Kiedy chce się zabezpieczyć tylko kilka słoiczków, perspektywa wyciągania wielkiego garnka, układania na dnie ściereczki i pilnowania pasteryzacji nie brzmi szczególnie kusząco. Zaczęłam więc szukać innych sposobów na konserwowanie jedzenia bez pasteryzowania. Jednym z ciekawszych jest zalewanie przetworów cienką warstwą oleju. Tłuszcz tworzy na powierzchni fizyczną barierę i ogranicza kontakt jedzenia z powietrzem, ale jest tu 1 bardzo ważny haczyk, bo ta metoda nie nadaje się do wszystkich produktów. 

WIDEO

player placeholder

Jak warstwa oleju może zabezpieczyć przetwory?

Mówiąc najprościej olej pomaga ograniczyć kontakt żywności z powietrzem. To właśnie dlatego podobny sposób od dawna wykorzystuje się przy niektórych pastach, sosach i produktach marynowanych. Nie potrzebujesz przy tym pół szklanki tłuszczu na wierzchu słoika, bo nie chodzi o to, żeby jedzenie w nim pływało. Warstwa może być cienka, ale nie mogą wystawać ponad nią kawałki warzyw, ziół czy przypraw, bo to właśnie takie miejsca mają bezpośredni kontakt z powietrzem.

Jest też dodatkowa zaleta takiego konserwowania żywności. Warstwa tłuszczu pomaga zatrzymywać aromaty. Wszystko to dlatego, że wiele substancji odpowiadających za zapach ziół i przypraw dobrze łączy się z tłuszczem. Jest jednak pewne „ale”, bo nie wszystkie produkty nadają się do takiej konserwacji. 

Zobacz także:

Nie każdy słoik można zalać olejem i odstawić do szafki

Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że zawartość słoika nie zostanie zakonserwowana tak samo jak podczas pasteryzacji. To dwie zupełnie różne rzeczy. Pasteryzowanie wykorzystuje wysoką temperaturę do ograniczenia liczby drobnoustrojów. Olej jedynie odcina powierzchnię produktu od powietrza, a ta różnica jest szczególnie istotna w przypadku warzyw.

Większość świeżych warzyw ma zbyt małą kwasowość, aby po prostu zamknąć je pod olejem i bezpiecznie przechowywać przez kilka miesięcy poza lodówką. Dlatego sposób z olejem najlepiej wykorzystuj do produktów przeznaczonych do przechowywania w niskiej temperaturze i stosunkowo szybkiego zjedzenia. Idealnie za to nadaje się do przetworów z pomidorów, takich jak przeciery, passaty i koncentraty. Sprawdzi się także do konserwacji domowego pesto. Pamiętaj jednak, że ta metoda szczególnie dobrze pasuje do gęstych produktów, a przy bardzo rzadkich przetworach tłuszcz może po prostu wypłynąć na powierzchnię.

Jak prawidłowo zabezpieczyć żywność olejem?

Zacznij od słoika. Powinien być bardzo dokładnie umyty, podobnie jak zakrętka. Nie wkładaj do środka brudnej łyżki ani nie dotykaj wnętrza palcami. Przy przetworach każda taka drobnostka ma znaczenie, ponieważ razem z niewinnym zabrudzeniem możesz wprowadzić do środka drobnoustroje. Gotową pastę, sos czy warzywa przełóż do słoika i zostaw trochę wolnej przestrzeni przy górnej krawędzi. Następnie wyrównaj powierzchnię. Im bardziej będzie równa, tym łatwiej przykryjesz ją niewielką ilością oleju.

Wlej olej tak, żeby powstała nieprzerwana warstwa na całej powierzchni. Spójrz szczególnie na miejsca przy ściankach słoika. Właśnie tam często pozostaje fragment produktu wystający ponad tłuszcz. Jeśli widzisz kawałek warzywa albo listek zioła, zanurz go lub usuń. Nie przesadzaj jednak z ilością. Gruba warstwa nie sprawi automatycznie, że produkt będzie kilka razy trwalszy. Wystarczy tyle tłuszczu, aby powierzchnia była dokładnie osłonięta.

Potem wytrzyj gwint słoika, zakręć go i wstaw do lodówki. Po zabraniu porcji spójrz na powierzchnię. Jeśli olej wymieszał się z zawartością albo odsłoniły się fragmenty produktu, ponownie ją wyrównaj i w razie potrzeby dolej odrobinę świeżego oleju. 


Czytaj także: