Cebula to jeden z najczęściej wykorzystywanych składników w polskiej kuchni. Dodajemy ją do zup, sosów, mięs, surówek i sałatek. Trudno wyobrazić sobie bez niej też tradycyjną jajecznicę, domowe pierogi z okrasą czy aromatyczny gulasz. Niestety, nawet przygotowanie niewielkiej ilości cebuli potrafi być uciążliwe. Wystarczy kilka ruchów nożem, żeby oczy zaczęły piec, a po policzkach popłynęły łzy. Na szczęście istnieją domowe sposoby, które mają ograniczać ten problem. Niektóre wymagają schłodzenia warzywa, inne wykorzystania odpowiedniego noża, ale można jeszcze prościej. Karol Okrasa proponuje sprytny patent, który nie wymaga żadnych przygotowań. Wystarczy tylko odrobina zimnej wody, ale wcale nie do płukania cebuli.

WIDEO…

player placeholder

Dlaczego cebula wyciska łzy? Wszystko zaczyna się w chwili krojenia

Zanim jednak przejdziemy do samego patentu na krojenie cebuli bez płaczu, zacznijmy od krótkiego wyjaśnienia samej przyczyny problemu. Odpowiedź kryje się w budowie tego popularnego warzywa. Cebula zawiera substancje, które w nienaruszonym warzywie są od siebie oddzielone, ale gdy zaczynasz ją kroić, ostrze noża przecina kolejne warstwy i uszkadza komórki. Wówczas znajdujące się w nich związki zaczynają ze sobą reagować. W wyniku tych przemian powstaje lotna substancja drażniąca oczy.

Nie musisz zapamiętywać jej skomplikowanej nazwy. Najważniejsze jest to, że podczas krojenia cebula uwalnia do otoczenia substancję, która pobudza oczy do wydzielania łez. Gdy dociera ona do ich powierzchni, pojawia się pieczenie, szczypanie i charakterystyczny dyskomfort, a łzy stanowią naturalną reakcję obronną organizmu, pomagają usuwać czynnik drażniący. 

Zobacz także:

Wiele osób zauważa też, że nie każda cebula szczypie tak samo. Jednego dnia możesz pokroić dużą cebulę bez większych trudności, a następnego niewielka sztuka doprowadzi cię do łez. Nie jest to wyłącznie kwestia twojej wrażliwości. Na intensywność drażniącego działania wpływa między innymi odmiana cebuli i warunki, w jakich rosła. Niektóre odmiany są łagodniejsze, inne mają zdecydowanie bardziej ostry smak i zapach. 

Istotny jest również sposób krojenia. Jeśli używasz tępego noża, zamiast gładko przecinać kolejne warstwy, częściowo je miażdżysz. W ten sposób mocniej uszkadzasz strukturę cebuli. Większa ilość jej soku może wydostawać się na powierzchnię, a do powietrza trafiają drażniące substancje. Na szczęście jest sprytny sposób, aby sobie z tym poradzić.

krojenie cebuli
Fot. AdobeStock, Africa Studio

Karol Okrasa ma sprytny sposób na krojenie cebuli bez łez

Znany kucharz na swojej stronie internetowej proponuje bardzo prostą czynność - przed rozpoczęciem krojenia cebuli zmocz nadgarstki wodą. Oczywiście po tej czynności osusz ręce, żeby nie ślizgały się podczas trzymania noża. Możesz pozostawić wilgotną skórę samych nadgarstków, a następnie zabrać się za obieranie i siekanie cebuli.

Co ciekawe, kucharz podaje również inną metodę. Sugeruje, że podczas obierania cebuli można też żuć gumę. To kolejny popularny sposób, który od lat pojawia się w kuchennych poradach. Najlepiej więc wypróbować obie metody i sprawdzić na własnej skórze, która z nich działa na nas lepiej.


Czytaj także: