Jeśli masz do obrania kilka orzechów, klasyczny dziadek do orzechów nie jest większym problemem. Gorzej, gdy przyniesiesz do domu całą miskę orzechów laskowych i chcesz wykorzystać je do ciasta, kremu albo domowej granoli. Wtedy żmudne rozłupywanie zaczyna nużyć. Zamiast siłować się z twardymi skorupkami, możesz wykorzystać prostą metodę „na 2”. Składa się z dwóch krótkich etapów i nie wymaga żadnego specjalnego sprzętu.

WIDEO

player placeholder

Jak obrać orzechy laskowe metodą „na 2”?

Pierwszy etap to namoczenie orzechów w wodzie. Wsyp nieobrane orzechy laskowe do miski i zalej je wodą tak, żeby wszystkie były zanurzone. Nie musisz zostawiać ich na wiele godzin. Chodzi o krótkie moczenie, które przygotuje skorupki do drugiego etapu.

W tym czasie postaw na kuchence patelnię. Nie wlewaj na nią oleju ani żadnego innego tłuszczu. Patelnia ma być sucha i dobrze rozgrzana.

Zobacz także:

Po namoczeniu wyjmij orzechy z wody, ale ich dokładnie nie wycieraj. Możesz jedynie pozwolić, żeby nadmiar wody spłynął. Następnie przełóż je bezpośrednio na gorącą patelnię. Właśnie połączenie wilgoci i wysokiej temperatury jest tutaj najważniejsze.

Podgrzewaj orzechy i co jakiś czas poruszaj patelnią albo przemieszaj je drewnianą łopatką. Po chwili powinnaś zauważyć, że na części skorupek pojawiają się wyraźne pęknięcia. Nie czekaj, aż orzechy zaczną się mocno przypalać. Gdy łupiny popękają, zdejmij patelnię z palnika i zostaw orzechy na chwilę, żeby przestały parzyć.

Teraz sprawdź skorupki. W miejscach, w których powstały szczeliny, łatwiej je rozdzielisz i zdejmiesz. Jeśli fragment łupiny nadal mocno się trzyma, możesz delikatnie go podważyć. Zachowaj ostrożność przy używaniu noża.

Najważniejsze w tej metodzie są więc dokładnie 2 kroki: najpierw woda, potem gorąca patelnia. Nie potrzebujesz długiego gotowania ani mocnego uderzania w skorupkę.

Dlaczego ta metoda ułatwia łuskanie orzechów?

Najbardziej uciążliwe w klasycznym łuskaniu jest to, że skorupka orzecha laskowego jest bardzo twarda i trzeba doprowadzić ją do pęknięcia siłą. Przy metodzie z moczeniem i podgrzewaniem część tej pracy wykonuje za ciebie temperatura.

Namoczona skorupka ma na powierzchni i w drobnych szczelinach wilgoć. Po przełożeniu na mocno rozgrzaną patelnię wszystko szybko się nagrzewa. Nagła zmiana warunków sprzyja powstawaniu pęknięć w twardej łupinie, dlatego po chwili część orzechów zaczyna się otwierać.

Nie oznacza to, że każda skorupka rozpadnie się od razu na dwie idealne połówki. Jedna może pęknąć szeroko, druga tylko lekko się rozszczelni. Ale nawet to niewielkie pęknięcie jest wystarczające, aby łupinę otworzyć i wyjąć smakowity środek.

Metoda ta ma jeszcze jedną zaletę. Przy mocnym zgniataniu orzechów bardzo łatwo uszkodzić środek. Zamiast całego, ładnego orzecha dostajesz kilka kawałków i mnóstwo drobnych okruszków wymieszanych ze skorupką. Przy tej metodzie masz większą szansę wydobyć środek w całości lub w dużych kawałkach.

Jest to szczególnie wygodne, jeśli orzechy mają później trafić na wierzch ciasta, do dekoracji deseru albo chcesz je podprażyć w całości. Jeśli i tak zamierzasz zmielić je na mączkę, wygląd środka nie ma większego znaczenia, ale nadal możesz oszczędzić sobie żmudnego rozbijania każdej sztuki.

Na co zwrócić uwagę podczas podgrzewania orzechów?

Najważniejsza jest temperatura, ale nie przesadzaj z czasem. Patelnia powinna być dobrze rozgrzana, lecz orzechów nie zostawiaj na niej bez kontroli. Co jakiś czas nimi poruszaj. Dzięki temu skorupki będą ogrzewały się z różnych stron, a ryzyko przypalenia będzie mniejsze.

Po zdjęciu z patelni nie zabieraj się natychmiast za obieranie. Rozgrzana skorupka może być bardzo gorąca. Daj orzechom kilka minut na przestygnięcie, a dopiero później sprawdzaj pęknięcia.

Pamiętaj też, że nie każdy orzech zareaguje dokładnie tak samo. Skorupki różnią się grubością, stopniem wysuszenia i twardością. Jeśli pojedyncza sztuka nie pękła, nie trzymaj całej pozostałej partii na patelni tak długo, aż zacznie się przypalać. Zdejmij gotowe orzechy, a najbardziej oporne możesz podgrzać osobno jeszcze przez chwilę.


Czytaj także: