Gdy mam ochotę na chrupiące ziemniaki z patelni, ale nie mam ochoty spędzić przy niej całego mnóstwa czasu, wybieram rösti. Pomysł jest bardzo prosty: ziemniaki ścierasz, doprawiasz, wrzucasz na patelnię i formujesz z nich jeden duży placek. Nie nakładasz kolejnych porcji, nie pilnujesz kilkunastu małych placków i nie przekładasz każdego z osobna. Rösti nie jest jednak po prostu przerośniętym plackiem ziemniaczanym. Masa wygląda inaczej i inaczej zachowuje się podczas smażenia, dlatego trzeba dopilnować kilku kwestii. 

WIDEO…

player placeholder

Co to jest rösti i czym różni się od naszych placków ziemniaczanych?

Na pierwszy rzut oka różnica wydaje się niewielka,  bo w obu przypadkach podstawą są starte ziemniaki, które trafiają na rozgrzany tłuszcz. Kiedy jednak zaczniesz przygotowywać rösti, szybko zauważysz, że bliżej mu do chrupiącej ziemniaczanej zapiekanki z patelni niż do klasycznych polskich placków. Przede wszystkim ziemniaki do rösti ściera się znacznie grubiej. Zapomnij więc o drobnej tarce, na której ziemniaki zamieniają się niemal w papkę. Potrzebujesz dużych oczek. Powinny powstać wyraźne, cienkie wiórki. To właśnie dzięki nim gotowy placek ma charakterystyczną strukturę. Na powierzchni tworzą się rumiane, chrupiące pasemka, a środek pozostaje bardziej miękki.

Druga ważna różnica dotyczy dodatków. Do polskich placków często dodajesz jajko, trochę mąki, cebulę oraz przyprawy. W najprostszej wersji rösti nie potrzebujesz ani jajka, ani mąki. Nie musisz również dodawać cebuli. Możesz to oczywiście zrobić, jeśli lubisz jej smak, ale najprostsze rösti może składać się właściwie z ziemniaków, soli i tłuszczu. I właśnie ta prostota jest jego dużą zaletą.

Zobacz także:

Najbardziej charakterystyczny jest jednak rozmiar. Zamiast nakładać po łyżce masy i smażyć kilka małych placków jednocześnie, rozprowadzasz całą ziemniaczaną masę na patelni równą warstwą. Następnie zostaw je w spokoju, aby spód mógł się dobrze przyrumienić. To ostatnie jest szczególnie ważne, bo przy zwykłych plackach możesz poprawiać ich kształt, przesuwać je po patelni i sprawdzać, czy spód już się usmażył. Rösti lepiej za często nie ruszać. Ziemniaki potrzebują czasu, żeby się ze sobą połączyć i stworzyć chrupiącą skorupkę.

Warto też wiedzieć, że spotkasz różne sposoby przygotowania ziemniaków. Rösti można robić zarówno z surowych, jak i wcześniej podgotowanych ziemniaków. W domowej kuchni oba rozwiązania mają sens, jednak surowe ziemniaki dają bardziej chrupiący efekt. Wymagają przy tym jednak staranniejszego smażenia, żeby środek zdążył zmięknąć, dlatego zwróć uwagę na parę zasad poniżej.

Jak zrobić rösti z surowych ziemniaków? O tym trzeba pamiętać

Obierz ziemniaki i zetrzyj je na dużych oczkach tarki. Teraz pojawia się ważna kwestia: woda. Świeżo starte ziemniaki szybko ją puszczają. Jeśli na patelnię trafi mokra masa, zamiast od razu się smażyć, zacznie się częściowo dusić. Trudniej wtedy uzyskać porządnie chrupiący spód. Dlatego starte ziemniaki lekko odciśnij. Najłatwiej przełożyć je na czystą ściereczkę kuchenną albo gazę, zebrać materiał w woreczek i ścisnąć. Nie musisz wyciskać ziemniaków do absolutnej suchości. Chodzi przede wszystkim o pozbycie się nadmiaru płynu.

Dopiero później dopraw je solą. Nie rób tego kilkanaście minut wcześniej, ponieważ sól dodatkowo wyciągnie z ziemniaków wodę. Na patelni rozgrzej tłuszcz. Dobrze sprawdzi się olej o neutralnym smaku, masło klarowane albo połączenie obu. Zwykłe masło łatwiej przypalić podczas dłuższego smażenia, dlatego używam go raczej jako dodatku smakowego niż jedynego tłuszczu.

Przełóż ziemniaki na patelnię i rozprowadź je po całej powierzchni. Łopatką lekko je wyrównaj i dociśnij, ale nie ugniataj z całej siły. Między ziemniaczanymi wiórkami powinno zostać trochę przestrzeni. Dzięki temu placek nie zrobi się zbity i ciężki. Największym błędem jest teraz niecierpliwość, dlatego nie próbuj przewracać rösti po dwóch czy trzech minutach. Smaż je na średnim lub średnio małym ogniu. Spód musi mieć czas, aby się zrumienić, a ciepło powinno dotrzeć również do środka.

W zależności od grubości placka i mocy palnika pierwsza strona może potrzebować około 8-10 minut. Jeśli ziemniaki błyskawicznie robią się ciemnobrązowe, zmniejsz ogień. Jeśli po kilku minutach pozostają blade i miękkie, delikatnie go zwiększ. Możesz na kilka minut przykryć patelnię pokrywką, szczególnie jeśli placek jest grubszy. Para pomoże ziemniakom zmięknąć w środku. Później zdejmij jednak pokrywkę, żeby wilgoć mogła odparować i powierzchnia odzyskała chrupkość.

Prosty przepis na rosti

Składniki:

  • 700 g ziemniaków,
  • sól i świeżo mielony pieprz,
  • 3 łyżki oleju.

Sposób przygotowania:

  1. Obierz ziemniaki i zetrzyj je na dużych oczkach tarki. Przełóż wiórki na czystą ściereczkę kuchenną i dobrze odciśnij z nadmiaru wody. Przełóż ziemniaki do miski, posól i dopraw pieprzem.
  2. Na patelni rozgrzej około 2 łyżek tłuszczu. Wyłóż wszystkie ziemniaki i rozprowadź je równą warstwą po całej powierzchni. Lekko dociśnij łopatką i wyrównaj brzegi, żeby powstał jeden duży placek.
  3. Smaż rösti na średnim lub średnio małym ogniu przez około 8-12 minut. Nie przesuwaj go bez potrzeby. Spód powinien zrobić się wyraźnie złocisty i chrupiący, a ziemniaki powinny zacząć łączyć się w zwartą całość.
  4. Przykryj patelnię dużym płaskim talerzem. Przytrzymaj go i zdecydowanym ruchem odwróć patelnię. Placek powinien znaleźć się na talerzu przypieczoną stroną do góry.
  5. Dodaj na patelnię jeszcze odrobinę tłuszczu. Ostrożnie zsuń rösti z talerza, tak aby nieprzypieczona strona znalazła się na dole. Smaż przez kolejne 7-10 minut, aż druga strona będzie rumiana, a ziemniaki w środku całkowicie miękkie.
  6. Gotowe rösti przełóż na duży talerz lub deskę. Pokrój je na trójkąty i podawaj od razu. Możesz zjeść je ze śmietaną i szczypiorkiem, jajkiem sadzonym albo potraktować jako ziemniaczany dodatek do obiadu.

Czytaj także: