Po zakończeniu zbiorów lubię jak najszybciej uporządkować grządki. Kiedyś robiłam to bardzo dokładnie i wyrywałam fasolę razem z korzeniami. Dopiero później dowiedziałam się, że właśnie pod ziemią dzieje się coś, czego nie widać gołym okiem. Od tamtej pory zostawiam korzenie w glebie i pozwalam naturze zrobić swoje.
WIDEO…
Nie wyrywaj fasoli z korzeniami. To właśnie pod ziemią kryje się prawdziwy skarb fasoli
Fasola należy do roślin bobowatych, które żyją w symbiozie z bakteriami brodawkowymi z rodzaju Rhizobium. Mikroorganizmy zasiedlają korzenie i tworzą charakterystyczne brodawki, widoczne jako niewielkie zgrubienia.
Bakterie wiążą azot z powietrza i przekształcają go w formy, z których może korzystać roślina. Część tego azotu pozostaje zgromadzona w korzeniach i brodawkach.
Dlatego po zakończeniu zbiorów lepiej odciąć roślinę tuż przy powierzchni ziemi, zamiast wyrywać ją z korzeniami. Pozostawione w glebie korzenie stopniowo się rozkładają, wzbogacając podłoże w materię organiczną i składniki pokarmowe.
Brodawki korzeniowe pracują dla gleby. To naturalny sposób na poprawę jej żyzności
Pozostawienie korzeni nie oznacza, że w kolejnym sezonie nie trzeba będzie wcale nawozić grządek. Dzieje się tak dlatego, że nie cała ilość azotu związanego przez bakterie pozostaje w glebie, ponieważ znaczną część roślina wykorzystuje do własnego wzrostu i budowy nasion.
Mimo to korzenie fasoli i tak są cennym źródłem materii organicznej i składników pokarmowych. Ich rozkład wspiera życie mikroorganizmów glebowych oraz poprawia strukturę ziemi.
To właśnie dlatego fasola i inne rośliny bobowate są często wykorzystywane w zmianowaniu oraz jako element naturalnego poprawiania jakości gleby.
Nie każdą fasolę zostawiaj na grządce. Chore rośliny lepiej usunąć
Ten sposób warto stosować tylko wtedy, gdy fasola była zdrowa. Jeżeli na roślinach pojawiły się objawy chorób grzybowych, bakteryjnych lub wirusowych, lepiej usunąć je z grządki razem z resztkami roślinnymi. Dzięki temu zmniejszysz ryzyko pozostawienia źródła infekcji na kolejny sezon.
Zdrowe pędy możesz odciąć sekatorem lub ostrym nożem tuż nad ziemią. Korzenie pozostaw w podłożu, aby mogły stopniowo się rozłożyć.
Nad częścią nadziemną również warto się zastanowić. Jeżeli jest zdrowa, możesz przeznaczyć ją na kompost. Nie wrzucaj tam jednak roślin porażonych przez choroby, zwłaszcza jeśli twój kompostownik nie osiąga temperatur pozwalających zniszczyć patogeny.
Ten prosty nawyk może zaprocentować w kolejnym sezonie. Gleba odwdzięczy się lepszą strukturą
Pozostawienie korzeni fasoli nie zastąpi regularnego nawożenia ani stosowania kompostu. Jest jednak jednym z prostych zabiegów, które pomagają dbać o żyzność gleby bez nadmiernych kosztów.
W połączeniu ze zmianowaniem, ściółkowaniem i systematycznym wzbogacaniem ziemi materią organiczną pozwala stopniowo poprawiać jej strukturę oraz aktywność biologiczną.
To właśnie takie drobne działania często decydują o kondycji warzywnika. Wystarczy odłożyć szpadel i zamiast wyrywać fasolę z korzeniami, pozostawić ją tam, gdzie przez cały sezon wykonywała niewidoczną, ale bardzo ważną pracę.
Czytaj także:
- „Metoda ręcznikowa” pomoże ci zaoszczędzić czas i nerwy. Sięgnij po nasiona i wykorzystaj ją teraz, nie czekaj do wiosny
- Darmowy oprysk na mszyce robię sposobem babci Jagody. Nic nie kosztuje, a odstrasza szkodniki jak ta lala
- W sierpniu sypię na grządkę te chińskie nasionka. Po 30 dniach już zaczynam zbiory



























