Tradycyjne suszenie grzybów wymaga cierpliwości - w piekarniku trwa kilka godzin, a zostawiając leśne skarby na grzejniku trzeba czekać jeszcze dłużej. Jeśli jednak masz mało grzybów i nie chcesz uruchamiać piekarnika na pół dnia, możesz wykorzystać inne urządzenie, które prawdopodobnie już stoi w twojej kuchni. Dzięki tej metodzie będą idealnie wysuszone już w ciągu pół godziny, ale trzeba pamiętać o kilku ważnych zasadach.
WIDEO…
Jak suszyć grzyby ekspresowo?
Gdy mowa o suszeniu grzybów, przed oczami od razu pojawia się specjalna suszarka, piekarnik lub po prostu grzejnik czy parapet z kawałkiem gazety. Można jednak zrobić to jeszcze prościej, czyli za pomocą mikrofalówki. Aby jednak wszystko poszło sprawnie, najlepiej wkładać niewielkie porcje grzybów, więc ta metoda świetnie sprawdza się po małym grzybobraniu albo wtedy, gdy z większego koszyka chcesz szybko wysuszyć tylko kilka najładniejszych okazów.
Przy kilku kilogramach grzybów zdecydowanie wygodniejsza będzie suszarka elektryczna lub piekarnik, ponieważ w mikrofalówce jednorazowo zmieści się ich niewiele. Jeśli jednak masz do ususzenia małą porcyjkę grzybów, koniecznie wypróbuj sposób z mikrofalówką. Pamiętaj jednak o kilku ważnych kwestiach.
Zacznij jak zawsze od dokładnego przebrania zbiorów i ich oczyszczenia na sucho. Większe kapelusze i trzony pokrój na plastry o grubości około 3-5 mm. Staraj się kroić je podobnie, a dzięki temu cienki kawałek nie zdąży się przypalić, zanim grubszy straci wilgoć. Potem rozłóż kawałki pojedynczą warstwą na talerzu nadającym się do mikrofalówki. Nie układaj ich jednak jeden na drugim i między kawałkami zostaw trochę miejsca. To ważne, bo wilgoć musi mieć możliwość wydostania się z grzybów.
Suszenie grzybów w mikrofalówce - złote zasady
Teraz najważniejsza rzecz: nie używaj maksymalnej mocy urządzenia. Ustaw niską moc, mniej więcej 200-300 W, jeśli twoja mikrofalówka pozwala wybrać konkretną wartość. Przy urządzeniu z kilkoma poziomami mocy wybierz jeden z najniższych. Włącz mikrofalówkę na około 2-3 minuty, a następnie wyjmij talerz, odlej wodę i pozwól parze uciec. Potem obróć kawałki na drugą stronę. Możesz też zostawić drzwiczki otwarte przez minutę lub dwie.
Takie krótkie cykle powtarzaj kilka razy, aż grzyby idealnie wyschną. Z każdym kolejnym podgrzewaniem będą traciły coraz mniej wody, dlatego pod koniec warto skrócić czas nawet do 30-60 sekund. Całość, zależnie od ilości, grubości plastrów, gatunku oraz mocy urządzenia, może zająć około 20-30 minut, ale potraktuj ten czas jako orientacyjny, bo niektóre partie mogą potrzebować dłuższego suszenia.
Hasło „grzyby gotowe w 30 minut” brzmi tak, jakby wystarczyło położyć je na talerzu, ustawić minutnik i wrócić po pół godzinie, ale tego zdecydowanie nie rób. Suszenie w mikrofalówce wymaga kontroli praktycznie od początku do końca, dlatego po każdym krótkim cyklu otwórz mikrofalówkę i wypuść wilgotne powietrze.
Jak przechowywać grzyby po ekspresowym suszeniu?
Możesz idealnie przeprowadzić całe suszenie, a potem stracić zapasy przez jeden drobiazg: zamknięcie niedostatecznie wystudzonych lub niedosuszonych grzybów w pojemniku. Dlatego po wyjęciu ostatniej partii z mikrofalówki nie spiesz się z chowaniem jej do szafki. Rozłóż grzyby pojedynczą warstwą i poczekaj, aż zupełnie ostygną. Dopiero wtedy przełóż je do czystego i całkowicie suchego pojemnika. Bardzo wygodne są szczelnie zamykane szklane słoiki. Łatwo zobaczysz przez nie, co dzieje się z zawartością.
Przechowuj zapas w suchym, chłodnym i ciemnym miejscu, z dala od pary powstającej podczas gotowania. Szafka bezpośrednio nad kuchenką nie jest więc najlepszym wyborem. Suszone grzyby bardzo łatwo chłoną wilgoć oraz obce zapachy. Przez pierwsze dni od czasu do czasu zajrzyj do pojemnika. Sprawdź, czy na ściankach nie pojawiła się wilgoć i czy grzyby nie stały się miękkie. Jeśli widzisz kondensację, nie zostawiaj ich w zamknięciu, tylko wyjmij zawartość i ponownie dokładnie dosusz.
Grzybów z oznakami pleśni nie próbuj ratować. Nie wystarczy wyrzucić jednego podejrzanego kawałka i zostawić resztę. Taki zapas nie nadaje się już do bezpiecznego przechowywania.
Czytaj także:
- Suszenia grzybów nauczył mnie dziadek. Dzięki prostemu trikowi z łyżką nie ma mowy o żadnej pleśni
- Najtwardsze orzechy włoskie obieram bez trudu dzięki 1 sztuczce. Nie bawię się w moczenie czy prażenie
- Główki czosnku przechowuję starym babcinym sposobem. Dzięki 1 garstce nie psują się miesiącami