Pigwa ma piękny zapach, przyjemnie kwaśny smak i świetnie pasuje do gorącej herbaty. Najczęściej jednak kroimy owoce na cienkie plasterki, i gotujemy w syropie lub zasypujemy cukrem i czekamy, aż puszczą sok. Przy większej ilości pigwy takie przygotowania potrafią ciągnąć się godzinami, bo twardy miąższ stawia opór nawet dobrze naostrzonemu nożowi, a do tego trzeba uważać na palce. Od pewnego czasu przygotowuję więc pigwę do herbaty prościej, a pomaga mi w tym 1 kuchenny gadżet.
WIDEO…
Jak zrobić pigwę do herbaty bez krojenia i gotowania?
Przygotowanie tradycyjnej pigwy do herbaty zwykle zaczyna się od pokrojenia owoców na bardzo cienkie plasterki lub drobną kostkę. Im mniejsze kawałki, tym łatwiej puszczają sok po zasypaniu cukrem lub szybciej miękną podczas gotowania w syropie. Niestety to właśnie ten etap jest najbardziej męczący, bo pigwa ma wyjątkowo zwarty miąższ, który nawet po osiągnięciu dojrzałości pozostaje twardy.
Dlatego warto wypróbować metodę polegającą na zblendowaniu pigwy i wyciśnięciu soku przez gazę bezpośrednio do słoiczków. Dzięki temu nie trzeba przygotowywać równych plasterków ani starannie siekać miąższu. Wystarczy podzielić owoce na większe części, usunąć gniazda nasienne, a resztę rozdrobnić za pomocą urządzenia. Później pozostaje odcisnąć płyn, przelać go do czystych naczyń i przejść do pasteryzacji gotowych słoiczków.
Największą zaletą tego rozwiązania jest skrócenie pracy przy przygotowaniu owoców. Nie trzeba pilnować grubości plasterków, przygotowywać wielkiej miski cukru ani przekładać kolejnych warstw do słoika. Sok powstaje błyskawicznie i ma mnóstwo pigwowego smaku, bez zagłuszania go cukrem. Potem oczywiście można dosłodzić sobie gotową herbatę z takim dodatkiem, ale to już zależy od tego, co kto lubi.
Jak zrobić sok z pigwy do słoików krok po kroku?
Na początek przygotuj około 1 kg dojrzałych owoców pigwy. Nie dodawaj cukru ani miodu, bo przy tej metodzie chodzi o uzyskanie naturalnego, intensywnie kwaśnego soku, który później można dosłodzić według własnych upodobań. Ilość otrzymanego płynu będzie zależała przede wszystkim od odmiany, dojrzałości i soczystości owoców, dlatego nie zakładaj, że z każdego kilograma uzyskasz taką samą porcję.
Najpierw dokładnie umyj pigwę pod bieżącą wodą. Jeżeli jej skórka jest pokryta charakterystycznym meszkiem, przetrzyj każdy owoc czystą ściereczką lub ręcznikiem papierowym. W ten sposób usuniesz drobne włoski oraz pozostałe zanieczyszczenia. Nie musisz obierać pigwy ze skórki, o ile jest zdrowa i dobrze oczyszczona. To właśnie skórka odpowiada za część charakterystycznego aromatu.
Następnie połóż owoce na stabilnej desce do krojenia. Za pomocą ostrego, solidnego noża podziel je na połówki lub ćwiartki, zależnie od wielkości. Wytnij gniazda nasienne i usuń pestki. Jeśli kawałki nadal są zbyt duże dla urządzenia, podziel je jeszcze na mniejsze części. Nie muszą być równe ani cienkie. Chodzi tylko o to, żeby zmieściły się w blenderze lub maszynce i nie stwarzały ryzyka uszkodzenia sprzętu.
Przełóż przygotowane kawałki do blendera kielichowego i rozdrabniaj krótkimi seriami. Nie próbuj od razu uzyskać zupełnie gładkiego musu. Wystarczy drobna, wilgotna masa, z której da się wycisnąć sok. Obserwuj pracę silnika i rób przerwy, jeśli jest to konieczne. Nie przekraczaj zalecanego przez producenta czasu pracy urządzenia.
Kiedy cała pigwa będzie rozdrobniona, przygotuj czystą gazę lub pieluchę tetrową. Rozłóż ją nad dużą miską, nałóż porcję owocowej masy, a następnie zbierz brzegi materiału i mocno wyciskaj. Możesz robić to partiami, ponieważ mniejsze porcje łatwiej ścisnąć, a sok nie rozlewa się na boki. Otrzymany płyn warto przefiltrować jeszcze raz. Ustaw sitko na czystym naczyniu i wyłóż je kilkoma warstwami gazy spożywczej. Powoli przelewaj sok, żeby zatrzymać pozostałości drobnego miąższu.
Gotowy sok przelej do dokładnie umytych i wyparzonych butelek lub słoików, a potem przejdź do pasteryzacji. nie pomijaj tego kroku, bo przy przetworach bez cukru jest to konieczne dla zabezpieczenia słoiczków. Zajmuje jednak tylko 15 minut co i tak jest niczym w porównaniu go tradycyjnego gotowania kawałeczków pigwy w syropie i ciągłego mieszania w garze. Tutaj wystarczy wyłożyć dno czystą ściereczką i zalać słoiki wodą, a wszystko inne robi się już samo.
Czytaj także:
- Urodzaj winogron przerabiam bez wyciągania słoików. Robię coś prostszego, co przydaje się przez cały rok
- Konfiturę z derenia robię co roku metodą 3:3:3. To ideał do naleśników, racuchów i kanapek
- Większość podziwia te kuleczki z daleka, a moja babcia zabierała je do kuchni. To ideał do przetworów