W moim domu placki ziemniaczane znikają z talerzy błyskawicznie i zwykle cała fura znika, gdy ja jeszcze stoję nad kuchenką i smażę kolejną partię. Moi domownicy lubią jednak mocno przyrumienioną, chrupiącą skórkę, a przy tym kremowy, wilgotny środek. Osiągnięcie takiego efektu wcale nie jest takie oczywiste, ale na szczęście pomaga w tym metoda 50:50. Jest banalnie prosta i działa za każdym razem.
WIDEO…
Jak zrobić placki ziemniaczane o idealnej konsystencji? Skup się na ziemniakach
Jak zrobić placki ziemniaczane, które z wierzchu przyjemnie chrupią, ale w środku nie są suche jak wiór? Oczywiście podstawą jest sam rodzaj ziemniaka, a tutaj najlepiej sprawdzą się odmiany o dość dużej zawartości skrobi. Postaw więc na typ kulinarny B-C albo C, bo łatwiej przygotujesz z nich zwartą masę i nie będziesz potrzebować dużej ilości mąki.
A gdy masz już idealne ziemniaki, obierz je podziel je na 2 równe części. Pierwszą połowę zetrzyj na dużych oczkach tarki, a drugą rozdrobnij na małych lub średnich oczkach. Dzięki temu prostemu zabiegowi w cieście będą zarówno większe wiórki, jak i drobniejsza papka. Te pierwsze potem pięknie się przyrumienią na patelni i będą przyjemnie chrupały, podczas gdy te drugie zapewnią kremowość i miękkość.
Poza ziemniakami oczywiście zetrzyj także cebulę, a następnie połącz wszystko z jajkiem i niewielką ilością mąki. Nie przesadzaj jednak z mąką, bo jej zadaniem jest pomóc związać masę, a nie całkowicie ją przyćmić. Zbyt duża ilość sprawi, że placki staną się cięższe i stracą swój wyraźnie ziemniaczany charakter. Wszystko to niby jest proste, jednak smażenie placków często kończy się klapą, dlatego warto też pamiętać o kilku innych ważnych zasadach. Zobacz je poniżej i koniecznie stosuj w swojej kuchni.

Idealne placki ziemniaczane - kilka ważnych zasad
Dobre proporcje i ścieranie ziemniaków metodą 50:50 to jeszcze nie wszystko. Trzeba też pamiętać o kilku ważnych sprawach, a pierwszą z nich jest to, aby nie ścierać ziemniaków dużo wcześniej. Po rozdrobnieniu szybko puszczają wodę i ciemnieją, dlatego masę najlepiej przygotuj bezpośrednio przed smażeniem. Jeśli w trakcie smażenia na dnie miski pojawi się płyn, zamieszaj masę przed nałożeniem następnej porcji.
Zwróć też uwagę na temperaturę oleju. Na niedostatecznie rozgrzanym tłuszczu placki mogą wchłonąć go więcej i wyjść miękkie. Z kolei bardzo mocno rozgrzana patelnia szybko przypali powierzchnię. Staraj się więc utrzymywać średni ogień i w razie potrzeby regulować go między kolejnymi partiami.
Nie układaj też świeżo usmażonych placków jeden na drugim na dłuższy czas. Gorąca para zmiękczy chrupiącą powierzchnię. Jeśli przygotowujesz dużą porcję, rozłóż placki pojedynczo na kratce i trzymaj je przez krótki czas w lekko nagrzanym piekarniku.
Czytaj także:
- Moje placki ziemniaczane chrupią jak chipsy dzięki 1 prostej sztuczce. Nauczyłam się jej od mamy
- Ekspresowe placki ziemniaczane robię bez wyciągania tarki. Sprytny trik odejmuje połowę pracy
- Chrupiące i lekkie placki ziemniaczane robię sposobem. Bez żadnych dodatków, a z 1 zmianą w przepisie



























