Gdy fasola w tym roku wyjątkowo dobrze ci się udała, nie spiesz się ze zbiorem wszystkich strąków. Wśród zielonych, jędrnych i smacznych sztuk wybierz kilka najlepszych, ale tylko z roślin, które były zdrowe przez cały sezon. Nie potrzebujesz wielkiej wiedzy ani specjalnych sprzętów. Wystarczy odrobina cierpliwości, suchy kąt w domu i papierowa torebka.
WIDEO…
Nie zrywaj wszystkich strąków fasoli. Kilka najzdrowszych zostaw na krzaku aż do pełnego zaschnięcia
Najważniejszy jest dobry wybór strąków przeznaczonych na nasiona. Szukaj tych dużych, prostych, dobrze wypełnionych i bez plam. Nie zostawiaj strąków z roślin, które chorowały, miały nalot na liściach, żółkły bez powodu albo były mocno zaatakowane przez mszyce czy ślimaki. Nasiona warto brać tylko z krzaków silnych, które obficie plonowały i dobrze radziły sobie mimo letnich upałów czy krótkiego braku deszczu.
Wybrane strąki zostaw na roślinie możliwie długo. Niech najpierw pożółkną, potem zbrązowieją i zrobią się suche, niemal papierowe. W środku fasola powinna być już twarda. Taki sposób daje nasionom czas, by dojrzały do końca. Gdy zerwiesz strąki zbyt wcześnie, ziarna bywają pomarszczone, miękkie albo słabo kiełkują wiosną. To właśnie pośpiech najczęściej psuje cały pomysł na własny materiał siewny.
Jesienią obserwuj pogodę. Kiedy zapowiadają dłuższe deszcze albo nocne przymrozki, zerwij strąki wcześniej, nawet gdy nie są jeszcze całkiem suche. Nie zostawiaj ich wtedy na mokrej grządce, bo szybko mogą spleśnieć. Przynieś je do domu i dosusz w przewiewnym miejscu. Dobrze sprawdzi się parapet, półka w suchym pokoju albo koszyk postawiony z dala od kuchennej pary.
Pamiętaj też o jednej ważnej sprawie. Najbezpieczniej zbierać nasiona z fasoli odmianowej, czyli takiej, która nie ma na opakowaniu oznaczenia F1. Fasola z nasion F1 może w kolejnym sezonie wyrosnąć inaczej, słabiej plonować albo dać strąki inne niż te, które tak ci smakowały. Gdy kupowałaś zwykłą fasolę karłową albo tyczną bez tego oznaczenia, masz większą szansę, że zachowa swoje cechy.
Wyłuskaj fasolę dopiero wtedy, gdy strąki szeleszczą w dłoniach. Potem dosusz nasiona, bo wilgoć potrafi zniszczyć cały zapas
Gdy strąki są już suche, usiądź spokojnie przy stole i wyłuskaj z nich ziarna. To bardzo przyjemna, prosta praca na jesienne popołudnie. Otwieraj każdy strąk i od razu oglądaj fasolki. Odrzuć wszystkie z plamami, dziurkami, śladami pleśni, przebarwieniami albo pęknięciami. Nie zostawiaj też ziaren bardzo małych i wyraźnie niedojrzałych. Do przechowania wybierz tylko pełne, twarde i równe nasiona.
Po wyłuskaniu nie chowaj fasoli od razu do torebki. Rozłóż ją cienką warstwą na talerzu, tacy, kartonie albo czystym papierze. Zostaw na około tydzień, a gdy w domu jest chłodno lub wilgotno, nawet na dwa tygodnie. Codziennie delikatnie przemieszaj nasiona dłonią. Dzięki temu będą schły równomiernie i nie zaparzą się od spodu. Nie przykrywaj ich szczelnie, nie wkładaj do słoika i nie zostawiaj w foliowym woreczku.
Jak sprawdzić, czy fasola jest już naprawdę sucha? Weź jedno ziarenko i spróbuj nacisnąć je paznokciem. Dobrze wysuszone będzie twarde i nie zostanie na nim wyraźny ślad. Możesz też potrząsnąć kilkoma ziarnami w dłoni. Powinny być lekkie, suche i nie mogą sprawiać wrażenia chłodnych czy wilgotnych. Wiem, że kusi, by szybko schować gotowy zapas, ale przy nasionach lepiej poczekać kilka dni dłużej. Nawet niewielka ilość wilgoci zamknięta w torebce może po zimie przywitać cię pleśnią zamiast piękną fasolą.
Nie mieszaj razem nasion z różnych odmian. Fasola Jaś, szparagowa, tyczna i karłowa mogą wyglądać podobnie, ale później trudno będzie odgadnąć, co właściwie wysiewasz. Gdy zbierasz więcej niż jedną odmianę, susz każdą osobno. Możesz położyć obok kartkę z nazwą, żeby nic ci się nie pomyliło.
Przechowaj nasiona fasoli w papierowej torebce i podpisz ją od razu. Wiosną zrób próbę kiełkowania, zanim obsadzisz całą grządkę
Całkiem suche nasiona przesyp do papierowej torebki. Taki materiał jest lepszy niż plastik, bo pozwala ziarnom oddychać i ogranicza ryzyko zbierania się wilgoci. Podpisz torebkę od razu. Zapisz nazwę odmiany, kolor fasoli oraz rok zbioru. Nie licz na pamięć, bo zimą wydaje się, że wszystko jest oczywiste, a w marcu każda brązowa fasolka zaczyna wyglądać tak samo.
Torebkę schowaj w miejscu chłodnym, suchym i ciemnym. Dobrze sprawdzi się szafka w nieogrzewanym pokoju, sucha spiżarnia albo pudełko stojące z dala od grzejnika. Nie trzymaj nasion w wilgotnej piwnicy, garażu, altanie ani w szklarni. Zmiany temperatury i wilgoć nie służą fasoli. Papierową torebkę możesz dodatkowo włożyć do metalowego pudełka lub słoika, ale sam słoik zostaw lekko otwarty albo zamknij go dopiero wtedy, gdy masz pewność, że nasiona są idealnie dosuszone.
Przed wiosennym siewem zrób małą próbę kiełkowania. Weź kilka nasion, połóż je na wilgotnym ręczniku papierowym, przykryj drugim ręcznikiem i włóż do pojemnika albo na talerzyk. Trzymaj je w ciepłym miejscu i pilnuj, by papier nie wysechł. Po kilku dniach zobaczysz, ile fasolek wypuściło korzonek. Gdy wykiełkuje osiem lub dziewięć, masz bardzo dobry materiał do siewu. Kiedy ruszy tylko kilka, wysiej gęściej albo kup świeżą paczkę na uzupełnienie grządki.
Własne nasiona fasoli nie są tylko sposobem na oszczędność. Z roku na rok wybierasz przecież ziarna z roślin, które najlepiej poradziły sobie w twojej ziemi i przy twojej pielęgnacji. To daje ogromną satysfakcję. Zostaw więc tej jesieni kilka strąków, niech spokojnie zaschną, a potem dobrze je przygotuj. W przyszłym sezonie, gdy z tych małych fasolek wyrosną zdrowe rośliny, przypomnisz sobie, że wszystko zaczęło się od kilku strąków zostawionych na grządce.
Czytaj także:
- Jesienią robię z lawendą 1 prostą rzecz. Dzięki niej krzaczki kwitną wiosną na potęgę
- Prosty i darmowy test na sprawdzenie działania kompostownika. Od razu wiesz, czy doczekasz się naturalnego nawozu do ogródka
- Mam w ogrodzie tępiciela ślimaków. W zamian za zaciszny kąt, nocami patroluje grządki



























