Kupowanie awokado przypomina czasem małą loterię. Bierzesz do ręki kilka owoców, lekko je naciskasz, oglądasz skórkę i próbujesz wybrać ten najlepszy. Problem w tym, że sama miękkość nie zawsze mówi całą prawdę. Awokado może być miękkie, ale już przejrzałe. Może też uginać się tylko miejscami, bo wcześniej zostało mocno poobijane przez innych klientów. Sama barwa skórki również bywa myląca, więc ja zaczynam od czegoś zupełnie innego. Zamiast ściskać owoc, oglądam jego górną część. Ten drobiazg zajmuje kilka sekund i często pozwala uniknąć rozczarowań.
WIDEO…
Jak wybrać idealne awokado? Spójrz na 1 detal
Na szczycie awokado znajduje się mały, okrągły fragment, który wygląda jak koreczek. To pozostałość po szypułce, potocznie nazywana ogonkiem. Właśnie to miejsce warto sprawdzić jako jedno z pierwszych, gdy wybierasz owoc w sklepie. Pod szypułką możesz bowiem zobaczyć niewielki fragment miąższu i ocenić jego kolor bez przekrawania całego awokado.
Delikatnie spróbuj poruszyć szypułkę palcem. Nie podważaj jej paznokciem na siłę i nie wyrywaj. Jeśli awokado jest odpowiednio dojrzałe, ogonek zwykle odchodzi dość łatwo, a pod nim powinien pojawić się jasny, kremowy, żółtozielony albo świeżo zielonkawy kolor. To bardzo dobry znak. Najczęściej oznacza, że miąższ wewnątrz jest miękki, ale jeszcze świeży i nie zaczął ciemnieć. Takie awokado zwykle nadaje się do zjedzenia od razu albo tego samego dnia, bo łatwo rozgnieciesz je widelcem, rozsmarujesz na pieczywie albo pokroisz w równe plasterki.
Jeżeli natomiast szypułka trzyma się bardzo mocno i w ogóle nie chce się ruszyć, owoc prawdopodobnie jest jeszcze niedojrzały. Nie oznacza to, że jest zły, po prostu będzie potrzebował kilku dni w domu, zanim miąższ zmięknie. Największą ostrożność zachowaj jednak wtedy, gdy szypułka odpada natychmiast, a pod nią widzisz ciemny, brązowy lub prawie czarny kolor. Taki ślad często oznacza, że awokado jest już przejrzałe. Po przekrojeniu możesz znaleźć w nim miękkie brązowe miejsca, ciemne nitki albo miąższ o lekko wodnistej konsystencji.

Fot. AdobeStock, Stillfx
Jak przyspieszyć dojrzewanie awokado w domu?
A co zrobić jeśli masz już w domu twarde awokado? Po pierwsze, nie próbuj go od razu kroić, ponieważ niedojrzały miąższ mocno trzyma się pestki i skórki, jest mało kremowy i zwykle trudno zrobić z niego dobrą pastę. Nie wkładaj też twardego awokado do lodówki, bo niska temperatura jeszcze bardziej spowalnia dojrzewanie.
Jeśli zależy ci na czasie, połóż awokado w papierowej torbie razem z jabłkiem albo bananem. Zamknij torbę luźno i zostaw ją na blacie. Owoce przechowywane razem zwykle dojrzewają szybciej. W praktyce czasem już następnego dnia widać wyraźną różnicę, choć wszystko zależy od tego, jak twarde było awokado na początku.
Czytaj także:
- Fasolka szparagowa wychodzi jędrna i ma piękny kolor. Sprytny myk podsłuchałam w barze mlecznym
- Kurki czyszczą się niemal same. Genialny sposób pokazał mi dziadek-leśniczy
- Gdy przyrządzam rybę w mojej kuchni już nie śmierdzi smażalnią. Pomógł dziecinnie prosty trik



























