Dżem z aronii potrafi wyjść gorzki i cierpki, ale tylko wtedy, gdy nie przygotuje go w odpowiedni sposób. Łatwo można uniknąć nieprzyjemnego posmaku, a w tym celu wcale nie trzeba mrozić owoców godzinami, ani przelewać ich wrzątkiem. Wystarczy prosta metoda „pół na pół”, a przetwory z aronii wyjdą nie tylko przepyszne, ale przy okazji idealnie gęste. Zobacz, o czym mowa i koniecznie zgap ten patent do swojej kuchni. 

WIDEO

player placeholder

Jak zrobić dżem z aronii, żeby nie był gorzki? Zastosuj zasadę „pół na pół”

W sieci można znaleźć wiele sposób ma goryczkę aronii, ale nie zawsze trzeba tracić czas na mrożenie czy sparzanie owoców. Można znacznie szybciej i prościej, a najlepszym sposobem jest połączenie aronii ze słodkimi śliwkami. Śliwka działa tu jak przeciwwaga. Jest słodsza, bardziej soczysta i ma łagodniejszy smak. Nie usuwa charakteru aronii, tylko go równoważy. W gotowym dżemie nadal bez problemu rozpoznasz aronię, ale jej cierpkość nie będzie już grała pierwszych skrzypiec. Ja najchętniej wybieram dojrzałe węgierki, które są idealnie miękkie, słodkie i łatwo odchodzą od nich pestki.

Najważniejsza jest tu jednak proporcja 1:1, aby obu owoców było w garnku po równo. Z kolei z cukrem lepiej nie przesadzać i na 2 kg owoców, czyli kilogram aronii i kilogram śliwek, dobrze jest zacząć od około 500-700 g cukru. Nie wsypuj od razu kilograma tylko dlatego, że kiedyś przetwory robiło się według zasady kilogram owoców na kilogram cukru. Dojrzałe śliwki potrafią być naprawdę słodkie. Lepiej zacząć od mniejszej ilości, ugotować owoce i dopiero wtedy spróbować masy.

Zobacz także:

Do aronii pasują także jabłka i gruszki. Jeśli więc nie masz wystarczającej ilości śliwek, możesz część zastąpić słodkim jabłkiem albo dojrzałą gruszką. Smak będzie tu już jednak inny. Śliwka ma tę przewagę, że sama jest intensywna i nie daje się aronii całkowicie zdominować. Dodatkowo pięknie współgra z jej ciemnym kolorem.

Dżem z aronii i śliwek krok po kroku

Przygotuj:

  • 1 kg aronii,
  • 1 kg dojrzałych śliwek, najlepiej węgierek,
  • 500-700 g cukru,
  • 2-3 łyżki soku z cytryny.
  1. Aronię przebierz, usuń listki, ogonki i uszkodzone owoce. Dokładnie ją opłucz i osusz. Śliwki umyj, przekrój na pół i wyjmij pestki. Jeśli są duże, możesz pokroić je na ćwiartki.
  2. Do szerokiego garnka wrzuć najpierw śliwki. Podgrzewaj je na małym ogniu, aż zaczną puszczać sok. Wtedy dodaj aronię. Nie musisz dolewać dużej ilości wody. Jeśli jednak na początku owoce przywierają do dna, dodaj 2-3 łyżki wody. Tyle wystarczy, zanim śliwki puszczą własny sok.
  3. Gotuj owoce spokojnie przez około 20-30 minut, mieszając od czasu do czasu. Kiedy śliwki zaczną się rozpadać, a aronia zmięknie, dodaj cukier. Od tego momentu mieszaj częściej, ponieważ słodka masa łatwiej przywiera do garnka.
  4. Na końcu dodaj sok z cytryny, wymieszaj dżem i spróbuj go po kilku minutach. Jeśli nadal wydaje ci się zbyt cierpki, możesz dodać trochę cukru, ale rób to po 50-100 g. Łatwo dosłodzić dżem, znacznie trudniej uratować taki, który wyszedł przesadnie słodki.
  5. Gorący dżem nakładaj do gorących, czystych słoików, zostawiając trochę wolnego miejsca pod zakrętką. Uważaj, żeby nie pobrudzić brzegów. Jeśli masa dostanie się na rant, dokładnie go wytrzyj przed zakręceniem. Słoiki zakręć od razu.

Jak pasteryzować dżem z aronii i śliwek, żeby przetrwał zimę?

Jeśli dżem ma stać przez wiele miesięcy w spiżarni, warto go dodatkowo zapasteryzować. Można to zrobić na sucho lub mokro, czyli w piekarniku lub garnku. Ja zwykle wybieram tę drugą metodę. Jak pasteryzować przetwory w garnku? Po prostu wstaw zamknięte słoiki do garnka wyłożonego ściereczką, tak żeby się ze sobą nie obijały.

Wlej ciepłą wodę mniej więcej do 3/4 ich wysokości. Podgrzewaj, a następnie pasteryzuj niewielkie słoiki około 15-20 minut. Woda powinna być bardzo gorąca i delikatnie pracować, a nie gwałtownie kipieć.

Po wyjęciu postaw słoiki na ręczniku i pozostaw do całkowitego wystygnięcia. Gdy będą zimne, sprawdź wieczka. Powinny być zassane i nie klikać po naciśnięciu. Słoik, który się nie zamknął, włóż do lodówki i zużyj jako pierwszy albo przeprowadź pasteryzację ponownie z nową, sprawną zakrętką.


Czytaj także: