Przepis dostałam od babci Zosi i do dziś trzymam się zapisanych przez nią proporcji: 0,5 l wody i 150 ml octu i ani kropli więcej. Najważniejsza dla babci była jednak mieszanka przypraw. Powtarzała, żeby dodawać je śmiało, ale z umiarem, bo mają podkreślić smak węgierek, a nie go zagłuszyć. I miała rację. Do dziś właśnie śliwki przygotowane po babcinemu smakują mi najbardziej.

WIDEO

player placeholder

Śliwki w occie babci Zosi wyróżnia korzenna mieszanka przypraw

W tym przepisie słodycz, kwaśność i korzenne aromaty spotykają się w jednym słoiku. Goździki i cynamon dają ciepły, lekko deserowy zapach. Świeży imbir wnosi trochę ostrości, gorczyca wytrawny akcent, a pieprz oraz ziele angielskie dopełniają całość. Dzięki temu śliwki pasują nie tylko do słodkich potraw.

Podaj je przede wszystkim jako dodatek do mięs. Dobrze komponują się z pieczoną wieprzowiną, kaczką, schabem czy domowym pasztetem. Połóż kilka sztuk również na desce obok dojrzewających serów i wędlin. Ich słodko-kwaśny smak dobrze przełamuje tłustsze dodatki.

Zobacz także:

Kluczowe są węgierki. Wybierz ciemne, dojrzałe owoce, które pozostają jędrne. Odrzuć bardzo miękkie i przejrzałe sztuki, bo podczas pasteryzowania mogą się rozpaść. Dobre śliwki powinny zachować kształt i dopiero w słoiku stopniowo przechodzić smakiem korzennej zalewy.

Przepis na śliwki w occie babci Zosi

Składniki:

  • 2 kg jędrnych śliwek węgierek
  • po 3 goździki na każdy słoik
  • po ok. 1 cm kory cynamonu na każdy słoik
  • po ok. 1 cm świeżego imbiru na każdy słoik
  • po 1/2 łyżeczki gorczycy na każdy słoik
  • po 3 ziarna ziela angielskiego na każdy słoik
  • po 5 ziaren pieprzu na każdy słoik

Składniki na zalewę:

  • 500 ml wody
  • 500 g cukru
  • 150 ml octu 10 proc.
  • 1/2 łyżeczki soli

Sposób przygotowania:

  1. Przebierz węgierki i wybierz ciemne, świeże oraz jędrne owoce. Dokładnie je umyj, a następnie osusz.
  2. Usuń pestki, starając się możliwie mało uszkodzić śliwki. Pomóż sobie niewielkim nożykiem z ostrym końcem. Nie rozrywaj niepotrzebnie owoców na drobne kawałki.
  3. Przygotuj czyste słoiki i nieuszkodzone zakrętki. Do każdego słoika włóż 3 goździki, kawałek kory cynamonu długości około 1 cm, obrany kawałek świeżego imbiru podobnej wielkości, pół łyżeczki gorczycy, 3 ziarna ziela angielskiego oraz 5 ziaren pieprzu.
  4. Ułóż śliwki w słoikach. Rób to delikatnie i nie ugniataj owoców na siłę. Wypełnij słoiki, pozostawiając trochę wolnego miejsca przy górnej krawędzi.
  5. Do garnka wlej 500 ml wody i 150 ml octu. Wsyp 500 g cukru oraz pół łyżeczki soli. Podgrzewaj, mieszając, aż cukier się rozpuści, a następnie zagotuj zalewę.
  6. Gorącą zalewą wypełnij słoiki ze śliwkami. Owoce powinny zostać nią przykryte. Wytrzyj dokładnie brzegi naczyń i mocno je zakręć.
  7. Dno dużego garnka wyłóż ściereczką. Ustaw słoiki tak, aby się ze sobą nie stykały, i wlej wodę.
  8. Podgrzewaj garnek. Od chwili zagotowania wody pasteryzuj śliwki przez ok. 25 minut.
  9. Wyjmij słoiki i pozostaw do wystudzenia. Sprawdź, czy wszystkie wieczka prawidłowo się zassały. Gotowe przetwory schowaj w chłodnym i ciemnym miejscu.
drylowanie śliwek
fot. Adobe Stock, Krzysztof

Przy śliwkach w occie pilnuj kilku szczegółów

Nie przesadzaj z przyprawami. Szczególnie goździki i cynamon są bardzo intensywne. Jeśli wsypiesz ich za dużo, po kilku tygodniach mogą całkowicie zdominować smak owoców. Zacznij od ilości podanych w przepisie babci Zosi, a przy kolejnej partii ewentualnie dopasuj proporcje do własnego gustu.

Do wyjmowania pestek przygotuj mały, dobrze naostrzony nożyk. Im mniej naruszysz miąższ, tym ładniej śliwki będą wyglądały po otwarciu słoika. Jeśli pestka łatwo odchodzi od miąższu, nie rozcinaj owocu całkowicie na dwie połówki.

Przygotuj zalewę dopiero wtedy, gdy słoiki są już wypełnione. Powinna trafić do nich gorąca. Po nalaniu delikatnie porusz słoikiem i sprawdź, czy pomiędzy owocami nie zostały duże pęcherzyki powietrza.

Daj śliwkom trochę czasu przed degustacją. W zalewie owoce stopniowo przechodzą aromatem cynamonu, imbiru, goździków i pozostałych przypraw. Po 4 tygodniach są już naprawdę pyszne.


Czytaj także: