Dobre jajko sadzone powinno mieć całkowicie ścięte białko i miękkie, płynne żółtko. Problem w tym, że te dwie części jajka nie smażą się w tym samym tempie. Cienkie brzegi białka ścinają się błyskawicznie, ale jego grubsza warstwa przy żółtku potrzebuje więcej czasu. Żeby usmażyć idealne jajo sadzone, zastosuj metodę, która popularna jest w Ameryce. Nie potrzebujesz żadnych dodatkowych sprzętów poza patelnią, pokrywką i odrobiną wody.

WIDEO

player placeholder

Na czym polega metoda steam baste?

Najpierw smażysz jajko tak jak zwykle, na niewielkiej ilości masła lub oleju. Kiedy większość białka już się zetnie, ale przy samym żółtku nadal pozostaje lekko przezroczysta, wlewasz na patelnię odrobinę wody.

Para zostaje uwięziona w środku i ogrzewa jajko od góry. Dzięki temu białko przy żółtku ścina się znacznie szybciej, więc nie musisz czekać, aż ciepło dotrze do niego wyłącznie od spodu.

Zobacz także:

To właśnie największa zaleta tej techniki. Jajko smaży się krócej, więc łatwiej zachować płynne żółtko. Nie trzeba go również przewracać, dlatego znika ryzyko jego przypadkowego uszkodzenia żółtka.

Jak zrobić jajko sadzone z parą?

Zacznij od odpowiedniego rozgrzania patelni. Postaw ją na średnio małym ogniu i ogrzewaj przez 3-5 minut. Dzięki temu całe dno nagrzeje się równomiernie i jajko nie będzie ścinało się szybciej tylko w jednym miejscu. Dopiero po tym czasie zwiększ moc palnika do średnio dużej.

Dodaj niewielką ilość tłuszczu. Możesz użyć masła, oleju albo połączyć oba. Masło daje lepszy smak i sprzyja rumienieniu białka, ale łatwiej je przypalić. Olej lepiej znosi wyższą temperaturę. Połączenie obu tłuszczów jest więc dobrym rozwiązaniem, jeśli zależy ci zarówno na smaku, jak i łatwiejszej kontroli smażenia.

Wbij jajko lub jajka. Najpierw smażysz je tak jak zwykle. Kiedy większość białka już się zetnie, ale przy samym żółtku nadal pozostaje lekko przezroczysta, wlewasz na patelnię odrobinę wody. Wystarczy 1-2 łyżeczki. Wodę wlej obok jajka, najlepiej przy brzegu patelni. Na gorącej powierzchni szybko zacznie parować. Wtedy od razu przykryj patelnię pokrywką.

Para zostaje uwięziona w środku i ogrzewa jajko od góry. Dzięki temu białko przy żółtku ścina się znacznie szybciej, więc nie musisz czekać, aż ciepło dotrze do niego wyłącznie od spodu.

To właśnie największa zaleta tej techniki. Jajko smaży się krócej, więc łatwiej zachować płynne żółtko. Nie trzeba go również przewracać, dlatego znika ryzyko jego przypadkowego uszkodzenia żółtka.

Dlaczego nie warto przykrywać jajka od razu?

Pokrywka sama w sobie także zatrzymuje wilgoć, dlatego można byłoby użyć jej od początku. Efekt będzie jednak trochę inny. Jeśli przykryjesz jajko  natychmiast po wbiciu, białko zacznie bardziej się dusić niż smażyć. Spód może pozostać miękki, a na żółtku szybciej pojawi się jasna warstwa ściętego białka.

Lepiej najpierw pozwolić jajku przez chwilę smażyć się bez przykrycia. Dzięki temu spód się zetnie i lekko zrumieni. Para powinna być tylko krótkim etapem kończącym smażenie.

Nie czekaj jednak zbyt długo. Jeżeli brzegi białka są już mocno brązowe, a przy żółtku wciąż pozostaje surowy fragment, temperatura była prawdopodobnie zbyt wysoka albo jajko zbyt długo smażyło się bez pary.


Czytaj także: