Jesienią najłatwiej wrzucić narzędzia do kąta i zamknąć za sobą drzwi od garażu, altanki albo piwnicy. Po porządkach w ogrodzie człowiek ma już dość ziemi pod paznokciami, liści na butach i ciągłego noszenia rzeczy. Sama nieraz czułam pokusę, żeby zostawić łopatę tak, jak stoi. Potem jednak przypominałam sobie wiosnę, gdy trzeba było walczyć z rudymi plamami, tępym sekatorem i widłami, z których odpadały kawałki starej ziemi.

WIDEO

player placeholder

Nie potrzeba do tego ani specjalnego warsztatu, ani drogich preparatów. Wystarczy miska z wodą, szczotka, stara ściereczka, kawałek papieru ściernego i odrobina oleju. Najważniejsze jest dokładne oczyszczenie, porządne wysuszenie i lekkie zabezpieczenie metalu. Zrób to przed nadejściem stałej wilgoci i mrozów, a na przedwiośniu wyjmiesz sprzęt, który od razu nadaje się do pracy.

Zaschnięta ziemia na łopacie to początek rdzy. Usuń ją, zanim narzędzie trafi do schowka!

Najpierw zajmij się łopatą, szpadlem i widłami, bo na nich zwykle zostaje najwięcej ziemi. Nie odkładaj tego na dzień, gdy grudki będą już twarde jak kamień. Wtedy czyszczenie zajmuje dwa razy więcej czasu, a przy okazji łatwiej porysować metal. Weź twardą szczotkę, najlepiej drucianą albo ryżową, i dokładnie zetrzyj ziemię z całej części roboczej. Zwróć uwagę na miejsce przy łączeniu metalowego trzonka z drewnem albo tworzywem. Tam wilgoć lubi zostać najdłużej.

Zobacz także:

Gdy ziemia jest mocno przyklejona, nie uderzaj łopatą o beton i nie próbuj jej odłupywać ostrym narzędziem. W ten sposób możesz uszkodzić krawędź albo poluzować mocowanie. Lepiej namocz metalową część w wiadrze z letnią wodą. Po kilkunastu minutach brud łatwiej odejdzie. Przy widłach użyj starej szczoteczki do rąk lub małej szczotki, żeby wyczyścić przestrzenie między zębami. To właśnie tam zostają resztki korzeni, mokra ziemia i drobne kamyki.

Po umyciu obejrzyj dokładnie metal. Drobne plamki rdzy usuń papierem ściernym o drobnym ziarnie albo drucianą szczotką. Nie musisz szorować narzędzia do połysku jak nowej patelni. Ważne, żeby zdjąć łuszczącą się rdzę i zostawić gładką powierzchnię. Przy okazji sprawdź, czy łopata nie ma pęknięcia przy nasadzie, a zęby wideł nie są wygięte. Teraz masz czas na drobną naprawę, bez presji, że za chwilę trzeba przekopywać grządki.

Woda nie może zostać na metalu ani w zakamarkach. Dokładne osuszenie narzędzi daje więcej niż najmocniejszy preparat!

To etap, który wiele osób pomija, a później dziwi się, skąd zimą bierze się rdza. Samo opłukanie łopaty czy wideł nie wystarczy. Po myciu wytrzyj każde narzędzie do sucha starą bawełnianą szmatką. Nie żałuj czasu na zagłębienia, śruby, sprężyny i miejsca przy uchwycie. Woda schowana w tych punktach nie wyparuje szybko, zwłaszcza gdy w garażu lub piwnicy panuje chłód.

Ja po wytarciu zostawiam narzędzia na kilka godzin w suchym miejscu. Możesz oprzeć je o ścianę w pomieszczeniu gospodarczym albo rozłożyć na starym kartonie. Nie wystawiaj ich na noc przed dom, gdy jesienią pojawia się rosa. Nawet dokładnie wyczyszczony metal znów złapie wilgoć. Dobrym pomysłem jest też przetarcie drewnianych trzonków. Usuń z nich błoto i sprawdź, czy drewno nie jest szorstkie, popękane albo obluzowane.

Gdy trzonek jest bardzo suchy i chropowaty, przetrzyj go drobnym papierem ściernym, a potem wetrzyj odrobinę oleju lnianego. Nie wylewaj go dużo, bo drewno nie powinno być tłuste i lepkie. Wystarczy cienka warstwa naniesiona szmatką. Dzięki temu uchwyt mniej chłonie wilgoć i przyjemniej leży w dłoni, gdy zaczniesz pierwsze wiosenne prace. Narzędzia z plastikowymi rączkami po prostu umyj i osusz, pamiętając o szczelinach przy mocowaniach.

Sekator potrzebuje czystości, ostrego spojrzenia i kropli oleju. Tak zabezpieczysz metalowe części przed zimowym przechowaniem!

Sekator traktuję trochę inaczej niż łopatę, bo pracuje blisko roślin i łatwo przenosi choroby. Na ostrzach często zostają soki, żywica, fragmenty liści i zaschnięte zabrudzenia. Najpierw usuń je wilgotną ściereczką. Gdy brud nie schodzi, użyj odrobiny płynu do naczyń albo spirytusu na waciku. Potem wytrzyj ostrza do sucha. Nie wkładaj mokrego sekatora do szuflady, nawet gdy wydaje ci się, że wyschnie sam.

Rozchyl narzędzie i obejrzyj sprężynę, śrubę oraz miejsce, w którym ostrza się mijają. Te punkty szczególnie potrzebują ochrony. Nałóż na szmatkę kilka kropli zwykłego oleju technicznego, oleju do maszyn do szycia albo preparatu przeznaczonego do narzędzi ogrodowych. Przetrzyj nim metalowe powierzchnie bardzo cienko. Nie zalewaj sekatora olejem, bo później zbierze kurz i będzie brudził ręce. Kilka kropli wystarczy, żeby ograniczyć dostęp wilgoci.

Tak samo zabezpiecz metalową część łopaty, wideł i szpadla. Rozprowadź olej cienką warstwą, zwłaszcza na krawędziach oraz w miejscach, gdzie wcześniej pojawiła się rdza. Możesz użyć starej bawełnianej szmatki, która dobrze zbiera nadmiar. Nie stosuj do tego masła, smalcu ani oleju spożywczego. Takie tłuszcze mogą z czasem zjełczeć, przyciągać zabrudzenia i nie dają tak pewnej ochrony jak olej techniczny.

Na koniec schowaj sprzęt w suchym miejscu. Najlepiej powieś łopatę i widły na hakach, żeby metal nie dotykał wilgotnej posadzki. Sekator przechowuj zamknięty, ale nie ściskaj go gumką ani nie upychaj pod ciężkimi przedmiotami. Gdy masz wilgotną piwnicę, włóż go do pudełka z kawałkiem suchego kartonu albo zawieś w szafce. Ja zawsze przyklejam sobie kartkę przy drzwiach do schowka z krótkim przypomnieniem: umyć, osuszyć, natłuścić. Dzięki temu wiosną nie zaczynam sezonu od ratowania narzędzi, tylko od pierwszych przyjemnych prac w ogrodzie.


Czytaj także: