Przez lata ciasto na naleśniki mieszałam mikserem, a i tak zdarzało mi się znaleźć w nim grudkę mąki. Teraz robię je znacznie szybciej i bez wyciągania miksera. Wszystkie składniki umieszczam w jednym naczyniu i po kilkunastu sekundach mam jednolitą masę gotową do smażenia.

WIDEO

player placeholder

Grudki w cieście naleśnikowym? Irytują mnie jak nic innego

Mąka wsypana do płynnych składników nie zawsze chce połączyć się z nimi tak łatwo, jak byśmy sobie tego życzyli. Wystarczy mieszać ciasto niedokładnie, żeby w gotowej masie zostały małe grudki. Możesz oczywiście rozbijać je trzepaczką albo długo pracować mikserem, ale wcale nie jest to konieczne.

Problem bywa szczególnie irytujący, kiedy zależy ci na cienkich naleśnikach. Ciasto powinno łatwo rozlewać się po powierzchni patelni i tworzyć równą warstwę. Większe grudki mąki nie tylko wyglądają nieapetycznie, ale też utrudniają równomierne smażenie.

Zobacz także:

Odpowiednia konsystencja ma jeszcze jedno znaczenie. Za gęste ciasto daje grubsze, cięższe placki i nie chce swobodnie rozpływać się po patelni. Z kolei przesadnie rozcieńczone może sprawiać problemy podczas przewracania.

Możesz oczywiście cierpliwie mieszać wszystko ręcznie. Ja od pewnego czasu wybieram jednak znacznie szybsze rozwiązanie.

Zamiast miksera wyciągam blender. 15 sekund i po sprawie

Mój sposób jest banalny: ciasta na naleśniki nie miksuję klasycznym mikserem, tylko blenduję. Wrzucam wszystkie składniki do wysokiego naczynia i uruchamiam blender na około 15 sekund.

Ostrza bardzo szybko radzą sobie z mąką i łączą ją z płynnymi składnikami. W efekcie otrzymuję gładkie, jednolite ciasto bez żmudnego rozcierania grudek.

Możesz użyć blendera kielichowego albo ręcznego z odpowiednio wysokim naczyniem. W drugim przypadku pamiętaj, żeby pojemnik był na tyle wysoki, aby podczas pracy nie zachlapać całej kuchni.

Nie blenduj ciasta przez kilka minut. Nie ma takiej potrzeby. Zwykle kilkanaście sekund wystarcza, żeby składniki dokładnie się połączyły.

Po blendowaniu spójrz przede wszystkim na konsystencję. Ciasto powinno być płynne i łatwo spływać, ale nie może przypominać wody. Po nabraniu chochlą powinno bez problemu rozprowadzić się cienką warstwą na rozgrzanej patelni.

Moje proporcje na elastyczne naleśniki z blendera

To podstawowy przepis, z którego korzystam najczęściej. Zazwyczaj nie muszę niczego w nim poprawiać, a ciasto dobrze sprawdza się właśnie przy przygotowaniu blenderem.

Składniki:

  • 250 g mąki pszennej
  • 250 ml mleka
  • 250 ml wody
  • 1 jajko
  • 1 łyżka oleju
  • szczypta soli

Jeżeli przygotowujesz naleśniki na słodko, możesz dodać niewielką ilość cukru, ale nie jest on konieczny. Dzięki neutralnemu ciastu gotowe placki możesz później wykorzystać zarówno do słodkiego twarogu czy konfitury, jak i wytrawnego farszu.

Sposób przygotowania:

  1. Do wysokiego naczynia albo kielicha blendera wlej mleko i wodę. Dodaj jajka, olej oraz szczyptę soli, a następnie wsyp mąkę.
  2. Blenduj wszystko przez około 15 sekund, aż otrzymasz całkowicie jednolitą masę bez grudek.
  3. Sprawdź konsystencję ciasta. Jeśli jest odpowiednio płynne i swobodnie spływa z chochli, możesz przejść do smażenia. Jeżeli wyszło zbyt gęste, dolej odrobinę wody i krótko zblenduj ponownie. Jeśli natomiast jest wyraźnie za rzadkie, dosyp trochę mąki i jeszcze raz połącz składniki.
  4. Patelnię dobrze rozgrzej. Ponieważ olej znajduje się już w cieście, przy dobrej nieprzywierającej patelni nie musisz dodawać dużej ilości tłuszczu przy każdej kolejnej porcji. Nalewaj niewielką ilość ciasta i od razu obracaj patelnią, aby masa rozeszła się po niej cienką warstwą. Kiedy spód się zetnie i lekko zarumieni, przewróć naleśnik i krótko dosmaż z drugiej strony.
składniki na naleśniki w blenderze
fot. Adobe Stock, Sergey Chumakov

Po pierwszym naleśniku od razu zobaczysz, czy ciasto jest dobre

Pierwszy naleśnik potraktuj jako próbę. To właśnie podczas smażenia najłatwiej ocenić, czy konsystencja ciasta jest odpowiednia.

Jeżeli po wlaniu na patelnię masa nie chce się rozprowadzić i musisz szybko pomagać jej chochlą, najprawdopodobniej jest za gęsta. Dolej wtedy trochę wody.

Gdy ciasto błyskawicznie rozpływa się niczym woda, tworzy bardzo delikatną, niemal półprzezroczystą warstwę i sprawia problemy podczas przewracania, może wymagać odrobiny mąki.

Nie próbuj naprawiać źle rozgrzanej patelni zmianą proporcji ciasta. Jeśli pierwszy naleśnik przywiera, problemem może być właśnie temperatura. Patelnię rozgrzej przed wlaniem pierwszej porcji, a później dostosuj moc palnika tak, żeby placki równomiernie się rumieniły.

Gotowe naleśniki układaj jeden na drugim. Dzięki temu zachowają miękkość i elastyczność, więc łatwo je później zwiniesz w rulon albo złożysz z farszem.


Czytaj także: