Smażenie pieczarek wydaje się banalnie proste - kroisz grzyby, rozgrzewasz tłuszcz, wrzucasz je na patelnię i czekasz, aż się przyrumienią. Tyle że to sama teoria, a w praktyce już po chwili na dnie patelni może pojawić się sporo płynu. Pieczarki zaczynają się w nim gotować, robią się miękkie, wyraźnie maleją i tracą tę przyjemną, lekko sprężystą strukturę. Wszystkiego tego da się dość łatwo uniknąć, ale często sami prosimy się o kłopoty, robiąc 1 szkolny błąd.

WIDEO

player placeholder

Jak poprawnie smażyć pieczarki? Wystrzegaj się 1 błędu

Jeśli zwykle wrzucasz pokrojone pieczarki na patelnię i od razu oprószasz je solą, spróbuj następnym razem powstrzymać ten odruch. Pieczarki przeznaczone do mocnego zrumienienia najlepiej posolić pod sam koniec smażenia. Najpierw pozwól im nabrać koloru, a dopiero później je dopraw. Dlaczego robi to różnicę? Pieczarki zawierają sporo wilgoci, a sól pomaga wyciągnąć ją na powierzchnię. 

Wstrzymaj się więc i na początkowym etapie nie dodawaj soli. Smaż je, aż zaczną nabierać złotego lub brązowego koloru. Obróć albo przemieszaj je, żeby przyrumieniły się również z drugiej strony. Dopiero kiedy wyglądają niemal tak, jak chcesz, dodaj sól. Wystarczy jeszcze kilkadziesiąt sekund lub około minuta na patelni, żeby dobrze rozprowadzić przyprawy.

Zobacz także:
smażone pieczarki
Fot. Getty Images, mikroman6

Dlaczego pieczarki puszczają wodę na patelni?

Pamiętaj jednak, że późne solenie nie uratuje pieczarek, jeśli popełnisz kilka innych błędów jednocześnie. Możesz nie użyć ani grama soli, a mimo to skończyć z patelnią pełną płynu. Najczęstszą przyczyną jest przepełniona patelnia. Gdy wrzucisz na nią dużą górę pieczarek, temperatura gwałtownie spada i jednocześnie wiele kawałków grzybów zaczyna oddawać wilgoć. Płyn nie nadąża więc odparowywać i po chwili zbiera się na dnie.

Znaczenie ma również temperatura. Pieczarki wrzucone na ledwie ciepłą patelnię zaczną stopniowo mięknąć i wypuszczać wodę, zanim zdążą się przyrumienić. Patelnię najpierw dobrze rozgrzej, dopiero potem dodaj tłuszcz i grzyby. Nie przykrywaj też patelni. Pokrywka zatrzymuje parę, która skrapla się i wraca do środka. To świetna metoda, gdy chcesz coś udusić, ale podczas rumienienia pieczarek działa dokładnie przeciwnie do tego, czego potrzebujesz.

Jak smażyć pieczarki, żeby były rumiane i jędrne?

Patelnię dobrze rozgrzej przed dodaniem pieczarek. Najlepiej sprawdzi się duża patelnia, ponieważ daje grzybom więcej miejsca. Nie przesadzaj z ilością tłuszczu, bo pieczarki potrafią początkowo chłonąć go jak gąbka i może się wydawać, że patelnia po chwili znowu jest sucha. To nie znaczy, że za każdym razem trzeba dolewać kolejną dużą porcję. Zbyt tłuste grzyby będą ciężkie i stracą swój charakter. Dodaj więc niewielką ilość oleju albo innego tłuszczu odpowiedniego do smażenia, a następnie wrzuć pieczarki i rozłóż je możliwie równomiernie na całej powierzchni patelni.

Teraz przychodzi moment, który dla wielu osób jest najtrudniejszy: nie mieszaj ich bez przerwy. Grzyb potrzebuje chwili spokojnego kontaktu z gorącą patelnią, żeby powierzchnia mogła nabrać koloru. Jeśli co kilka sekund potrząsasz patelnią albo mieszasz wszystko łopatką, utrudniasz powstawanie rumianej skórki. Pozwól więc pieczarkom smażyć się przez chwilę bez ruszania.

Kiedy od spodu nabiorą koloru, przewróć je albo dobrze przemieszaj. Następnie daj im ponownie czas na zrumienienie. Dokładny czas zależy od wielkości kawałków, ilości grzybów i rodzaju patelni, dlatego bardziej niż zegarka pilnuj wyglądu. Na koniec zostaje już tylko wspomniana sól i ewentualnie trochę pieprzu, a gotowe pieczarki będą idealnie pyszne oraz z pięknie przypieczoną skórką.


Czytaj także: