Gotowanie ziemniaków to chyba najprostsza rzecz, ale i tu zdarzają się wpadki. Bulwy lubią rozpadać na brzegach, pozostawać twarde w środku albo powodować, że spod pokrywki zaczyna wypływać pienista woda. Najbardziej irytujące jest właśnie kipienie. Wystarczy na chwilę odejść od kuchenki, a po palniku już spływa skrobiowa piana. Później zamiast szybkiego obiadu masz jeszcze w pakiecie czyszczenie kuchenki. Możesz jednak wykorzystać prosty trik z produktem, który prawdopodobnie i tak masz w lodówce.
WIDEO…
Jak ugotować ziemniaki szybciej i bez kipienia?
Podczas gotowania ziemniaków do wody przedostaje się skrobia. Jeśli ogień jest zbyt mocny, na powierzchni szybko pojawia się piana. Podnosi się razem z gotującą wodą, dociera do pokrywki, a chwilę później zaczyna wypływać na zewnątrz. Ten scenariusz zna chyba każdy, kto choć raz zostawił garnek z ziemniakami bez kontroli.
Prostym sposobem na ograniczenie tego problemu jest dodanie do wody niewielkiej ilości masła - na spory garnek ziemniaków wystarczy około 1 płaskiej łyżki. Gdy dorzucisz masło na początku gotowania albo wtedy, gdy woda zaczyna już robić się lekko mętna, roztopi się i utworzy na powierzchni cienką warstwę tłuszczu. Dzięki temu skrobiowa piana łatwiej pęka i trudniej tworzy grubą, stabilną warstwę, która podnosi się aż do brzegu garnka. Tłuszczowy dodatek sprawi też, że cały proces gotowania pójdzie nieco szybciej, więc oszczędza przy okazji nasz czas.
Poza ograniczaniem kipienia i przyspieszaniem gotowania, masło ma jeszcze jedną zaletę. Ziemniaki po ugotowaniu są delikatnie natłuszczone i mają przyjemniejszy smak. Różnica nie będzie tak mocna jak po dodaniu masła już na talerzu, ale jest zauważalna szczególnie wtedy, gdy podajesz ziemniaki po prostu z koperkiem lub natką pietruszki.
Masło to nie wszystko - o tym trzeba pamiętać podczas gotowania ziemniaków
Przede wszystkim, weź wystarczająco duży garnek i nalej tylko tyle wody, aby przykryć ziemniaki. Niby to proste, ale często spotyka się kartofelki ciasno upchnięte w za małym naczyniu lub pływające w ogromnej ilości niepotrzebnej zupełnie wody. Jeśli zależy ci na czasie, warzywa dobrze jest też pokroić na mniejsze kawałki, zamiast zostawiać je w całości - szczególnie jeśli bulwy są wyjątkowo duże. Pamiętaj też o przykrywce, a najlepiej nie nakładaj jej szczelnie na garnek, tylko zostaw niewielką szczelinkę, którą będzie mogła uciekać para.
Pilnuj także temperatury, bo nawet dodatek masła nie uchroni ziemniaków przez zbyt mocnym gotowaniem. Takie bulgotanie może tylko sprawić, że kawałki będą się o siebie obijać, a ich brzegi zaczną odpadać. Gdy woda zawrze, zmniejsz moc kuchenki na średnią i utrzymuj spokojne gotowanie. Wszystkie te podstawy plus trik z dodatkiem masła sprawią, że gotowane ziemniaków stanie się jeszcze prostsze i szybsze.
Czytaj także:
- Nie smażę już góry placków ziemniaczanych. Szwajcarska wersja smakuje tak samo, a pracy jest 2x mniej
- Kluski leniwe w końcu wyszły mi idealnie miękkie i elastyczne. Wystarczyło, że ugotowałam je „na leniuszka”
- Ten stary sposób na zagęszczanie zup nie ma sobie równych. Śmietana i mąka wypadają przy nim blado