Jesienne przesadzanie róż ma wiele zalet. Ziemia jest jeszcze ciepła po lecie, częściej pada deszcz, a krzew nie musi już wkładać siły w tworzenie nowych kwiatów. Dzięki temu może skupić się na wypuszczeniu drobnych korzeni w nowym miejscu. Trzeba jednak zrobić to z głową, bo róża nie lubi brutalnego obchodzenia się z korzeniami. Gdy zachowasz zwartą bryłę ziemi, przygotujesz przepuszczalne podłoże i dobrze je podlejesz przed sadzeniem, wiosną zobaczysz, jak szybko odbija.
WIDEO…
Najważniejsza jest bryła korzeniowa. Nie rozkruszaj jej podczas przenoszenia
Przy przesadzaniu róży najłatwiej popełnić błąd właśnie przy wykopywaniu. Wiele osób mocno otrzepuje korzenie z ziemi, bo chce dokładnie obejrzeć ich stan albo uważa, że tak będzie roślinie lżej. Ja tego nie robię, zwłaszcza jesienią. Róża ma delikatne, drobne korzenie, które odpowiadają za pobieranie wody i składników pokarmowych. Gdy je pourywasz albo wystawisz na wiatr i słońce, krzew będzie długo dochodził do siebie.
Najpierw zwiąż pędy miękkim sznurkiem, żeby nie przeszkadzały ci podczas pracy i nie pokłuły rąk. Następnie wykop róży szeroki okrąg, mniej więcej 30 do 40 centymetrów od środka krzewu. Przy większej, starszej róży zwiększ tę odległość. Wbij szpadel głęboko, potem podważaj ziemię z kilku stron. Nie ciągnij rośliny za pędy. Gdy bryła zacznie się ruszać, wsuwaj szpadel pod spód i delikatnie ją unieś.
Nie przejmuj się, gdy kilka grubych korzeni trzeba będzie przeciąć. Tego czasem nie da się uniknąć, szczególnie przy różach, które rosły kilka lat w jednym miejscu. Ważne, żeby cięcie było czyste. Użyj ostrego szpadla albo sekatora, a nie wyrywaj korzeni siłą. Najcenniejsze są jednak te drobne korzonki wraz z ziemią, która je otacza. To właśnie dlatego staram się przenieść różę na kawałku folii, starego worka albo twardej tacy. Bryła nie rozpadnie się wtedy po drodze, a ty nie będziesz musiała biegać z ciężkim krzewem przez pół ogrodu.
Przepuszczalna i podlana ziemia daje róży dobry start. Suchy dołek może wszystko popsuć
Nowe miejsce przygotuj jeszcze przed wykopaniem krzewu. To ważne, bo róża nie powinna długo leżeć z odkrytymi korzeniami. Wykop dół wyraźnie szerszy niż bryła korzeniowa, najlepiej o około 20 centymetrów z każdej strony. Głębokość dopasuj tak, żeby po posadzeniu róża rosła na podobnej wysokości jak wcześniej. Miejsce okulizacji, czyli zgrubienie u podstawy pędów, powinno znaleźć się kilka centymetrów pod ziemią. W chłodniejszych rejonach ogrodu daj je nieco głębiej, bo łatwiej ochronisz krzew przed mrozem.
Ziemia dla róży musi być żyzna, ale przede wszystkim przepuszczalna. W ciężkiej, zbitej glinie korzenie stoją w wodzie, a zimą mogą zacząć gnić. Do wykopanej ziemi dodaj dojrzały kompost i trochę drobnej kory albo dobrej ziemi ogrodowej. Gdy podłoże jest bardzo gliniaste, domieszaj gruboziarnisty piasek. Nie wsypuj jednak do dołka samych nawozów mineralnych. Jesienią róża nie potrzebuje już mocnego pobudzania do wzrostu, tylko spokojnego ukorzenienia.
Zanim włożysz krzew do dołka, wlej do niego wodę. Nie żałuj jej. Zwykle wystarcza jedno wiadro, ale przy suchej ziemi daj nawet dwa. Poczekaj chwilę, aż woda wsiąknie. Ten prosty zabieg robi dużą różnicę, ponieważ wilgoć dociera od razu tam, gdzie za moment znajdą się korzenie. Róża nie będzie musiała walczyć o wodę w pierwszych dniach po przesadzeniu. Nie sadź jej jednak w błocie. Podłoże ma być wilgotne, ale nie może przypominać kałuży.
-
wybierz miejsce słoneczne, najlepiej z dostępem do światła przez co najmniej kilka godzin dziennie,
-
nie sadź róży tam, gdzie wcześniej długo rosła inna róża,
-
usuń z dołka kamienie, korzenie chwastów i resztki starego podłoża,
-
przygotuj ziemię wcześniej, aby wykopany krzew od razu trafił na nowe miejsce.
Po przesadzeniu nie zostawiaj róży samej sobie. Jesienna pielęgnacja zdecyduje o kwiatach latem
Włóż różę do dołka ostrożnie, najlepiej razem z całą bryłą. Ustaw ją prosto i sprawdź z kilku stron, czy nie przechyla się na bok. Potem zasypuj wolne przestrzenie przygotowaną ziemią. Rób to stopniowo i lekko ugniataj dłonią, ale nie ubijaj podłoża jak betonu. Korzenie potrzebują dostępu powietrza. Na końcu uformuj wokół krzewu niewielką miskę z ziemi, która zatrzyma wodę podczas podlewania.
Po posadzeniu podlej różę jeszcze raz, nawet wtedy, gdy dołek był wcześniej nawodniony. Woda pomoże ziemi dokładnie otulić bryłę korzeniową i usunie puste kieszenie powietrza. Przez kolejne tygodnie zaglądaj do krzewu. Jesień bywa kapryśna. Gdy długo nie pada, podlej różę raz na kilka dni, ale porządnie, a nie tylko powierzchownie. Nie lej codziennie małych ilości, bo wtedy wilgoć zostanie tuż pod powierzchnią, a korzenie nie będą miały powodu schodzić głębiej.
Po przesadzeniu skróć zbyt długie albo uszkodzone pędy, ale nie rób jesienią mocnego cięcia. Zostaw większe formowanie na wiosnę. Teraz najważniejsze jest zabezpieczenie podstawy rośliny. Gdy nadejdą chłodne noce, usyp kopczyk z ziemi, kompostu albo przesianej kory na wysokość około 20 centymetrów. Nie przykrywaj róży szczelnie folią, bo pod nią łatwo zbiera się wilgoć i rozwijają się choroby.
Ja po takim przesadzeniu daję róży spokój. Nie nawożę jej azotem, nie zmuszam do wzrostu i nie zaglądam codziennie z łopatą. Wiosną, gdy ziemia rozmarznie, rozgarnij kopczyk, sprawdź pędy i wykonaj właściwe cięcie. Róża, która jesienią dostała nienaruszoną bryłę, wilgotną ziemię i spokojne warunki, zwykle szybko wypuszcza zdrowe przyrosty. A latem potrafi zaskoczyć liczbą kwiatów, jakby wcale nie zmieniała miejsca.
Czytaj także:
- Zabezpieczyłam borówki amerykańskie przed ptakami, ale sąsiad mnie wyśmiał. Wytknął mi aż 3 błędy
- W zeszłym roku zapomniałam to zrobić z glicynią, w tym gorzko tego pożałowałam. Sierpień to najlepszy czas na ten zabieg
- Mszyce w ogrodzie zwalczam tanią jak barszcz domową miksturą. Po kilku godzinach rośliny są już wolne od szkodników



























