Jesienią warto rozglądać się nie tylko za grzybami, jabłkami czy orzechami. W lasach, zaroślach i ogrodach dojrzewają również owoce, które kiedyś trafiały do domowych spiżarni, a dziś mało kto pamięta o ich kulinarnym zastosowaniu. Jednym z takich zapomnianych skarbów jest kalina koralowa. Jej czerwone owoce mają charakterystyczny smak, ale po odpowiednim przygotowaniu mogą stać się podstawą naprawdę ciekawych przetworów. Nasze babcie szykowały z tych uroczych koralików przepyszne przetwory, ale nigdy nie zapominały o 1 kroku.
WIDEO…
Kalina koralowa - zapomniany skarb z podwórka
Kalina koralowa to krzew, który naturalnie występuje w Polsce. Możesz spotkać go na skrajach lasów, w pobliżu rzek i strumieni, w wilgotnych zaroślach, a także w parkach i przydomowych ogrodach. Roślina osiąga zwykle od 2 do 4 metrów wysokości i jest szczególnie efektowna jesienią, gdy jej liście zmieniają kolor, a na gałęziach dojrzewają intensywnie czerwone owoce.
Wiosną kalina obsypuje się białymi kwiatami, a pod koniec lata ich miejsce zajmują niewielkie, kuliste owoce rosnące w charakterystycznych skupiskach. To właśnie one przypominają czerwone koraliki, od których pochodzi polska nazwa krzewu. Owoce kaliny są soczyste i mają cienką skórkę. Wewnątrz każdego z nich znajduje się jedna duża, spłaszczona pestka. Podczas przygotowywania przetworów warto ją usunąć, ponieważ najprzyjemniejszą konsystencję uzyskasz wtedy, gdy wykorzystasz sam przecier owocowy.
Kalina koralowa wyróżnia się przede wszystkim smakiem. Jej owoce są kwaśne, cierpkie i wyraźnie gorzkawe. Mają też dość intensywny, specyficzny zapach, który nie każdemu odpowiada. Trzeba też zaznaczyć od razu, że nie wolno jeść surowych owoców kaliny, ale po obróbce termicznej mają duży potencjał.
Kiedy zbierać owoce kaliny koralowej?
Owoce kaliny dojrzewają zwykle we wrześniu i październiku, ale na krzewach mogą utrzymywać się znacznie dłużej, nawet do zimy. Dawniej często czekano z ich zbiorem do pierwszych przymrozków, gdyż niska temperatura pomaga złagodzić charakterystyczną goryczkę owoców. Dzięki temu ich smak staje się nieco łagodniejszy i łatwiej wykorzystać je do przygotowania domowych przetworów. Nie oznacza to jednak, że po przemrożeniu kalina zacznie smakować jak słodkie jagody. Jej cierpkawy charakter pozostaje wyczuwalny, ale w połączeniu z cukrem i innymi dodatkami, powstają z tego prawdziwe cudo w słoiczkach.
Jeśli nie chcesz czekać na przymrozki, możesz zebrać w pełni dojrzałe owoce jesienią i włożyć je do zamrażarki na kilka dni. Jest to wygodny sposób, zwłaszcza gdy planujesz robić przetwory dopiero w wolny weekend.
Podczas zbiorów wybieraj wyłącznie zdrowe, intensywnie czerwone owoce. Omijaj te pomarszczone, spleśniałe lub uszkodzone. Najwygodniej odcinać całe kiście, a pojedyncze owoce oddzielać dopiero w domu. Pamiętaj również o miejscu zbioru. Nie zrywaj kaliny przy ruchliwych drogach ani na terenach, gdzie zbieranie roślin jest zabronione. Przed zbiorem upewnij się, że prawidłowo rozpoznajesz gatunek i możesz legalnie pozyskać owoce. Zostaw też część czerwonych koralików na krzewie, ponieważ zimą stanowią pokarm dla ptaków.
Po przyniesieniu owoców do domu dokładnie je przebierz, umyj i osusz. Jeśli nie zamierzasz od razu przygotowywać przetworów, przełóż je do pojemnika lub woreczka przeznaczonego do mrożenia. Dzięki temu będziesz mieć gotowy surowiec do wykorzystania w dogodnym momencie.
Co można zrobić z tych drobnych owoców?
Z owoców kaliny możesz przygotować znacznie więcej niż tylko tradycyjny dżem. Ich wyrazisty smak sprawia, że nadają się zarówno do słodkich przetworów, jak i dodatków do wytrawnych dań. Najłatwiej wykorzystać je w połączeniu z innymi owocami, a szczególnie dobrze sprawdzają się jabłka i gruszki, które łagodzą cierpkość kaliny i nadają przetworom przyjemniejszą konsystencję.
Jeśli lubisz bardziej zdecydowane smaki, możesz zestawić ją również z aronią lub żurawiną. Co ciekawe, kalina ciekawie komponuje się z przyprawami korzennymi. Cynamon, goździki, imbir i odrobina wanilii pomagają złagodzić jej intensywny aromat. Do słodkich przetworów możesz dodać także skórkę pomarańczową albo niewielką ilość soku z cytryny.
A do dokładnie można zrobić z owoców kaliny koralowej? Opcji jest całe mnóstwo, a co jedna to pyszniejsza:
- gęstą, słodko-kwaśną konfiturę z jabłkami, idealną do świeżego chleba, naleśników i racuchów,
- galaretkę owocową o intensywnym kolorze i cierpkim smaku, która dobrze pasuje do pieczonych mięs,
- sos do kaczki lub schabu, najlepiej z dodatkiem cebuli, miodu i odrobiny majeranku albo tymianku,
- przecier z gruszkami doskonały jako dodatek do deserów,
- gotowany syrop który po rozcieńczeniu wodą można wykorzystać do przygotowania napoju.
Czytaj także:
- Ten pyszny grzybek to ideał do sosów. W październiku szukam go w lesie, później hoduję jak boczniaka
- Polacy go nie doceniają i kurzy się w sklepach. W Stanach ten królewski przysmak wcinają na potęgę
- „Babicha” to zapomniany skarb z ogródka. Zbierz ją po pierwszych przymrozkach i zamień w cudowne konfitury