Nie mają u nas takiego rozgłosu jak pistacje, migdały czy nerkowce ani nie są tak swojskie jak choćby owoce leszczyny. A przecież to prawdziwa śmietanka orzechowego towarzystwa. Pod niepozorną, wyjątkowo twardą skorupką skrywają delikatne, niemal maślane wnętrze, które podbiło podniebienia smakoszy na kilku kontynentach. Szczególną słabość mają do nich Amerykanie, choć ich ojczyzny próżno szukać w Stanach Zjednoczonych. Skąd więc wzięły się te królewskie bakalie i czym zasłużyły sobie na tak zaszczytny tytuł?

WIDEO…

player placeholder

Skąd wzięły się królewskie orzechy?

Choć rozeznanym w rodzajach orzechów makadamia skojarzy się przede wszystkim z Hawajami, jej prawdziwą ojczyzną jest Australia. Drzewa te rosły dziko w lasach deszczowych na wschodzie kontynentu, a rdzenni mieszkańcy zbierali ich owoce na długo przed przybyciem europejskich osadników. Stanowiły cenne pożywienie i były uznawane za wyjątkowy przysmak. 

Sama nazwa makadamia pochodzi od nazwiska Johna Macadama, szkocko-australijskiego naukowca. W 1857 roku botanik Ferdinand von Mueller nazwał roślinę na cześć swojego przyjaciela. Monarszy przydomek orzechów można za to skojarzyć między innymi z australijskim stanem Queensland. 

Zobacz także:

Na Hawaje makadamia trafiła dopiero w XIX wieku. Początkowo drzewa sadzono między innymi jako osłonę przed wiatrem, ale szybko zauważono, że miejscowy klimat doskonale sprzyja ich uprawie. W latach 20. XX wieku zaczęto zakładać plantacje nastawione na sprzedaż orzechów.

Z czasem Hawaje stały się jednym z najważniejszych ośrodków produkcji makadamii, a amerykańscy przedsiębiorcy zaczęli promować ją jako luksusowy przysmak. Szczególnie popularne okazały się orzechy oblane czekoladą, które turyści chętnie przywozili z wakacji.

Dziś makadamia uprawiana jest również w Republice Południowej Afryki, Kenii i Chinach. Australia nadal pozostaje jednak miejscem, z którym wiąże się jej najdłuższa historia.

obrane orzechy makadamia
Fot. Getty/iStock, Andrii Pohranychnyi

Dlaczego są tak cenne i cenione?

Makadamia nie bez powodu nosi przydomek królowej. Jej jasne, niemal okrągłe orzechy są delikatnie słodkie, chrupiące i wyjątkowo maślane. Nie mają charakterystycznej goryczki, którą czasami można wyczuć między innymi w orzechach włoskich.

Za tę kremową konsystencję odpowiada wysoka zawartość tłuszczu. W 100 g makadamii znajduje się go ok. 76 g, czyli więcej niż w wielu innych popularnych orzechach. Znaczną część stanowią cenne w posiłkach tłuszcze jednonienasycone.

Orzechy makadamia należą niestety do jednych z najdroższych bakalii. Skąd ich wysoka cena? Przede wszystkim drzewa potrzebują dużo czasu, by zacząć przynosić obfite plony. Pierwsze zbiory pojawiają się zwykle po kilku latach, a osiągnięcie pełnej wydajności może zająć nawet 10-15 lat.

Kolejnym problemem jest skorupka. Makadamia ma jedną z najtwardszych łupin wśród jadalnych orzechów. Do jej rozłupania potrzebne są specjalne urządzenia, ponieważ zwykły dziadek do orzechów często sobie z nią nie radzi. Po zbiorach owoce trzeba jeszcze wysuszyć, oczyścić i starannie posortować.

Amerykanie znaleźli na nie niejeden sposób

W Stanach Zjednoczonych makadamia stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przysmaków. Na Hawajach można kupić ją niemal wszędzie, zarówno w wersji naturalnej, jak i prażonej, solonej czy karmelizowanej.

Największą popularnością cieszą się orzechy makadamia w czekoladzie. To jedna z charakterystycznych słodkich pamiątek z wysp. Delikatny, maślany smak świetnie komponuje się zarówno z mleczną, jak i gorzką czekoladą.

Amerykanie chętnie dodają je również do kruchych ciasteczek z białą czekoladą (white chocolate macadamia nut cookies). Orzechy nadają im przyjemną chrupkość i przełamują słodycz wypieku.

Na Hawajach makadamia znajduje jednak zastosowanie nie tylko w deserach. Rozdrobnione orzechy wykorzystuje się jako panierkę do ryb, szczególnie do mahi-mahi. Podczas pieczenia tworzą chrupiącą warstwę, która świetnie komponuje się z delikatnym mięsem.

Natomiast w swojej ojczyźnie, czyli Australii, makadamia trafia do ciast, sałatek, musli i dań mięsnych. W Japonii szczególnie cenione są czekoladki i eleganckie słodycze z jej dodatkiem. 

W polskiej kuchni też się sprawdzą, a w dyskontach ich nie brakuje

Choć makadamia kojarzy się z egzotycznymi deserami, bez problemu można wykorzystać ją również w polskiej kuchni. Jest zaskakująco łatwo dostępna w marketach, mimo swojego „królewskiego” charakteru, odległego pochodzenia i wysokiej ceny.

Najprostszym sposobem na wydobycie aromatu jest krótkie podprażenie orzechów. Wystarczy kilka minut na suchej patelni, na małym ogniu. Trzeba jednak często je mieszać, ponieważ ze względu na wysoką zawartość tłuszczu szybko mogą się przypalić.

Aromatyczne orzechy doskonale pasują do sałatek. Warto połączyć je z rukolą, gruszką i kozim serem albo dodać do kompozycji z pieczonym burakiem. Można też przygotować z niej pesto, zastępując tradycyjne orzeszki piniowe.

W słodkich wypiekach makadamia dobrze komponuje się z wanilią, karmelem, kokosem i białą czekoladą. Wystarczy posiekać garść orzechów i dodać je do ciasta ucieranego, sernika albo kruchych ciasteczek.

Ciekawym pomysłem jest także domowe masło orzechowe. Uprażoną i ostudzoną makadamię należy miksować do uzyskania gładkiego kremu. Dzięki dużej zawartości naturalnego tłuszczu zwykle nie trzeba dodawać już żadnego oleju.


Czytaj także: