Naleśniki należą do tych potraw, przy których trudno spodziewać się większych niespodzianek. Jajka, mleko, mąka, odrobina soli i właściwie można rozgrzewać patelnię. Okazuje się jednak, że jeden z najbardziej oczywistych składników da się całkowicie pominąć. Co więcej, wcale nie trzeba zastępować go skrobią ziemniaczaną, mąką migdałową czy innym produktem, który kupuje się specjalnie do bezglutenowych wypieków. Wystarczy pewien niepozorny produkt, który wielu osobom mocno kojarzy się z kuchnią PRL-u. Dziś najczęściej przechodzimy obok niego w sklepie bez większego zainteresowania, a szkoda, bo w naleśnikach potrafi pokazać zupełnie inne oblicze.
WIDEO…
Sprytny sposób na mięciutkie naleśniki bez mąki
Kiedy jakiś czas temu znalazłam w sieci przepis na naleśniki z mlekiem w proszku, byłam sceptycznie nastawiona. Wszystko dlatego, że wcześniej produkt ten kojarzył mi się głównie z przepisem na blok czekoladowy, czyli kultowy deser z czasów PRL. W takim wydaniu go uwielbiałam, ale do naleśników wydawał się dość nietypowy. Potem jednak odważyłam się spróbować i okazało się, że w cieście naleśnikowym sprawdza się cudownie i pozwala uzyskać placuszki o aksamitnie miękkiej strukturze i niezwykle delikatnym smaku. Nawet jeśli nie dodasz cukru, możesz zauważyć naturalną słodycz, więc takie naleśniki idealnie sprawdzają się z dżemem, powidłami, kremem czekoladowym albo słodkim twarogiem.
Trzeba tylko zaznaczyć, że mleko w proszku zachowuje się inaczej niż mąka, więc nie wystarczy wziąć ulubionego przepisu i wymienić jeden składnik na drugi w proporcji 1:1. Takie naleśniki potrzebują odpowiedniej ilości jajek, krótkiego odpoczynku ciasta i nieco delikatniejszego smażenia. Mogą rumienić się szybciej niż klasyczne, więc nie ustawiaj palnika na maksimum. Najlepszy jest średni lub średnio-mały ogień i dobrze rozgrzana patelnia.

Jak zrobić naleśniki z mlekiem w proszku?
Tutaj kluczowe są proporcje, dlatego zapamiętaj, że na 4 jajka wykorzystuje się 100 g mleka w proszku, 125 ml zwykłego mleka i 1 łyżkę rozpuszczonego masła. Pilnując tych gramatur, uzyskasz ciasto o idealnej gęstości, które potem pięknie usmaży się na patelni. Ale zanim smażenie, bardzo ważny jest jeszcze 1 etap, czyli odstawienie ciasta na 15 minut. Dzięki temu mleko w proszku zdąży się dobrze połączyć z płynem, a pęcherzyki powietrza powstałe podczas mieszania częściowo znikną. Po odpoczynku jeszcze raz zamieszaj ciasto i jeśli wyraźnie zgęstniało, dodaj łyżkę lub dwie wody.
Po tym czasie rozgrzej patelnię, posmaruj ją bardzo cienką warstwą tłuszczu i wlej niewielką porcję masy. Od razu poruszaj patelnią, aby ciasto rozpłynęło się po powierzchni. Nie próbuj robić naleśników tak cienkich jak papier. Bez mąki są znacznie delikatniejsze i odrobina grubości bardzo pomaga podczas przewracania. Gdy wierzch przestanie być mokry, a brzegi zaczną łatwo odchodzić od patelni, ostrożnie podważ placek szeroką łopatką i przewróć. Drugiej stronie wystarczy zwykle znacznie krótsze smażenie.
Czytaj także:
- Ciasto na naleśniki robię w 15 sekund bez miksera i bez grudek. Wychodzi gładziutkie i elastyczne
- Naleśniki bez mąki to nie żart. Wychodzą mięciutkie i elastyczne na innym składniku
- Samo mleko to za mało. Leciutkie i puszyste naleśniki potrzebują jeszcze 1 ekstra szklanki



























