Cukinia rośnie szybko, a większe okazy nie zawsze są już tak smaczne po usmażeniu czy wrzuceniu na grilla. Właśnie takie sztuki warto przeznaczyć do słoików. Cukinia a la ananas to jeden z ciekawszych sposobów na wykorzystanie jej nadmiaru. Nie chodzi przy tym o próbę zamienienia warzywa w prawdziwy owoc. Cały trik polega na tym, że cukinia ma łagodny smak i łatwo przejmuje aromat zalewy. Pokrojona w odpowiednią kostkę, przygotowana na słodko i dobrze doprawiona zaczyna przypominać ananasa nie tylko wyglądem, ale i smakiem.
WIDEO…
Marynowana cukinia o smaku ananasa - jak to możliwe?
Pierwszy raz można podchodzić do tego przepisu z dużą rezerwą, bo przecież cukinia nie ma ani trochę podobieństwa w smaku do ananasa. Nie czuć w niej wyraźnej słodyczy i kwaskowatości, jaką ma ananas, ale właśnie ten brak zdecydowanego smaku okazuje się tutaj największą zaletą. Miąższ cukinii działa trochę jak gąbka i łatwo przejmuje smak tego, z czym go połączysz. W słonych daniach chłonie sos pomidorowy, czosnek czy przyprawy, a w tym przypadku dostaje słodko-kwaśny syrop i aromat kojarzący się z ananasem.
Bardzo ważny jest tu kwasek cytrynowy, ponieważ sama woda z cukrem zrobiłaby z cukinii po prostu słodkie warzywo. Ananas ma natomiast charakterystyczne połączenie słodyczy i wyraźnej kwasowości. Dodatek kwasku przełamuje cukier i sprawia, że smak staje się bardziej owocowy. Nie przesadzaj jednak z jego ilością. Zalewa powinna być słodka i lekko kwaskowa, a nie kwaśna jak marynata.
Drugą sprawą jest tekstura. Jeśli chcesz, żeby efekt był podobny jak ananas z puszki, nie rozgotuj cukinii. Kostka ananasa w syropie stawia zębom lekki opór. Jest miękka i soczysta, ale nie rozpada się po dotknięciu widelcem. Dokładnie do tego samego warto dążyć tutaj. Znaczenie ma również wielkość kawałków. Bardzo duże kostki mogą pozostać w środku mało wyraziste. Drobniutkie z kolei szybko miękną. Kostka o boku około 1,5-2 cm jest wygodnym kompromisem. Dobrze chłonie syrop, ale po pasteryzacji nadal zachowuje przyjemną strukturę.
Jak zrobić cukinię do słoików a la ananas?
Do tego przetworu najbardziej lubię brać dużą, dojrzałą cukinię. W wielu innych daniach wybrałabym młode, niewielkie sztuki, ale tutaj większa cukinia ma swoje zalety. Możesz łatwo obrać ją ze skóry, usunąć miękki środek z pestkami i wykorzystać zwarty miąższ. Po pokrojeniu wygląda wtedy trochę jak kostki ananasa z puszki.
A gdy cukinia jest już gotowa, czas na trochę ważenia, bo tutaj liczą się proporcje. Na około 2 kg oczyszczonej cukinii przygotuj mniej więcej 700-800 g cukru, 1 litr wody, około 1 łyżeczkę kwasku cytrynowego. Ilość cukru możesz nieco zmniejszyć, jeśli nie zależy ci na bardzo słodkim efekcie. Pamiętaj jednak, że po otwarciu taki przysmak ma być czymś bliższym owocom w syropie niż marynowanemu warzywu.
Najpierw cukinię dokładnie umyj i obierz. Przekrój ją wzdłuż. Jeśli w środku znajdują się już wyraźne pestki i miękka, gąbczasta część, wydrąż je łyżką. Do słoika powinien trafić przede wszystkim twardy miąższ. Pokrój cukinię w kostkę mniej więcej 1,5-2 cm i staraj się robić kawałki podobnej wielkości. Dzięki temu wszystkie w podobnym tempie przejdą zalewą i zmiękną.
Zagotuj wodę z cukrem i kwaskiem cytrynowym. Mieszaj, aż cukier całkowicie się rozpuści. Cukinię możesz krótko podgrzać w zalewie albo włożyć surową do słoików i zalać gorącym syropem. Chodzi o to, żeby zaczęła chłonąć smak, ale nadal pozostała jędrna. Następnie przełóż ją do czystych, wyparzonych słoików. Nie upychaj kawałków na siłę. Zalej gorącym syropem, pozostawiając trochę wolnego miejsca pod zakrętką. Wytrzyj brzegi słoików, mocno je zakręć i pasteryzuj.
Słoiki ustaw w garnku wyłożonym ściereczką, tak żeby nie dotykały bezpośrednio dna. Wlej ciepłą wodę mniej więcej do 3/4 ich wysokości. Po osiągnięciu łagodnego wrzenia pasteryzuj około 10-15 minut w przypadku typowych słoików 500 ml. Nie gotuj ich gwałtownie. Po wyjęciu pozostaw do całkowitego wystudzenia i sprawdź, czy wszystkie wieczka są prawidłowo zassane.
Czytaj także:
- Keczup z cukinii do słoików robię „na leniucha”. Wychodzi tak pyszny, że co roku znika jeszcze przed zimą
- Kroję cukinię w słupki i zamieniam w rumiane frytki. Chrupią tak, że nikt nie chce już tych ziemniaczanych
- Wszystkie koleżanki proszą mnie o ten przepis na cukinię. Wychodzi chrupiąca i aromatyczna



























