Sezon na grzyby potrafi skończyć się pełnymi koszami, a wtedy pojawia się pytanie, co zrobić z nadmiarem zbiorów. Nie musisz od razu uruchamiać piekarnika ani kupować specjalnego sprzętu. Jest stara domowa metoda, którą pamiętam jeszcze z kuchni mojej babci. Wymaga cierpliwości, ale daje bardzo dobre efekty. Chodzi oczywiście o zwykłą nitkę i kaloryfer, które mogą z powodzeniem zastąpić specjalną suszarkę do grzybów, ale trzeba pamiętać o kilku ważnych zasadach.

WIDEO…

player placeholder

Jak suszyć grzyby babciną metodą?

Doskonale pamiętam z babcinej kuchni widok grzybów nawleczonych na nitkę jak korale, wiszących w pobliżu kaloryfera. Do dziś sama powtarzam ten patent, bo takie naturalne suszenie grzybów jest naprawdę proste, ale najpierw trzeba je odpowiednio przygotować. Od czego zacząć? Wybierz zdrowe, jędrne i nieuszkodzone okazy. Grzyby nadgryzione przez robaki albo mocno nasiąknięte wodą odłóż. Suszenie nie poprawi ich jakości.

Grzybów przeznaczonych do suszenia najlepiej nie moczyć, tylko oczyścić na sucho - nożykiem, miękkim pędzelkiem albo ręcznikiem papierowym. Usuń ziemię, igliwie i pozostałości ściółki. Jeśli jakiś fragment jest mocno zabrudzony, możesz oczyścić go wilgotną ściereczką. Nie wkładaj jednak całych grzybów do miski z wodą. Wchłoną dodatkową wilgoć, której później będziesz musiał się pozbyć.

Zobacz także:

Większe kapelusze pokrój na plastry o grubości około 3-5 mm. Trzony możesz przeciąć wzdłuż. Małe grzyby można pozostawić w większych kawałkach, ale pamiętaj, że będą schły dłużej. Najważniejsze jest to, żeby kawałki miały zbliżoną grubość. Dzięki temu nie będziesz mieć jednocześnie przesuszonych cienkich plasterków i wciąż miękkich, grubych kawałków.

Teraz nawlecz kawałki grzybów na mocną nitkę i rozwieś je nad grzejnikiem. Zostaw między nimi niewielkie odstępy. To bardzo ważne, bo grzyby nie powinny leżeć jeden na drugim ani stykać się dużą powierzchnią. Woda musi mieć możliwość swobodnego odparowania. Ciepło jest tylko połową sukcesu, a drugą jest ruch suchego powietrza. Dlatego raz na jakiś czas przewietrz pomieszczenie. Jeżeli używasz kratki, obracaj kawałki co kilka godzin. Sprawdzaj też te największe. Mogą potrzebować znacznie więcej czasu niż cienkie plasterki.

suszone grzyby
Fot. AdobeStock, petrrgoskov

Jak sprawdzić, czy suszone grzyby są już gotowe?

Dobrze wysuszony grzyb jest suchy na całej powierzchni. W zależności od gatunku oraz grubości może być dość twardy, kruchy albo zachować niewielką elastyczność. Nie powinien jednak pozostawać miękki i wilgotny w środku - to szczególnie ważne przy grubych trzonach. Zwróć także uwagę na zapach. Prawidłowo wysuszone grzyby mają charakterystyczny, skoncentrowany leśny aromat. Zapach stęchły, kwaśny lub budzący jakiekolwiek podejrzenia jest sygnałem, którego nie ignoruj. Suszenie konserwuje dobry produkt, ale nie naprawia grzybów, które zaczęły się psuć.

Ja mam prosty sposób, który stosowała moja babcia - wybieram kilka najgrubszych kawałków i sprawdzam właśnie je, zamiast sugerować się najmniejszymi plasterkami. Jeśli największe nadal są miękkie, cała partia zostaje do dalszego suszenia. Cienkie kawałki, które są już wyraźnie suche, możesz wcześniej zdjąć z kratki.

Warto jednak pamiętać o jednym błędzie, który łatwo popełnić wieczorem. Ciepłe grzyby mogą wydawać się bardziej suche niż po całkowitym ostygnięciu. Zdejmij więc kilka największych kawałków i zostaw je na chwilę w temperaturze pokojowej. Dopiero wtedy sprawdź ich strukturę. A jeżeli nadal masz wątpliwości, przed schowaniem całej partii możesz ją jeszcze dosuszyć. Przy suszeniu domowym lepiej poświęcić trochę więcej czasu niż zamknąć w słoiku grzyby, w których została jakakolwiek wilgoć.


Czytaj także: