Jeśli podczas jesiennego grzybobrania zobaczysz pod sosną coś, co przypomina porzuconą główkę kalafiora, przyjrzyj się temu dokładniej. To może być siedzuń sosnowy, czyli jeden z najbardziej niezwykłych jadalnych grzybów, który potrafi osiągnąć naprawdę pokaźne rozmiary. Sezon na ten okaz trwa zwykle do października, więc czasu na poszukiwania zostało bardzo mało. Sprawdź, gdzie go wypatrywać, a potem jak pysznie podać.

WIDEO…

player placeholder

Siedzuń sosnowy, czyli szmaciak gałęzisty i kozia broda

Siedzuń sosnowy (Sparassis crispa) przez lata był powszechnie znany pod nazwą szmaciak gałęzisty. Jeśli od starszych grzybiarzy usłyszysz o koziej brodzie, baranie, baranich rogach, gąbce, kurze czy leśnym kalafiorze, również będzie chodzić właśnie o ten gatunek. Lista regionalnych nazw jest wyjątkowo długa, a wszystko dlatego, że ten grzyb jest absolutnie wyjątkowy.

Najbardziej charakterystyczny jest jego kształt, ponieważ owocnik jest duży, kulisty i zbudowany z ogromnej liczby ciasno ułożonych, pofałdowanych odgałęzień. Ich zakończenia przypominają cienkie listki lub łopatki i właśnie dlatego z kilku metrów siedzuń może wyglądać jak kalafior pozostawiony pod drzewem. Młode owocniki są zwykle kremowe lub jasnożółtawe. Z wiekiem ciemnieją, przybierając żółtawe i ochrowe odcienie, a brzegi rozgałęzień mogą stawać się brązowe. Typowy owocnik osiąga około 10-25 cm szerokości, ale zdarzają się egzemplarze dochodzące do około 40 cm. 

Zobacz także:

Uważaj jednak na samą zasadę „wygląda jak kalafior, więc biorę”, bo istnieją również inne gatunki z rodzaju Sparassis. Jeśli wygląd grzyba, miejsce wzrostu albo drzewo, przy którym go znajdziesz, nie pasują do typowego siedzunia sosnowego, nie wkładaj okazu do koszyka bez pewnego oznaczenia. Ma to znaczenie również dlatego, że niektóre inne siedzunie mają w Polsce inny status ochronny - przykładowo siedzuń dębowy jest objęty ochroną częściową.

grzyb kalafior
Fot. AdobeStock, photodigitaal.nl

Gdzie rośnie siedzuń sosnowy? Występowanie w Polsce

Gatunek ten występuje w Polsce dość pospolicie, a jeśli chcesz go znaleźć, w pierwszej kolejności zaglądaj do lasów sosnowych. Szukaj go bezpośrednio przy podstawie pnia oraz nad korzeniami starszych sosen. Preferuje ubogie siedliska borowe, choć występuje również w lasach mieszanych. Nie rozglądaj się wyłącznie po ściółce tak jak podczas szukania podgrzybków. Patrz przede wszystkim na podstawy pni. Jeśli znasz miejsce, w którym siedzuń pojawił się wcześniej, warto odwiedzać je w kolejnych sezonach, bo owocniki potrafią wyrastać na tych samych stanowiskach przez wiele lat, choć niekoniecznie pojawią się każdego roku.

Najważniejszy okres przypada na drugą połowę sezonu grzybowego. Owocniki siedzunia sosnowego pojawiają się już od lipca, a koniec września i październik są ostatnim momentem na poszukiwania, choć dokładny termin zawsze zależy od lokalnych warunków pogodowych. 

Jak przyrządzić siedzunia sosnowego?

Kozia broda nie jest trudna w obróbce, ale najpierw trzeba poświęcić trochę czasu na dokładne oczyszczenie tego kalafiorowatego grzyba. Na początku rozdziel więc owocnik na mniejsze fragmenty, usuń zabrudzoną dolną część i starannie wypłucz wszystkie zakamarki. Przy siedzeniu sosnowym ten etap naprawdę ma znaczenie, bo piasek ukryty między pofałdowanymi rozgałęzieniami potrafi zepsuć całą potrawę.

Oczyszczonego siedzunia można wykorzystać do sosu grzybowego albo dodać do zupy. Dobrze nadaje się również jako dodatek do pieczeni. Nie przesadzaj jednak z przyprawami, ponieważ ten grzyb ma własny charakterystyczny aromat i ciekawą strukturę. Właśnie dlatego na początek przygotuj go prosto: dokładnie oczyszczone kawałki podduś z cebulą, a następnie dopraw solą i pieprzem. A jeśli chcesz zrobić sos, wszystko zrób tak samo, tylko pod koniec dodaj tylko śmietanę i gotowe. Dzięki temu poznasz smak samego siedzunia, zamiast przykrywać go dużą ilością dodatków.

Porady zawarte w powyższym artykule to jedynie sugestia i nie zastępują profesjonalnej oceny. Jeśli nie jesteś w pełni pewny/pewna, że zebrane grzyby są jadalne, lepiej zrezygnuj z ich spożycia. Pamiętaj, że w razie wątpliwości należy skonsultować się z doświadczonym grzyboznawcą - w stacjach sanitarno-epidemiologicznych pełnią dyżury specjaliści, którzy bezpłatnie ocenią, czy dany grzyb jest jadalny.

Czytaj także: