We wrześniu zawsze próbuję wykonać najważniejsze nasadzenia, zanim chłodne noce zaczną pojawiać się regularnie. Ziemia jest jeszcze nagrzana po lecie, wilgoci zwykle przybywa, a do mocniejszych przymrozków pozostaje trochę czasu. W tym roku szczególną uwagę zwracam na 23 września. W kalendarzu biodynamicznym jest to dzień kwiatu.
WIDEO…
23 września biorę łopatę i ruszam na rabaty. Według kalendarza biodynamicznego to szczególny dzień
Kalendarz biodynamiczny dzieli dni między innymi na dni korzenia, liścia, kwiatu oraz owocu. Zgodnie z tym podejściem poszczególne terminy mają sprzyjać pracom przy określonych grupach roślin. 23 września 2026 roku przypada dzień kwiatu, a Księżyc jest w fazie rosnącej. Dzień kwiatu zaczyna się już 22 września i trwa także 23 września oraz przez część 24 września.
Dlatego właśnie dzisiaj planuję przede wszystkim prace na rabatach ozdobnych. Sadzę rośliny, które wcześniej kupiłam w pojemnikach, uzupełniam puste miejsca i zabieram się za te nasadzenia, które przez ostatnie tygodnie odkładałam.
Sam wrzesień jest bardzo dobrym okresem na sadzenie wielu roślin. O tej porze do gruntu trafiają między innymi byliny, drzewa i krzewy oraz rośliny cebulowe. W przypadku tych ostatnich jesienne sadzenie jest konieczne, jeżeli chcę cieszyć się ich kwiatami wiosną. Wrzesień daje również czas na przyjęcie się części drzew, krzewów i bylin przed zimą.
Nie odkładam więc wszystkiego na październik tylko dlatego, że jesień dopiero się zaczęła. Im później posadzę roślinę, tym mniej czasu pozostawię jej na rozwinięcie korzeni przed nadejściem mrozów.
Jesienne sadzenie ma jedną dużą zaletę. Korzenie mogą pracować, zanim nadejdzie prawdziwa zima
Podczas jesiennego sadzenia zwracam uwagę przede wszystkim na warunki pogodowe. Nie wsadzam roślin do ziemi podczas ulewy ani wtedy, gdy rabata jest tak mokra, że pod butami powstaje błoto. Wybieram spokojny dzień i lekko wilgotne podłoże.
Najpierw przygotowuję stanowisko. Usuwam chwasty razem z korzeniami i spulchniam podłoże. Następnie wykopuję dołek dopasowany do wielkości bryły korzeniowej. Roślinę ostrożnie wyjmuję z pojemnika. Gdy widzę mocno splątane korzenie, delikatnie rozluźniam je palcami.
Nie wciskam sadzonki głęboko w ziemię. Większość roślin umieszczam na podobnej głębokości, na jakiej rosły wcześniej w doniczce, chyba że wymagania konkretnego gatunku mówią inaczej. Zasypuję wolne przestrzenie ziemią, lekko dociskam ją dłonią i dokładnie podlewam.
To podlewanie jest ważne również w chłodny dzień. Nie robię tego tylko po to, żeby dostarczyć roślinie wilgoci. Woda pomaga ziemi osiąść wokół bryły korzeniowej i ogranicza pozostawanie dużych pustych przestrzeni przy korzeniach.
Kalendarz księżycowy traktuję jako dodatkową wskazówkę. Pogoda i wymagania roślin są dla mnie ważniejsze
Z kalendarzem księżycowym jest trochę tak, że łatwo potraktować zaznaczone w nim daty zbyt dosłownie. Ja tego nie robię. Co więcej, poszczególne kalendarze ogrodnicze potrafią różnić się między sobą. Jeden wskazuje 23 września jako dzień kwiatu, podczas gdy inne zestawienia podają szersze przedziały korzystne dla sadzenia poszczególnych grup roślin.
Dlatego najpierw patrzę na konkretną roślinę i pogodę. Nie posadzę wrażliwego gatunku tylko dlatego, że kalendarz wskazuje korzystny dzień. Nie będę również czekać z rośliną wymagającą szybkiego przesadzenia, gdy warunki są dobre, tylko dlatego, że dany dzień nie został oznaczony odpowiednim symbolem.
Kalendarz księżycowy traktuję jako dodatkowy sposób organizowania prac w ogrodzie i swego rodzaju przypomnienie, a nie gwarancję sukcesu. Nie ma mocnych dowodów naukowych potwierdzających, że posadzenie rośliny konkretnego dnia zgodnie z fazą księżyca sprawi, że lepiej się ukorzeni.
Jest natomiast bardzo praktyczny powód, żeby z jesiennymi nasadzeniami nie zwlekać. Roślina posadzona odpowiednio wcześnie dostaje więcej czasu na ukorzenienie przed zimą. Dlatego 23 września wykorzystuję jako dobrą mobilizację do zakończenia prac, które od dawna mam na swojej ogrodowej liście. Tobie radzę zrobić to samo.
Oczywiście rośliny możesz sadzić również w inne odpowiednie dla danego gatunku dni. Najważniejsze są temperatura, stan gleby, pogoda oraz wymagania konkretnej rośliny. Jeżeli jednak lubisz prowadzić ogród zgodnie z kalendarzem księżycowym, potraktuj jego wskazania jako dodatkową podpowiedź przy wyborze terminu, a nie warunek powodzenia nasadzeń.
Czytaj także:
- Na ten zabieg zostało ci 6 tygodni. Rozsyp cienką warstwę na trawniku, a sąsiedzi wiosną będą ci zazdrościć gęstej murawy
- Sąsiad zwalczył krety tanim jak barszcz sposobem. Płyn wzięty z kuchni wykurzył szkodniki
- Chcesz jesienią posadzić jeżówki? Nie przegap tego terminu, a w kolejnym sezonie ucieszysz oczy prawdziwą burzą kwiatów