Kiedyś chrupało się ją na surowo niemal tak samo chętnie jak jabłka, a gospodynie wrzucały ją do zup albo podawały z masłem i bułką tartą. Dziś na stoiskach warzywnych łatwo przejść obok niej obojętnie, choć kosztuje niewiele i można zrobić z niej znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. O czym mowa? Oczywiście o kalarepce, która za naszą zachodnią granicą wciąż cieszy się dużą popularnością i trafia na patelnię, do piekarnika oraz garnka. Warto przypomnieć sobie to niepozorne warzywo, bo przy odrobinie pomysłowości może zastąpić nawet ziemniaki.
WIDEO…
Kalarepa - zapomniany przysmak z warzywniaka
Kalarepa należy do rodziny kapustowatych, podobnie jak kapusta, brokuł, kalafior, jarmuż czy brukselka. To, co zazwyczaj nazywamy jej „bulwą”, z botanicznego punktu widzenia nie jest jednak korzeniem. W Polsce wcale nie jest kulinarną nowinką i była dobrze znana u nas już przed czasami PRL-u. Wtedy często po prostu się ją obierało, kroiło w plastry albo słupki i chrupało bez żadnych dodatków.
To świetna przekąska, bo miąższ kalarepki jest soczysty, jędrny i lekko słodkawy, a jednocześnie ma delikatny kapuściany posmak. Można jednak podać ją także na ciepło, a najlepiej robią to niemieckie gospodynie. Proponują one nie tylko gotowanie kalarepki, lecz także smażenie w panierce, faszerowanie czy przygotowywanie jednogarnkowych dań. Warto więc zaczerpnąć z bogactwa tamtejszej kuchni i spróbować kalarepki w nieco innym wydaniu niż chrupiąca przekąska na surowo czy surówka do obiadu. Zerknij poniżej na garść pysznych inspiracji, a być może w końcu zaczniesz zauważać zapomnianą kalarepkę w sklepach i warzywniakach.
Co zrobić z kalarepki? Surówka to dopiero początek możliwości
Kalarepkę można ugotować podobnie jak inne warzywa. Pokrojona w kostkę nadaje się do zupy jarzynowej, krupniku czy lekkiego warzywnego gulaszu. Nie gotuj jej jednak bez potrzeby bardzo długo, bo dość szybko mięknie, a najsmaczniejsza jest wtedy, gdy zachowuje jeszcze odrobinę jędrności. Bardzo dobra jest również kalarepa duszona na maśle. Po prostu pokrój ją w kostkę lub słupki, podlej kilkoma łyżkami wody albo bulionu i podduś pod przykryciem. Na koniec dodaj masło, koperek oraz odrobinę soli. W takiej postaci możesz podać ją zamiast marchewki z groszkiem czy fasolki szparagowej.
Warto spróbować także pieczenia. Obrane kalarepy pokrój w grube paseczki, wymieszaj z niewielką ilością oleju, czosnkiem, słodką papryką i ziołami. Upieczone słupki przypominają nieco warzywne frytki. Możesz podać je do mięsa albo zjeść z sosem jogurtowo-czosnkowym. Grubsze plastry kalarepki można przez kilka minut podgotować, osuszyć, obtoczyć w jajku i bułce tartej, a następnie usmażyć jak kotlety. W niemieckiej kuchni spotyka się właśnie panierowane i smażone wersje tego warzywa.
Czytaj także:
- Ten zapomniany owoc z ogródka ma dziwną zasadę. Im mniej apetycznie wygląda, tym lepiej smakuje
- Najlepsza przekąska z PRL-u w domu i na podwórku. Dziadzio szykował, babcia nie pozwalała
- W Luizjanie właśnie tym zagęszczają potrawy, a Polacy się dziwią. Ma głęboki, korzenny i słodkawy smak