Jesienią na krzewach dojrzewają niewielkie, granatowe owoce, obok których większość z nas przechodzi dziś zupełnie obojętnie. Kiedyś chętnie zbierano je do domowych spiżarni i zamieniano w przetwory, które można było przechowywać przez całą zimę. Na surowo nie zachwycają, ponieważ są bardzo cierpkie, ale po odpowiednim przygotowaniu pokazują zupełnie inne oblicze. Możecie zrobić z nich wyrazisty dżem, aromatyczny syrop, sok, galaretkę, a nawet dodatek do mięs.

WIDEO…

player placeholder

Tarnina - co to jest?

Tarnina, czyli śliwa tarnina (Prunus spinosa), jest dziko rosnącym, mocno ciernistym krzewem należącym do rodziny różowatych. Spotkasz ją na skrajach lasów, miedzach, nieużytkach, przy polnych drogach oraz w zaroślach. Wiosną obsypuje się mnóstwem drobnych, białych kwiatów, a jesienią na ich miejscu dojrzewają niewielkie owoce przypominające miniaturowe śliwki. Zwykle mają około 1-1,5 cm średnicy, granatową lub niemal czarną skórkę pokrytą jasnym, woskowym nalotem i dużą pestkę znajdującą się w środku. Miąższu nie ma w nich wiele, dlatego przy przygotowywaniu przetworów trzeba uzbroić się w trochę cierpliwości.

Najbardziej charakterystyczny jest jednak smak. Świeżo zerwana tarnina jest kwaśna, cierpka i mocno ściągająca. Odpowiadają za to między innymi zawarte w niej garbniki oraz kwasy organiczne. Właśnie dlatego trudno porównywać ją ze słodkimi śliwkami, które zjadamy prosto z drzewa. Ta cierpkość sprawia jednak, że tarnina genialnie nadaje się do przetworów.

Zobacz także:

Tarninę najlepiej zbierać późną jesienią, gdy jest już dobrze dojrzała. Tradycyjnie czekano, aż owoce zmiękną pod wpływem chłodu, ponieważ wtedy ich smak staje się łagodniejszy i mniej ściągający. Nie musisz jednak koniecznie czekać do pierwszych przymrozków. Jeśli zbierzesz dojrzałe, jędrne owoce wcześniej, możesz je umyć, osuszyć i włożyć na dzień lub dwa do zamrażarki, a po rozmrożeniu będą bardziej miękkie i łatwiejsze do dalszej obróbki.

tarnina
Fot. AdobeStock, Rhönbergfoto

Jak pysznie przerobić tarninę?

Najlepiej zrobić z niej dżem albo powidła. Ponieważ miąższ mocno trzyma się pestki, wygodniej jest jednak najpierw owoce podgotować z niewielką ilością wody, a następnie przetrzeć je przez sito. Taki przecier można później połączyć z cukrem i smażyć podobnie jak tradycyjne powidła. Szczególnie dobrym dodatkiem będzie tu  jabłko, które złagodzi cierpkość, zwiększy ilość gotowego przetworu i nada mu przyjemniejszą konsystencję. Do tarniny pasują również cynamon, goździki, wanilia, skórka pomarańczowa i odrobina imbiru.

Świetnym pomysłem jest również domowy syrop z tarniny. Aby go przygotować, owoce wystarczy zagotować z wodą, przecedzić, a otrzymany płyn ponownie podgrzać z cukrem. Tak przygotowany syrop nadaje się do rozcieńczania wodą, herbaty albo jako intensywnie owocowy dodatek do deserów. A jeżeli lubisz połączenie słodkiego i kwaśnego smaku, wykorzystaj tarninę również na wytrawnie. Gęsta konfitura pasuje do pieczonej kaczki, wieprzowiny, pasztetu oraz dojrzewających serów. Możesz także przygotować sos podobny do żurawinowego: przecier z tarniny podgrzej z odrobiną cukru, jabłkiem, pieprzem i majerankiem. Otrzymasz mocny dodatek, którego do porcji mięsa potrzeba naprawdę niewiele.


Czytaj także: