Gdy zrywasz ostatnie pomidory, łatwo po prostu wyrwać krzaki i zamknąć furtkę do ogrodu. Jesienią człowiek ma już mniej siły, a lista prac wcale nie robi się krótsza. Warto jednak poświęcić tej grządce jeszcze chwilę. Wyka kosmata, wysiana po pomidorach, osłoni ziemię, poprawi jej strukturę i zostawi po sobie zieloną masę, która przyda się w kolejnym sezonie.
WIDEO…
Wyka kosmata nie pozwoli ziemi leżeć odłogiem. Zamiast pustej grządki zobaczysz zielony dywan
Po usunięciu pomidorów gleba często jest wyjałowiona, przesuszona albo zbita po całym sezonie podlewania i chodzenia między rzędami. Nie zostawiaj jej odkrytej aż do wiosny. Deszcz wypłucze część składników, wiatr wysuszy wierzchnią warstwę, a chwasty szybko wykorzystają wolne miejsce. Wyka kosmata jest właśnie takim poplonem, który dobrze zagospodaruje końcówkę sezonu i nie wymaga ciągłego doglądania.
To roślina motylkowa, więc współpracuje z bakteriami żyjącymi przy korzeniach i pomaga wiązać azot z powietrza. Nie traktuj jej jednak jak cudownego nawozu, który załatwi wszystko bez twojego udziału. Najwięcej zyskasz wtedy, gdy pozwolisz jej zbudować korzenie i zieloną część, a potem zostawisz ją na grządce. Korzenie rozluźnią podłoże, szczególnie tam, gdzie pomidory rosły długo. Zielona masa stanie się naturalną osłoną dla ziemi.
Wyka kosmata dobrze znosi chłód, dlatego może rosnąć jesienią, a potem przetrwać zimę. Gdy przyjdą pierwsze przymrozki, nie panikuj, że od razu zmarnieje. Młode rośliny zwykle radzą sobie znacznie lepiej niż delikatne warzywa. Wiosną ruszą dalej, gdy tylko zrobi się cieplej. To ważne, bo właśnie wtedy grządka dostanie dodatkową porcję zielonej masy, zanim posadzisz kolejne warzywa.
Wysiej wykę kosmatą od razu po sprzątaniu pomidorów. Nie czekaj, aż chłód zatrzyma jej start
Najpierw usuń z grządki wszystkie pomidorowe łodygi, owoce i liście. Nie wrzucaj na kompost części roślin, które miały plamistość, brunatne plamy, zarazę albo wyraźne oznaki choroby. Takie resztki lepiej wyrzuć do odpadów zielonych, żeby nie przenosić problemu dalej. Zdrowe, drobne korzenie pomidorów możesz zostawić w ziemi, bo z czasem rozłożą się i dodadzą podłożu materii organicznej.
Potem spulchnij górną warstwę grządki pazurkami albo niewielką motyczką. Nie przekopuj jej głęboko, zwłaszcza gdy ziemia jest wilgotna i ciężka. Wystarczy rozbić większe bryły oraz usunąć najbardziej uparte chwasty. Rozsiej nasiona wyki równomiernie, nie syp ich w jednym miejscu. Na małej grządce możesz zrobić to ręką, podobnie jak przy wysiewaniu koperku. Następnie lekko zagrab nasiona, tak aby znalazły się mniej więcej 2 do 3 centymetrów pod ziemią.
Po siewie delikatnie dociśnij podłoże grabiami albo deską i porządnie podlej. Ziemia ma być wilgotna, ale nie zalana. W chłodniejsze jesienne dni wyka nie wzejdzie tak szybko jak sałata w maju, dlatego daj jej trochę czasu. Gdy jesień jest sucha, zajrzyj na grządkę co kilka dni. Podlej wtedy, gdy wierzch podłoża wyraźnie przeschnie. Później roślina poradzi sobie sama, zwłaszcza gdy zaczną się regularne opady.
Wykę możesz też połączyć z odrobiną żyta albo owsa, gdy zależy ci na mocniejszym przykryciu grządki. Zboże podtrzyma pędy wyki, a ty dostaniesz więcej masy do późniejszego ściółkowania.
Skoszona przed kwitnieniem wyka odda grządce to, co najlepsze. Zostaw zieloną masę na ziemi, a nie wynoś jej na kompost
Wiosną obserwuj rośliny uważnie. Wyka kosmata potrafi szybko ruszyć i wypuszcza długie, wiotkie pędy. Najlepszy moment na skoszenie przychodzi wtedy, gdy jest już bujna, ale jeszcze nie zaczęła kwitnąć. Nie czekaj na fioletowe kwiaty tylko dlatego, że wyglądają ładnie. Gdy roślina wejdzie w kwitnienie, łodygi staną się twardsze, a część energii pójdzie w tworzenie nasion. Potem trudniej ją rozdrobnić i łatwiej dopuścić do samosiewu.
Weź sekator, nożyce do trawy albo podkaszarkę i zetnij wykę nisko, kilka centymetrów nad ziemią. Nie wyrywaj korzeni. To właśnie one są jednym z największych skarbów tego poplonu, bo zostają w glebie, rozkładają się i zostawiają po sobie kanaliki dla wody oraz powietrza. Skoszone pędy rozłóż równą warstwą na grządce. Nie rób z nich mokrej, zbitej kołdry, bo przy bardzo grubej warstwie zielona masa może zacząć gnić. Gdy wyki jest dużo, część lekko podsusz przez dzień lub dwa, a dopiero potem rozłóż.
Taką zieloną ściółkę zostaw na powierzchni przez około dwa lub trzy tygodnie przed sadzeniem warzyw. W tym czasie zacznie mięknąć i będzie chronić ziemię przed przesychaniem. Gdy chcesz szybciej przygotować miejsce pod rozsady, możesz delikatnie wymieszać część pędów z samą wierzchnią warstwą podłoża. Nie zakopuj jednak wielkiej ilości świeżej masy głęboko. Ziemia potrzebuje powietrza, żeby dobrze ją przerobić.
Po wyce kosmatej szczególnie dobrze czują się warzywa żarłoczne, na przykład cukinia, dynia, ogórki, kapusta czy seler. Z pomidorami zachowaj rozsądek. Nie sadź ich co roku dokładnie w tym samym miejscu, bo poplon nie rozwiąże problemu chorób przenoszonych przez glebę. Zrób zmianowanie, a grządkę po pomidorach przeznacz w kolejnym sezonie dla innej rodziny warzyw. Ja traktuję wykę jako pomocnika, nie jako wymówkę, żeby zapomnieć o płodozmianie.
Czytaj także:
- Zaprzyjaźniony sadownik pokazał mi, jak kształtować drzewka owocowe. Jesień to najlepszy na to czas
- Tak zwiększysz szanse na to, że zielone pomidory dojrzeją mimo chłodnych nocy. Wystarczy sprytny patent ogrodników
- Skuś się na tę prostą ogrodową rewolucję. Dzięki niej wokół domu będzie więcej pożytecznych stworzeń



























