Rozmnażanie borówki amerykańskiej z sadzonek nie musi być trudne ani zarezerwowane dla szkółkarzy. Robię to wtedy, gdy tegoroczne przyrosty przestają być zupełnie miękkie, ale nadal dają się lekko wygiąć w palcach. We wrześniu pędy są już dojrzałe, a jednocześnie wciąż mają dużą chęć do wypuszczania korzeni. To właśnie dlatego warto wykorzystać ten moment.
WIDEO…
Wrześniowe pędy borówki są gotowe do cięcia. Nie bierz ani miękkich, ani całkiem twardych
Na sadzonki wybieram zdrowe, tegoroczne pędy z dorosłego krzewu borówki amerykańskiej. Oglądam je dokładnie, bo nie każdy pęd nadaje się do rozmnażania. Najlepszy jest taki, który przy podstawie zaczyna drewnieć, ma lekko brązowawy kolor, ale przy zgięciu jeszcze nie pęka. Powinien być sprężysty i mieć zdrową, gładką skórkę bez plam, nalotu oraz śladów żerowania szkodników.
Nie wycinam pędów bardzo młodych, zielonych i miękkich. Takie sadzonki szybko więdną, łatwo gniją i często nie mają siły stworzyć korzeni. Zostawiam też w spokoju gałązki całkowicie zdrewniałe, sztywne i stare. One ukorzeniają się znacznie wolniej. Najlepsze są pędy półzdrewniałe, czyli właśnie takie pośrednie. We wrześniu zwykle znajdziesz ich na krzewie naprawdę sporo.
Wybierz rano dzień bez ulewy, kiedy roślina jest dobrze nawodniona. Sekator wcześniej umyj i przetrzyj spirytusem albo środkiem do dezynfekcji. To drobiazg, ale naprawdę ważny. Brudne ostrze może przenieść choroby na młode sadzonki i osłabić je już na starcie.
Metoda na 2-3 daje sadzonce najlepszą szansę. Zostaw dwa lub trzy węzły i kilka małych liści
Moją „metodę na 2-3” łatwo zapamiętać. Każdą sadzonkę tnę na odcinek długości około 10 do 12 cm i pilnuję, żeby miała 2 lub 3 węzły. Węzeł to miejsce, z którego wyrastają liście albo boczne pąki. Właśnie tam roślina ma najwięcej siły do tworzenia korzeni i nowych przyrostów. Zbyt krótki fragment może zaschnąć, a za długi będzie niepotrzebnie tracił wodę.
Dolne cięcie zrób tuż pod węzłem. Górne wykonaj około 1 cm nad kolejnym węzłem. Dzięki temu później nie pomylisz, która część sadzonki powinna trafić do ziemi. Z dolnej połowy usuń wszystkie liście. Na samej górze zostaw tylko 2 albo 3 niewielkie listki. Gdy liście są duże, możesz skrócić je czystymi nożyczkami o połowę. Sadzonka będzie wtedy mniej odparowywała wodę, a nadal zachowa możliwość odżywiania się.
Nie zostawiaj całej zielonej czupryny, nawet gdy szkoda ci obcinać ładne liście. To częsty błąd. Młoda gałązka bez korzeni nie nadąży pobierać tyle wody, ile straci przez liście. Potem robi się smutna, wiotka i zwyczajnie marnieje. Przy borówce mniej znaczy lepiej. Dwa lub trzy węzły oraz dwa lub trzy małe liście w zupełności wystarczą.
Przygotowane sadzonki sadź od razu. Nie odkładaj ich na parapet, nie noś po ogrodzie i nie zostawiaj w słońcu. Gdy musisz chwilę poczekać, owiń dolne końce lekko wilgotnym ręcznikiem papierowym i schowaj je do cienia. Im szybciej znajdą się w podłożu, tym lepiej zachowają świeżość.
Lekkie podłoże i wilgoć robią całą robotę. Nie stawiaj doniczek w pełnym słońcu
Do ukorzeniania przygotuj małe doniczki z otworami odpływowymi. Wsyp lekkie, przepuszczalne podłoże o kwaśnym odczynie, najlepiej mieszankę kwaśnego torfu z perlitem albo drobnym piaskiem. Borówka amerykańska lubi ziemię kwaśną, dlatego zwykła ziemia ogrodowa nie będzie dobrym wyborem. Jest za ciężka, często ma niewłaściwy odczyn i łatwo zatrzymuje nadmiar wody.
Podłoże przed sadzeniem zwilż, ale go nie zalewaj. Ma być wilgotne jak dobrze odciśnięta gąbka. Zrób otwór patyczkiem i włóż sadzonkę tak, aby co najmniej jeden węzeł znalazł się pod ziemią. Delikatnie dociśnij podłoże palcami. Nie wpychaj pędu na siłę, bo możesz uszkodzić jego dolną część. Po posadzeniu lekko podlej miękką wodą, najlepiej deszczówką.
Doniczki ustaw w jasnym miejscu, ale bez ostrego słońca. Dobrze sprawdzi się osłonięty parapet, chłodna szklarnia albo miejsce pod zadaszeniem, gdzie dociera rozproszone światło. Żeby utrzymać wilgotne powietrze wokół sadzonek, możesz przykryć doniczkę przezroczystym pojemnikiem lub luźnym woreczkiem. Codziennie na kilka minut zdejmij osłonę i przewietrz wnętrze. Dzięki temu ograniczysz ryzyko pleśni.
Przez kolejne tygodnie pilnuj wilgoci. Nie dopuszczaj, by podłoże wyschło na wiór, ale nie trzymaj doniczek w wodzie. Korzenie borówki potrzebują powietrza. Kiedy zauważysz, że sadzonka wypuszcza nowe listki i stawia lekki opór przy bardzo delikatnym pociągnięciu, możesz uznać, że zaczyna się ukorzeniać. Nie przesadzaj jej od razu. Daj jej czas, aby korzenie wypełniły doniczkę, a młoda borówka nabrała siły przed kolejnym sezonem.
Tak przygotowane sadzonki borówki amerykańskiej nie zawsze ukorzenią się wszystkie, dlatego pobierz ich trochę więcej. Z kilku pędów często wyrasta później piękny rządek młodych krzewów.
Czytaj także:
- Sąsiad ściółkuje hortensje w nietypowy sposób. Kwitną mu na potęgę, choć nie wydaje ekstra ani grosza
- Sąsiad zwalczył krety tanim jak barszcz sposobem. Płyn wzięty z kuchni wykurzył szkodniki
- Chcesz jesienią posadzić jeżówki? Nie przegap tego terminu, a w kolejnym sezonie ucieszysz oczy prawdziwą burzą kwiatów