Kiedy pomidory w sierpniu są tanie, dojrzałe i pełne smaku, aż prosi się, żeby zamknąć je w słoikach. Sama chętnie robię domowy przecier, bo potem zimą wystarczy otworzyć słoik, żeby mieć bazę do sosu, zupy czy gołąbków. Problem zaczyna się wtedy, gdy na kuchence ląduje duży garnek, pomidory puszczają mnóstwo soku i zamiast gęstego przecieru przez długi czas masz w nim właściwie pomidorową zupę. Przy kilku kilogramach pomidorów odparowanie może potrwać naprawdę długo, ale moja szwagierka podpowiedziała mi sprytny myk, który maksymalnie przyspiesza pracę.
WIDEO…
Gęsty przecier pomidorowy może być gotowy w 20-30 minut
Aby domowy przecier pomidorowy pięknie zgęstniał, zwykle trzeba gotować go grubo ponad godzinę, ale można zrobić to 3 x szybciej. Cały trik polega na tym, żeby nie wrzucać świeżo pokrojonych pomidorów od razu do garnka, bo w tych owocach znajduje się dużo płynu, który podczas podgrzewania będzie trzeba odparować. Jeżeli część tego soku usuniesz wcześniej, oszczędzisz sobie później długiego stania przy kuchence. Najpierw umyj pomidory i przekrój je na pół, a następnie wydrąż delikatnie łyżeczką wodnistą część. Nie musisz wyskrobywać pomidorów do samej skórki. Chodzi tylko o usunięcie najbardziej płynnego wnętrza.
A żeby było szybciej, przygotuj duże sito i ustaw je nad miską. Połówki pomidorów połóż na sicie przeciętą stroną skierowaną w dół. Dzięki temu płyn nie zostanie w zagłębieniach owoców, tylko zacznie powoli spływać do miski. Zostaw je mniej więcej na godzinę. Nie musisz ich ugniatać ani wyciskać. Właśnie na tym polega wygoda tej metody: pomidory same oddają część wody.

Fot. AdobeStock, august.columbo
Co z resztkami po odsączaniu?
Pozostała wodnista część w żadnym wypadku nie może się zmarnować. To nie jest zwykła woda, lecz lekki, świeży sok pomidorowy, który ma sporo smaku i kilka bardzo praktycznych zastosowań. Najprościej wykorzystać go do zupy pomidorowej. Jeżeli i tak planujesz ją gotować, przelej sok do garnka i potraktuj jak część płynnej bazy. Możesz połączyć go z bulionem, dodać warzywa i później uzupełnić przecierem. Zupa dostanie świeży pomidorowy smak, a nic z przygotowywanych przetworów się nie zmarnuje.
Taki płyn świetnie nadaje się też do sosów. Zamiast dolewać do duszących się warzyw wodę, użyj właśnie soku spod pomidorów. Możesz podlać nim mięso, leczo, fasolkę albo warzywny gulasz. W potrawach, w których i tak pojawiają się pomidory, jest znacznie ciekawszy niż zwykła woda.
Możesz też go zamrozić. Dobrym sposobem jest wlanie soku do niewielkich pojemników albo foremek na kostki. Po zamrożeniu dostaniesz małe porcje pomidorowego płynu, które później wrzucisz bezpośrednio do sosu czy zupy.
Jak zrobić ekspresowy przecier z odciśniętych na sicie pomidorów?
Porządnie odsączone pomidory przełóż do szerokiego garnka. Na początku ustaw niewielki lub średni ogień i co jakiś czas je zamieszaj, szczególnie te znajdujące się przy dnie. Po odsączeniu różnica jest widoczna niemal od razu bo zamiast rzadkiej masy, która musi bulgotać przez godzinę lub dwie, masz w garnku mięsiste pomidory z niewielką ilością płynu.
Dokładny czas zależy oczywiście od odmiany pomidorów, ich dojrzałości, ilości oraz tego, jak gęsty przecier lubisz. Nie traktuj więc 20 minut jak czasu, po którym trzeba obowiązkowo wyłączyć palnik. Patrz przede wszystkim na konsystencję.
Gdy pomidory całkowicie zmiękną, możesz przetrzeć je przez przecierak lub sito. To dobra metoda, jeżeli chcesz pozbyć się skórek i pozostałych pestek. Możesz również użyć blendera, ale wtedy skórki pozostaną w przecierze. Przy mocnym blenderze zwykle zostaną bardzo drobno rozdrobnione, jednak konsystencja będzie trochę inna niż w przecierze przepuszczonym przez sito.
Po przetarciu warto ponownie włożyć masę do garnka na kilka minut. Dopiero wtedy najlepiej oceń jej gęstość. Pamiętaj, że gorący przecier wydaje się rzadszy niż po wystudzeniu. Nie próbuj więc za wszelką cenę doprowadzać go w garnku do konsystencji koncentratu.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto pamiętać. Gęsta masa wymaga częstszego mieszania. Kiedy w garnku jest dużo wody, pomidory praktycznie się gotują. Gdy płynu jest niewiele, przecier znacznie łatwiej przywiera do dna. Pod koniec gotowania zmniejsz więc ogień i mieszaj dokładnie, przesuwając łyżką po całej powierzchni dna.
Czytaj także:
- Przecier pomidorowy robię bez obierania i gotowania. Sprytny sposób podpowiedziała mi teściowa
- Przetwory z pomidorów robię sposobem. Nic nie gotuję, a zamykam smak i zapach lata w słoiku
- Leczo do słoików na zimę co roku robię hurtem. Trzymam się złotych proporcji i wychodzi gęste w punkt



























