Świeżo zebrane jabłka wyglądają pięknie, ale nie każde nadaje się do przechowywania. Wystarczy niewielkie obtłuczenie, pęknięta skórka albo ślad po robaku, żeby owoc zaczął szybciej mięknąć i psuć sąsiednie sztuki. Sama nauczyłam się tego po kilku nieudanych sezonach. Dziś nie liczę już na szczęście, tylko od razu układam owoce tak, by miały spokój, powietrze i odpowiednie towarzystwo.
WIDEO…
Najważniejsza zasada jest prosta: do skrzynki trafiają wyłącznie zdrowe jabłka, ułożone w jednej warstwie. Nie ściskaj ich, nie zasypuj warzywami i nie stawiaj pojemnika tam, gdzie jest duszno. Tak przygotowane owoce znacznie dłużej zachowują jędrność, smak i ładny zapach.
Najpierw oglądam każde jabłko, nawet gdy wygląda jak z obrazka. To właśnie drobne uszkodzenia najczęściej psują zapasy
Zbierając jabłka, łatwo wpaść w pośpiech. Kosz szybko się zapełnia, pogoda bywa niepewna, a człowiek chce zdążyć przed deszczem. Potem jednak warto usiąść na chwilę przy stole albo rozłożyć owoce na ławie w garażu i obejrzeć je po kolei. Nie odkładaj tego na następny dzień. Jabłko, które zostało uderzone przy zbiorze, może z zewnątrz wyglądać dobrze, ale po kilku dniach widać na nim ciemniejszą plamę i miękkie miejsce.
Do przechowywania wybierz tylko owoce twarde, suche i całe. Skórka powinna być bez pęknięć, przetarć i nakłuć. Odrzuć jabłka z odciśniętym bokiem, nawet gdy uszkodzenie jest małe. Nie musisz ich wyrzucać. Przeznacz je od razu na szarlotkę, mus, sok albo kompot. Tak samo zrób z owocami, które spadły z drzewa. Często mają niewidoczne uszkodzenia po uderzeniu o ziemię, dlatego nie nadają się do długiego leżenia.
Nie myj jabłek przed schowaniem. Woda może zostać przy szypułce albo w drobnych zagłębieniach skórki, a wilgoć sprzyja gniciu. Zostaw naturalny nalot na owocach, bo działa jak delikatna warstwa ochronna. Gdy jabłko jest zabrudzone ziemią, przetrzyj je bardzo lekko suchą, miękką ściereczką. Nie szoruj i nie poleruj na siłę. Im mniej naruszysz skórkę, tym lepiej dla przechowywania.
Zwróć też uwagę na szypułki. Jabłka bez ogonka mogą szybciej tracić wilgoć, a miejsce po szypułce łatwiej staje się drogą dla pleśni. Nie wyrywaj ich przed ułożeniem. Gdy podczas zbioru szypułka odpadnie, taki owoc zjedz w pierwszej kolejności. Prosta selekcja naprawdę robi różnicę. Dzięki niej nie będziesz co tydzień przeglądać skrzynki z obawą, że jedno zepsute jabłko zaraziło resztę.
Jabłka układam w jednej warstwie i daję im dużo powietrza. Przewiewna skrzynka chroni owoce lepiej niż karton
Najlepiej sprawdza się drewniana albo plastikowa skrzynka z otworami po bokach. Powietrze powinno swobodnie krążyć między owocami. Nie używaj szczelnego wiadra, foliowej torby ani głębokiego kartonu bez dostępu powietrza. W takich miejscach łatwo gromadzi się wilgoć, a wtedy jabłka zaczynają mięknąć szybciej, niż byś chciała.
Układaj owoce delikatnie w jednej warstwie, najlepiej szypułką do góry albo na bok, zależnie od ich kształtu. Najważniejsze, żeby nie leżały jedne na drugich. Kiedy jabłka są ułożone piętrowo, dolne szybko dostają nacisk i powstają na nich obtłuczenia. Właśnie od takich miejsc często zaczyna się gnicie. Jedna warstwa może wydawać się mniej wygodna, bo potrzebujesz więcej skrzynek, ale później oszczędzasz sobie pracy i straty owoców.
Nie wciskaj jabłek ciasno obok siebie. Zostaw między nimi odrobinę przestrzeni. Nie muszą leżeć jak pojedyncze ozdoby na półce, ale nie mogą się wzajemnie obijać przy przesuwaniu skrzynki. Gdy pojemnik jest duży, możesz wyłożyć jego dno czystym, suchym papierem. Nie przykrywaj jednak jabłek szczelnie. Papier ma tylko ochronić owoce przed zabrudzeniem lub ostrymi drzazgami, a nie zatrzymać wilgoć.
Skrzynki ustaw w chłodnym miejscu, gdzie panuje mniej więcej od 2 do 6 stopni Celsjusza. Dobra będzie chłodna piwnica, nieogrzewany ganek, ziemianka albo odpowiednio zabezpieczony garaż. Nie stawiaj ich bezpośrednio na betonowej posadzce. Podłóż kawałek drewna, kratkę albo grubą deskę. Dzięki temu od spodu także będzie dochodzić powietrze, a skrzynka nie złapie wilgoci od zimnej podłogi.
Warzywa trzymam z dala od jabłek, bo to cichy powód ich szybkiego psucia. Regularne zaglądanie do skrzynki pozwala uratować cały zapas
Jabłka nie powinny stać obok ziemniaków, marchwi, buraków, kapusty ani cebuli. Owoce wydzielają etylen, czyli gaz, który przyspiesza dojrzewanie i starzenie się wielu warzyw. Przez to ziemniaki mogą szybciej kiełkować, marchew więdnie, a inne zapasy krócej zachowują świeżość. Dodatkowo warzywa, zwłaszcza cebula i kapusta, mają intensywny zapach. Jabłka łatwo go chłoną, a przecież nikt nie chce zimą kroić owocu, który pachnie piwnicą i cebulą.
Najlepiej przeznacz dla jabłek osobny regał albo choćby oddzielny kąt pomieszczenia. Gdy masz małą piwnicę, ustaw skrzynki z owocami możliwie najdalej od worków z warzywami. Nie przykrywaj ich także grubym kocem, folią czy workiem jutowym. Jabłka muszą oddychać, ale nie mogą marznąć. Pilnuj więc, by temperatura nie spadła poniżej zera. Przemarznięte owoce po rozmrożeniu robią się wodniste, miękkie i szybko tracą smak.
Raz na tydzień albo co najwyżej raz na dwa tygodnie zajrzyj do skrzynek. Nie musisz przekładać każdego jabłka, bo niepotrzebne dotykanie też może je uszkodzić. Wystarczy, że obejrzysz owoce z wierzchu i lekko poruszysz skrzynką. Gdy zauważysz jabłko miękkie, pomarszczone, z plamą albo z nalotem pleśni, wyjmij je od razu. Nie odkładaj go na później, bo problem może przejść na sąsiednie owoce.
Warto też przechowywać odmiany osobno. Jedne jabłka wytrzymają do listopada, inne bez problemu poleżą do stycznia, a nawet dłużej. Te, które szybciej tracą jędrność, ustaw z przodu i zjadaj najpierw. Twardsze, późne odmiany zostaw głębiej. Dzięki temu nie będziesz niepotrzebnie przeszukiwać wszystkich skrzynek i zawsze sięgniesz po najlepsze owoce.
Od lat trzymam się tej prostej zasady: zdrowe jabłka, jedna warstwa, przewiewna skrzynka i żadnych warzyw obok. To nie wymaga specjalnych preparatów ani skomplikowanych sposobów. Potrzebujesz tylko chwili cierpliwości zaraz po zbiorach. Potem, kiedy za oknem jest szaro i zimno, wyjmujesz ze skrzynki twarde, pachnące jabłko i naprawdę czujesz, że warto było o nie zadbać.
Czytaj także:
- W upały podlewam ogród według 5 żelaznych zasad. Rośliny są zdrowe, bujne i kwitną na potęgę
- Podlewasz i podlewasz a rośliny i tak marnieją? To może być susza fizjologiczna
- To nie mączniak, ani zgnilizna czy wciornastki. Zbagatelizowałam objawy i straciłam wszystkie krzaczki pomidorów



























