Po pomidorach ziemia zwykle jest naprawdę zmęczona. W sezonie oddała dużo składników pokarmowych, dlatego nie zostawiaj jej pustej aż do wiosny. Ja po zebraniu ostatnich pomidorów sieję facelię, bo szybko zakrywa grządkę, pomaga poprawić strukturę podłoża i daje ziemi potrzebny oddech. Największy kłopot pojawia się przy samym siewie. Drobne nasiona potrafią wysypać się za gęsto, zwłaszcza gdy człowiek chce zrobić wszystko sprawnie. Tu właśnie przydaje się prosty, stary patent.
WIDEO…
Facelia po pomidorach potrzebuje dobrego startu. Suchy piasek pomoże ci rozsiać nasiona bez pustych miejsc
Nasiona facelii są naprawdę niewielkie. Gdy wysypiesz je prosto z torebki, łatwo stracisz kontrolę nad tym, gdzie spadają. W jednym fragmencie grządki rośliny będą rosły jedna przy drugiej, a kawałek dalej zobaczysz gołą ziemię. Taki poplon oczywiście też coś zrobi dla podłoża, ale nie wykorzystasz dobrze całej powierzchni po pomidorach.
Dlatego zawsze mieszam facelię z czystym, zupełnie suchym piaskiem. Najlepszy będzie zwykły drobny piasek budowlany albo taki z piaskownicy, pod warunkiem że nie jest mokry i nie ma w nim grudek ziemi, kamyków czy resztek roślin. Wilgotny piasek skleja się z nasionami, więc zamiast ułatwić pracę, zrobi ci kłopot. Rozsyp go cienką warstwą na tacy, blasze albo starym kartonie i zostaw na słońcu, gdy trzeba go dosuszyć.
Na jedną małą grządkę po pomidorach wystarczy garść piasku na porcję nasion, którą planujesz wysiać. Nie musisz odmierzać wszystkiego aptekarsko. Chodzi o to, żeby zwiększyć objętość mieszanki. Dzięki temu lepiej widzisz, ile już rozsiałaś, a ręka porusza się spokojniej i równiej. Przy większej grządce przygotuj mieszankę w wiadrze. Wsyp piasek, dodaj facelię i dokładnie wymieszaj dłonią albo suchą łyżką. Zrób to tuż przed siewem, ponieważ nasiona nie powinny długo leżeć w wilgotnym miejscu.
Patent z mieszaniem drobnych nasion z piaskiem pokazała mi babcia. Ona sama twierdziła, że to sposób, którym posługiwała się jej babcia. Kto wie, ile pokoleń posługiwało się nim do wysiewu różnych nasion.
Przygotuj grządkę po pomidorach bez pośpiechu. Wtedy poplon facelii szybciej przykryje ziemię
Zanim chwycisz za nasiona, uprzątnij grządkę. Wyciągnij stare krzaki pomidorów razem z większymi korzeniami. Zdrowe części roślin możesz rozdrobnić i wrzucić na kompost. Gdy pomidory chorowały, miały zarazę, plamy na liściach albo brunatne owoce, nie dawaj ich na zwykły kompost. Takie resztki lepiej wyrzuć zgodnie z zasadami odbioru odpadów zielonych, żeby nie przenosić problemu na kolejny sezon.
Potem spulchnij ziemię płytko pazurkami, motyczką albo lekkim kultywatorem. Nie przekopuj jej głęboko. Po sezonie podłoże często ma już własną strukturę, a zbyt mocne przekopywanie wyciąga na wierzch nasiona chwastów i przesusza ziemię. Wystarczy rozbić skorupę, usunąć chwasty i wyrównać powierzchnię grabiami. Gdy ziemia jest bardzo sucha, lekko ją podlej dzień przed siewem. Nie siej jednak w błoto, bo nasiona mogą przykleić się do podłoża w nierównych skupiskach.
Ja dzielę grządkę na pasy szerokie mniej więcej na krok. Najpierw przechodzę wzdłuż jednego pasa i rozsiewam połowę mieszanki ruchem podobnym do rozsypywania soli. Potem idę w poprzek i wysiewam drugą część.
Piasek jest jasny, dlatego od razu widzisz, gdzie mieszanka już leży, a gdzie trzeba dosiać odrobinę. Nie przesadzaj z ilością. Facelia ma stworzyć zielony dywan, ale nie powinna wyrastać w takiej gęstwinie, że rośliny będą ze sobą walczyć o wodę i światło.
Nie zakopuj nasion facelii zbyt głęboko. Lekka warstwa ziemi i wilgoć zrobią resztę
Po rozsianiu mieszanki przejedź po grządce grabiami bardzo delikatnie. Chcesz tylko przykryć nasiona cienką warstwą ziemi, a nie wciągnąć je głęboko pod spód. Facelia najlepiej kiełkuje, gdy ma kontakt z wilgotnym podłożem, ale nie jest zasypana zbyt grubą warstwą. Na koniec dociśnij powierzchnię tylną stroną grabi albo deską. Nie musisz po niej deptać ciężkimi butami. Wystarczy lekko docisnąć ziemię, żeby nasiona nie leżały luźno i nie wyschły przy pierwszym cieplejszym dniu.
Teraz podlej grządkę drobnym strumieniem. Użyj konewki z sitkiem albo ustaw delikatny zraszacz. Mocny strumień z węża wypłucze nasiona w zagłębienia i cały wcześniejszy wysiłek pójdzie na marne. Przez pierwsze dni pilnuj wilgoci, zwłaszcza gdy jesień jest sucha i ciepła. Podłoże ma być lekko wilgotne, nie mokre. Gdy facelia wzejdzie, szybko zobaczysz, czy siew się udał.
Pozwól facelii rosnąć tak długo, jak pozwoli pogoda. Przed zimą możesz zostawić ją na miejscu, szczególnie gdy rośliny są jeszcze niskie. Zielona masa osłoni ziemię przed ulewą, wiatrem i wypłukiwaniem składników. Gdy facelia zdąży urosnąć wyżej, zetnij ją przed zawiązaniem nasion i zostaw na powierzchni jako ściółkę albo lekko wymieszaj z wierzchnią warstwą podłoża. Wiosną grządka będzie ci wdzięczna. Zobaczysz, że po pomidorach nie została zbita, pusta ziemia, tylko miejsce gotowe na kolejne warzywa.
Czytaj także:
- Jesienią sadzę krzewy metodą „na misę”. Dzięki temu lepiej sobie radzą i nie wymagają wiele troski
- Posadź ten krzew w odpowiednim miejscu, a nie pożałujesz. Każdej jesienią zadziwi cię „miedzianymi płomykami”
- To już ostatni dzwonek, żeby grządka po pomidorach popracowała też zimą. Wystarczy wysiać tę sprytną roślinę