kg bardzo dojrzałych pomidorów
  • 4 ząbki czosnku
  • kilka gałązek świeżego cząbru
  • sól do smaku
  • świeżo mielony pieprz do smaku
  • do 2 łyżeczek cukru, jeśli pomidory tego wymagają
  • oliwa

Sposób przygotowania:

  1. Dokładnie umyj pomidory. Na czubku każdego natnij skórkę na krzyż i przełóż owoce do dużej miski. Zalej wrzątkiem i pozostaw na około 2 minuty. Odcedź, a następnie zalej na chwilę bardzo zimną wodą. Po takim zabiegu skórka powinna schodzić niemal sama.
  2. Obierz pomidory, usuń twarde części oraz nasiona, a miąższ pokrój w kostkę.
  3. Do szerokiego rondla wlej trochę oliwy. Dodaj rozgniecione ząbki czosnku i podgrzewaj na niewielkim ogniu. Pilnuj ich uważnie: czosnek powinien się zeszklić i uwolnić aromat, ale nie może się mocno zrumienić. Przypalony stanie się gorzki i może zepsuć smak całego sosu.
  4. Dodaj pomidory, cząber, sól oraz pieprz. Gotuj bez przykrycia na niewielkim ogniu, aby nadmiar wody stopniowo odparował. Od czasu do czasu zamieszaj, szczególnie gdy sos zacznie gęstnieć.
  5. Spróbuj pod koniec gotowania. Jeżeli pomidory są naturalnie słodkie, cukier nie będzie potrzebny. Jeśli sos jest zbyt kwaśny lub lekko gorzkawy, dodaj do 2 łyżeczek cukru i ponownie sprawdź smak.
  6. Jeśli zależy ci na wyjątkowo aksamitnej konsystencji, usuń gałązki cząbru i zblenduj gotowy sos. Możesz dodatkowo przetrzeć go przez gęste sito, jeśli chcesz uzyskać zupełnie gładką masę.
  7. Gorący sos przełóż do czystych, wyparzonych słoików, pozostawiając odpowiednią wolną przestrzeń pod wieczkiem. Dokładnie wytrzyj brzegi i zakręć. Jeśli przygotowujesz zapas na zimę, słoiki poddaj właściwej pasteryzacji, a po wystudzeniu sprawdź, czy wszystkie zamknięcia są szczelne.
przelewanie sosu pomidorowego do słoików
fot. Adobe Stock, HC FOTOSTUDIO

Zimą ten włoski sos skraca przygotowanie obiadu do minimum

Najbardziej lubię ten przepis właśnie za jego prostotę. Sos nie jest przeładowany dodatkami, dlatego później możesz wykorzystać go na kilka sposobów. Jak? Na przykład: ugotuj makaron, podgrzej zawartość słoika i połącz oba składniki. Dodaj odrobinę sera lub świeżych ziół i obiad właściwie jest gotowy.

Taka pomidorowa baza przyda ci się również do pizzy, zapiekanek, pulpetów czy dań z duszonymi warzywami. Możesz dodać ją do zupy albo wykorzystać jako początek bardziej rozbudowanego sosu mięsnego. Dopiero po otwarciu słoika doprawisz ją zgodnie z daniem, które akurat przygotowujesz.

Koniecznie pamiętaj tylko o jakości pomidorów. Gdy przygotujesz go z dojrzałych, pachnących latem, zimą nie będzie potrzebował wielu dodatków, aby nadać potrawom wyjątkowego smaku. 


Czytaj także: