Sierpień to dobry moment, aby przygotować sobie sadzonki hortensji. Półzdrewniałe łodygi pobrane w sierpniu zwykle ukorzeniają się lepiej niż bardzo młode, miękkie wiosenne przyrosty. Wystarczy kilka zdrowych pędów, lekkie podłoże i trochę cierpliwości. Podpowiem ci, jak to zrobić, żeby uzyskać silne i zdrowe sadzonki.
WIDEO…
Wybierz półzdrewniały pęd hortensji. To on ma największą siłę do ukorzenienia
Półzdrewniały pęd nie jest już jasnozielony i wiotki jak świeży przyrost, ale nie zrobił się też twardy, brązowy i całkiem zdrewniały. Jest sprężysty, mocny i zwykle ma zielonkawą albo lekko brązowiejącą skórkę. Taki fragment najłatwiej znajdziesz na zdrowym krzewie, który nie ma plam na liściach, mszyc ani oznak mączniaka.
Sadzonki pobieraj rano, kiedy roślina jest dobrze nawodniona. Nie rób tego w upał, bo pędy szybko tracą jędrność.
Najlepiej wybierz pęd bez kwiatostanu. Kwiaty zabierają sadzonce siłę potrzebną do tworzenia korzeni. Odetnij fragment długości około 10 do 15 cm, koniecznie czystym i ostrym sekatorem.
Dolne cięcie wykonaj tuż pod węzłem, czyli miejscem, z którego wyrastają liście. Właśnie tam najczęściej pojawiają się młode korzonki. Górę pędu skróć mniej więcej centymetr nad kolejną parą liści.
Przygotuj sadzonkę od razu po cięciu. Jeden drobiazg ogranicza jej więdnięcie
Z dolnej części usuń wszystkie liście. Na górze zostaw jedną parę, ale duże blaszki skróć nożyczkami o połowę. Dzięki temu sadzonka mniej paruje, a nadal może odżywiać się przez liście.
Dolny koniec możesz zanurzyć w ukorzeniaczu do sadzonek zielnych lub półzdrewniałych, ale nie jest to obowiązkowe. Gdy używasz preparatu do ukorzeniania, strzep nadmiar proszku. Za gruba warstwa nie pomoże, a może utrudnić rozwój korzeni.
Przygotowane pędy sadź od razu. Nie odkładaj ich na parapet, do wiadra ani na kilka godzin do ogrodu. Każda chwila bez wilgoci osłabia sadzonkę.
Lekkie i wilgotne podłoże daje korzenie. Nadmiar wody potrafi zniszczyć sadzonkę szybciej niż susza
Do ukorzeniania przygotuj małe doniczki z otworami odpływowymi. Wsyp mieszankę torfu odkwaszonego i perlitu w równych częściach albo gotowe podłoże do wysiewu i sadzonek. Ziemia ma być lekka, przepuszczalna i lekko wilgotna. Nie może ociekać wodą. Kiedy podłoże po ściśnięciu w dłoni puszcza wodę, jest zbyt mokre i trzeba je rozluźnić perlitem albo suchym torfem.
Zrób otwór patyczkiem i włóż sadzonkę na głębokość około 3 cm. Dociśnij ziemię wokół pędu, a potem delikatnie podlej. Doniczkę przykryj przezroczystym woreczkiem, uciętą butelką albo pokrywką z mini szklarenki. Osłona zatrzyma wilgoć, lecz codziennie zdejmuj ją na kilka minut. W ten sposób ograniczysz pleśń i gnicie.
Postaw sadzonki w jasnym miejscu, ale z dala od bezpośredniego słońca. Dobry będzie parapet od wschodu, zacieniony balkon albo miejsce pod drzewem.
Co kilka dni sprawdzaj ziemię palcem. Ma pozostać lekko wilgotna, więc podlewaj małymi porcjami dopiero wtedy, gdy wierzch zaczyna przesychać. Nie nawoź młodych sadzonek.
Po około czterech do ośmiu tygodniach delikatnie porusz pędem. Gdy poczujesz opór albo zobaczysz nowe listki, hortensja najpewniej wypuściła korzenie. Wtedy stopniowo zdejmuj osłonę, najpierw na godzinę, potem na pół dnia. Ukorzenioną roślinę zostaw w doniczce do wiosny i zimuj w chłodnym, jasnym miejscu, zabezpieczonym przed mrozem. Dzięki temu w kolejnym sezonie wsadzisz do ogrodu własną, mała, ale silną hortensję.
Czytaj także:
- Za komuny ten krzew był tępiony, dzisiaj wraca do łask. Nie boi się mrozów, a jesienią daje cenne „pańskie owoce”
- Co tydzień psikam tą domową miksturą pelargonie i surfinie. Dzięki temu nie martwię się mączniakiem
- Robię „papierowy test” i dopiero wtedy ścinam kwiaty hortensji. Dzięki temu suchy bukiet stoi miesiącami



























